Aktualności

Listopad: spadków ciąg dalszy

W listopadzie zarejestrowano w Polsce 37,9 tys. nowych samochodów osobowych i dostawczych do 3,5 t, czyli o 20,3 proc. mniej niż przed rokiem oraz o 4 proc. więcej niż w październiku – wynika z danych CEPiK-u.

Wyniki rejestracji z ubiegłego miesiąca mówią jedno – kryzys podażowy nie odpuszcza nawet na moment. Po raz ostatni polski rynek automotive zanotował wzrostu pół roku temu, a skala spadków zwiększa się z każdym kolejnym miesiącem. Za słaby wynik odpowiadają auta osobowe – 31,9 tys. zarejestrowanych sztuk to o 23 proc. mniej niż rok temu. Zgoła inaczej prezentuje się sytuacja segmentu lekkich pojazdów dostawczych, którym udało się nawet wyjść na plus (+1,3 proc.).

Dane skumulowane po jedenastu miesiącach 2021 r. wskazują na wzrost wolumenu o 11,3 proc. w stosunku do 2020 r., co przełożyło się na 476,9 tys. nowych samochodów – podaje Samar. Koniec roku zakończymy więc nad kreską (mówi się o jakichś 6-8 proc.), co biorąc pod uwagę skalę kryzysu, nie jest najgorszym wynikiem, a przypomnijmy, że na początku roku eksperci szacowali wzrosty sprzedaży w 2021 r. w granicach 10-15 proc. O tym, że mogło być gorzej, chyba nie musimy więc nikogo przekonywać – dowody znajdziemy tuż za naszą zachodnią granicą.

W rankingu najpopularniejszych marek doszło do kilku ciekawych roszad – a może raczej wypada powiedzieć, że „sytuacja (prawie) wróciła do normy”. Pierwsze miejsce w listopadzie zajęła już tradycyjnie Toyota, ale na pozycję wicelidera, po krótkim rozbracie z podium, wskoczyła Skoda, a czołową trójkę uzupełnił Hyundai. W listopadzie japoński producent sprzedał 5,8 tys. aut. Ten wynik musi robić wrażenie, bo oznacza, że Toyota sprzedała ponad dwukrotnie więcej samochodów niż najgroźniejsi rywale. Na 4. miejscu z niewielką stratą do grupy pościgowej uplasował się Volkswagen (2,2 tys. szt.), a rewelacyjnie spisująca się w ostatnich miesiącach Kia spadła na 6. lokatę (2 tys. szt.). Tym samym plany na historyczne wyrzucenie VW z podium koreańska marka musi chyba przełożyć na kolejny rok. Piąte miejsce ponownie należy do BMW, które może już szykować koronę dla najwyżej sklasyfikowanej marki premium.

Po pewne zwycięstwo w kategorii najpopularniejszego modelu zmierza z kolei Toyota Corolla (20 tys., +28,7 proc.). Liczba nowych Corolli jest zresztą tak duża, że gdyby sklasyfikować ją jako osobną markę, to w rankingu aut osobowych zajęłaby 7. miejsce, rozdzielając BMW i Mercedesa. Na dalszych pozycjach znalazły się Toyota Yaris (13,5 tys., -1,9 proc.) oraz Skoda Octavia (12,1 tys., -27,9 proc.), a także Dacia Duster (11,2 tys., -0,9 proc.) i Toyota RAV4 (10,5 tys., +25,7 tys.).

Przetasowania w czołowej piątce rankingu stanowią żywy dowód na to, jak płynna jest obecnie sytuacja w motoryzacji. O wynikach za grudzień ponownie w dużym stopniu może decydować dostępność, a ta zmienia się w zasadzie z tygodnia na tydzień. Czy czekają nas jeszcze jakieś niespodzianki w tym roku? Oby nie.

Skontaktuj się z autorem
Redakcja
Linkedin
REKLAMA
Zobacz również
Aktualności
Grupa Wyszehradzka: najtańsze auta używane są w Polsce
Redakcja
21/1/2022
Aktualności
Rośnie sprzeciw wobec unijnych planów elektryfikacji
Redakcja
20/1/2022
Aktualności
Renault stawia na odnawianie aut używanych
Redakcja
19/1/2022
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.