Aktualności

Liderzy unijnego rynku na zakończenie kwietnia

Ubiegły rok należał w Europie do marek azjatyckich – Toyoty, Kii, a także Hyundaia. Po czterech miesiącach 2022 r. sytuacja wydaje się powtarzać, chociaż różnice między poszczególnymi brandami są już nieco mniejsze. Kto dobrze wszedł w bieżący rok, a komu powinęła się noga?

Falstart, przynajmniej pod względem wolumenowym, zaliczyli najwięksi motoryzacyjni gracze kontynentu, czyli Volkswagen i Stellantis. Niedobory aut, które mocno doskwierały obu producentom przez większą część 2021 r., przeniosły się na kolejny rok. Wśród marek związanych z niemieckim koncernem duże spadki zaliczyły Volkswagen i Skoda, które od początku roku zanotowały niemal identyczne wyniki na poziomie -23 proc. O trudnej sytuacji może mówić sieć Stellantisa, w której skala strat względem ubiegłego roku sięga niemal 30 proc. w przypadku czołowych brandów grupy – Peugeota oraz Fiata.

Powodów do optymizmu nie mają również dealerzy marki Renault, które w ciągu ostatnich czterech miesięcy sprzedało jedynie 163 tys. aut, o 22,8 proc. mniej niż w 2021 r. O ile jednak sytuacja francuskiej marki jest skomplikowana, o tyle dotychczasowe wyniki całej grupy oscylują powyżej rynkowej średniej (która w okresie styczeń-kwiecień wyniosła -14,4 proc.), a to za sprawą świetnej postawy Dacii, która zwiększyła sprzedaż  r/r o 12,5 proc.

Wśród marek liczących się na terenie UE wynik nad kreską, oprócz Dacii, osiągnęły zresztą tylko Kia i Hyundai, które urosły kolejno o 19,2 i 8 proc. W tym wąskim gronie zabrakło natomiast Toyoty, chociaż japońskiemu producentowi wiele do szczęścia nie zabrakło – różnica względem ubiegłego roku wyniosła zaledwie 719 aut (-0,4 proc.).

W trudnym okresie nieco lepiej od ogółu branży (z naciskiem na słowo „nieco”) radzili sobie przedstawiciele segmentu premium. Liderem zestawienia został Mercedes (-11,6 proc.), który o włos wyprzedził BMW (-14,3 proc.). Tym razem o pierwszeństwie zadecydowało około 1,5 tys. samochodów. Najlepszym wynikiem wśród „wielkiej trójki” może pochwalić się jednak Audi, które ograniczyło spadki do niecałych 8 proc.

Niepokój mogą jednak budzić dane kwietniowe. Gdybyśmy ograniczyli się bowiem wyłącznie do wyników z zeszłego miesiąca, okazałoby się, że w czołówce nie zabrakło marek, które w ciągu roku zmniejszyły liczbę rejestracji nawet o jedną trzecią.

Skontaktuj się z autorem
Redakcja
Linkedin
REKLAMA
Zobacz również
Aktualności
USA: 4,5 mln „używek” amerykańskiego TOP100
Redakcja
24/6/2022
Aktualności
Niemcy w rozkroku
Redakcja
23/6/2022
Aktualności
Toyota chce zwiększyć produkcję
Redakcja
22/6/2022
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.