Aktualności

Koniec roku pod kreską

Przed miesiącem w Polsce zarejestrowano 42,6 tys. nowych samochodów osobowych i dostawczych do 3,5 t, czyli o 2,33 proc. mniej niż przed rokiem. W efekcie branża motoryzacyjna zakończyła 2022 r. na 7,41-proc. minusie.

Grudzień przerwał trwający trzy miesiące trend, kiedy segment automotive odrabiał straty poniesione w pierwszej połowie roku. Chociaż mogło się wydawać, że realizacja zaległych zamówień oraz poprawiająca się od dłuższego czasu dostępność aut pozwolą utrzymać rynek na fali wznoszącej nieco dłużej, malejący popyt wywołany zaporowymi cenami zakończył okres wzrostów jeszcze przed zakończeniem roku.

Winnym słabszych wyników jest przede wszystkim segment samochodów dostawczych. Z danych CEPiK-u opublikowanych przez Samar wynika, że w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy na polskie drogi wyjechało 62,2 tys. lekkich aut dostawczych – o 15,8 proc. mniej niż w 2021 r. Nieco lepiej radziły sobie osobówki, ale i tutaj nie udało się uniknąć spadków, które sięgnęły 6 proc., co przełożyło się na 419,8 tys. zarejestrowanych pojazdów.

Pozycję lidera rynku w tym segmencie utrzymała Toyota, która z wolumenem 73,9 tys. nowych aut zachowała ogromną przewagę nad drugą w zestawieniu Skodą (42 tys.). Ta z kolei, dzięki wyraźnemu odbiciu w miesiącach jesiennych, pozostawiła zaś w tyle resztę stawki – na czele z Kią (33,8 tys.), Volkswagenem (30,8 tys.) i Hyundaiem (26,9 tys.). „Brązowy medal” dla koreańskiego producenta to zakończenie pewnego rozdziału w historii polskiego rynku motoryzacyjnego, na którym od wielu lat miejsce w najlepszej trójce było dla Volkswagena niejako zarezerwowane.

Wśród marek z wyższej półki wyborem numer jeden wśród klientów było BMW, które w ogólnym zestawieniu zajęło szóstą lokatę – identyczną jak przed rokiem i z porównywalnym wskaźnikiem rejestracji (23,8 tys.). W czołowej dziesiątce znalazło się miejsce jeszcze dla dwóch marek premium: sklasyfikowanego oczko niżej Mercedesa (21,3 tys.) oraz, mającego dziewiątą pozycję, Audi (19,3 tys.).

Listę najpopularniejszych modeli otwierają auta japońskiego lidera – Toyota Corolla (21,4 tys.) i Toyota Yaris (12,5 tys.). Podium uzupełniła Kia Sportage (11,2 tys.), która o włos wyprzedziła konkurentów – Dacię Duster (11 tys.) i Skodę Octavię (10,9 tys.).

Co nas czeka za rok? Jeśli wierzyć prognozom Samaru, powinniśmy nastawić się na dalsze, jakkolwiek niewielkie, spadki. Wstępna prognoza na rok 2023 to obecnie 410 tys. nowych samochodów osobowych, zakładając oczywiście, że limit przykrych niespodzianek wyczerpaliśmy już w poprzednich latach.

Skontaktuj się z autorem
Redakcja
Linkedin
REKLAMA
Zobacz również
Aktualności
Volkswagen nie zareaguje na obniżki w Tesli
Redakcja
31/1/2023
Aktualności
Ford z masowymi zwolnieniami w Europie
Redakcja
30/1/2023
Aktualności
Polacy chcą używanych aut za 25-50 tys. zł
Redakcja
27/1/2023
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.