Aktualności

USA będzie walczyć z chińską motoryzacją?

Biały Dom szuka nowych sposobów na osłabienie wpływu Chin na amerykańską ekonomię. Prasa donosi o zaostrzeniu przepisów dotyczących miejsca montażu pojazdów. W tle pojawia się też wątek potencjalnych ruchów ze strony USA w przypadku wygranej Donalda Trumpa w nadchodzących wyborach.

Motywem działań Waszyngtonu jest ponoć obawa o bezpieczeństwo danych w dobie coraz bardziej zaawansowanych metod zbierania informacji przez nowe pojazdy. Wzajemne oskarżenia mocarstw o wykorzystywanie publicznie dostępnych technologii do szpiegowania rywala już od lat pozostają elementem gry prowadzonej przez oba państwa. Można jednak przypuszczać, że szukanie nowych sposobów na ograniczenie chińskiej ekspansji jest również powiązane z nadchodzącymi wyborami prezydenckimi, a wraz ze zbliżającym się terminem elekcji licytacja będzie przybierała na sile.

Jak donosi Bloomberg, Biały Dom myśli o nałożeniu dodatkowych ograniczeń (wykraczających poza taryfy celne, które obecnie w przypadku aut wywodzących się z Państwa Środka sięgają 27,5 proc.) na chińskie pojazdy elektryczne oraz komponenty, niezależnie od miejsca, w którym są one montowane. Rząd nie chce, by chińskie produkty dostawały się na teren Stanów za pośrednictwem państw trzecich, takich jak chociażby Meksyk, w którym BYD (zresztą nie tylko) miałoby rozważać postawienie zakładów produkcyjnych. Tego typu rozwiązanie uderzyłoby najprawdopodobniej także w europejską motoryzację – nie jest bowiem tajemnicą, że unijni producenci (tak jak zresztą większa część świata) korzystają przy produkcji aut elektrycznych z chińskich komponentów, zwłaszcza tam, gdzie w grę wchodzi budowa baterii.

Obawy części branżowych ekspertów w tym zakresie budzą również wypowiedzi Donalda Trumpa, które mogą sugerować, że kandydat na prezydenta jest zdecydowany na twardy kurs zarówno w kontaktach handlowych z Chinami, jak i UE. Mowa jest m.in. o wyższych cłach – te w przypadku chińskich „elektryków” miałyby przekroczyć nawet zapowiadane przed kilkoma dniami przez przedstawiciela Republikanów 60 proc., co uczyniłoby potencjalną ekspansję ze strony Chin całkowicie nieopłacalną.  I choć Trump zaprzecza oskarżeniom, że jego plany doprowadziłyby do wojny handlowej z Pekinem, można przypuszczać, że władze Chiny nie pozostawią ewentualnych działań amerykańskiego rządu (bieżącego czy następnego) bez odpowiedzi.

Skontaktuj się z autorem
Redakcja
Linkedin
REKLAMA
Zobacz również
Aktualności
MG Motor Europe przeciwne unijnym cłom. „Protekcjonistyczne praktyki handlowe”
Redakcja
17/6/2024
Aktualności
Toyota Romanowski z trzecim Lexusem
Redakcja
13/6/2024
Aktualności
Komisja Europejska zadecydowała. Nowe cła mogą sięgnąć 50 proc.
Redakcja
12/6/2024
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.