Na dobrą sprawę zaczęło się od RCM-u – w 2013 r. francuski gigant, który całkiem niedawno finalizował przejęcie praskich oddziałów Mercedesa, zapoczątkował lawinę, która szybko rozlała się na Niemcy, prowokując dyskusję na temat zasadności posiadania salonów producenckich. W latach 2015-2016 za naszą zachodnią granicą doszło do prawdziwej wyprzedaży, w wyniku czego Mercedes „pozbył się” aż 63 spośród 158 punktów. Operacja zakończyła się umiarkowanym powodzeniem – wielu dealerom udało się poprawić rentowność nabytych placówek, choć jak podaje serwis Autohaus, niektóre lokalizacje nie przyniosły oczekiwanych zysków i zostały dalej odsprzedane.
Sukces był jednak na tyle duży, że do kolejnych ruchów nastawionych na oddzielenie działalności producenckiej od dealerskiej doszło poza macierzystym rynkiem, m.in. w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Belgii, ale także RPA i Kanadzie, gdzie Mercedes na początku 2022 r. sprzedał dealerom swoje ostatnie „niederlassungi” w ramach rozpadu liczącej siedem stacji Toronto Retail Group.
Doniesienia ze strony niemieckiej prasy sugerują, że w najbliższym czasie producent będzie kontynuował zapoczątkowany przed laty proces, a na „liście” znajdzie się zdecydowana większość niemieckich obiektów nadal pozostających w rękach Mercedesa, może z wyjątkiem kilku flagowych salonów zlokalizowanych w największych aglomeracjach.
Grono potencjalnych inwestorów nie miałoby się przy tym ograniczać do lokalnych firm, choć eksperci spodziewają się, że, tak jak w poprzednich fazach wyprzedaży, tak i tutaj Mercedes zdecyduje się na możliwie równomierne „rozdzielenie” obiektów (starając się uniknąć sytuacji, w której kilkadziesiąt placówek trafiłoby w ręce jednego dealerskiego podmiotu). O ile jednak w latach 2015-2016 na decyzję firmy miała wpływać w niemałym stopniu niedostateczna rentowność oddziałów producenckich, obecnie więcej mówi się o wpływie modelu agencyjnego i zacierającej się w nowym systemie granicy między niederlassungami a salonami dealerskimi.
Obecnie Mercedes zatrudnia około 8 tys. osób w ramach producenckiej działalności dealerskiej. Z danych opublikowanych przez ICDP wynika, że w 2022 r. firma dysponowała trzecią pod względem przychodu siecią na terenie Europy po Volkswagenie/Porsche i Stellantisie z wynikiem rzędu 7 mld euro, a zarazem jedną z dwóch (obok Renault), które w ostatnich latach głównie się kurczyły.