Aktualności

Koniec roku na plusie. 2023 lepszy od 2022

Do trzęsienia ziemi nie doszło. Grudzień kontynuował zwyżkowy trend – według danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, w tym okresie zarejestrowano w Polsce 48,4 tys. samochodów osobowych oraz dostawczych o DMC do 3,5 t, czyli o 13,59 proc. więcej niż przed rokiem.

Mocna końcówka przełożyła się na całoroczny wynik branży. Od początku roku na polskie drogi wyjechało 539,6 tys. pojazdów (+11,94 proc.); nie sprawdziły się więc pesymistyczne prognozy sprzed dwunastu miesięcy, kiedy to szacowano, że rok 2023 podsumujemy dalszymi spadkami. O gorszym rezultacie miały zadecydować problemy popytowe i wyczerpująca się liczba zamówień. Ostatecznie, choć wyzwań nie brakowało, miniony rok okazał się, pod kątem wolumenowym, najlepszym od momentu wybuchu pandemii koronawirusa.

Najlepszym także dla Toyoty, która obroniła pozycję najpopularniejszej marki w segmencie aut osobowych z gigantyczną przewagą nad resztą stawki. W całym 2023 r. zarejestrowano łącznie aż 91,2 tys. nowych pojazdów japońskiego producenta, o 23,46 proc. więcej niż w roku 2022, co pozwoliło Toyocie zbliżyć się do niemal 20-proc. udziału w rynku. Również pozycja wicelidera została wyjaśniona przynajmniej kilka miesięcy temu. W minionym roku Skoda zaczęła odrabiać straty (51,5 tys.; +22,37 proc.) poniesione w poprzednich latach, pozostawiając daleko w tyle kandydatów do podium – Kię (36,1 tys.; +7,2 proc.), która udowodniła, że trzecie miejsce przed rokiem nie było kwestią przypadku, i Volkswagena (33,9 tys.; +10,9 proc.).

Do najostrzejszej walki doszło „oczko” niżej – Hyundai (26,9 tys.; +0,16 proc.) utrzymał czwartą lokatę w rywalizacji, do której… w ogóle nie powinno dojść. Rewelacyjny wynik Audi (26 tys.; +34,68 proc.), które w poprzednich latach wydawało się nie odczuwać problemów, z którymi zmagał się sektor motoryzacyjny, pozwolił bowiem marce wyprzedzić obu głównych konkurentów z segmentu premium – BMW i Mercedesa. Ci z kolei znaleźli się w ograniczonym gronie firm, które rok 2023 zakończyły pod kreską, nawet jeśli spadki wolumenowe były minimalne (kolejno -2,4 proc. i -0,07 proc.). Gorszy okres zanotowała także Dacia (-13,88 proc.), zamykając Top10, tuż poniżej siostrzanego Renault (+25,17 proc.).

W drugiej dziesiątce uwagę zwracają przede wszystkim cztery marki – Mazda (+52,38 proc.), Lexus (+85,49 proc.), Suzuki (+63,43 proc.) i Cupra (+185,69 proc.). Dane sprzedażowe mogą sugerować, że hiszpański brand w dużej mierze przejął już pałeczkę po Seacie, notując niemal dwukrotnie wyższy wynik (8,8 tys. szt. vs. 4,7 tys. szt.).

W trudnej sytuacji znajdują się natomiast dealerzy Forda (-26,31 proc.) i Fiata (-41,2 proc.). Ten ostatni wypadł z czołowej dwudziestki (a biorąc pod uwagę tylko grudzień – nawet z TOP30), ustępując markom takim jak Porsche czy Tesla. Amerykański producent jest z kolei autorem zdecydowanie najwyższego wzrostu na liście opublikowanej przez Samar za wyjątkiem producentów notujących pojedyncze rejestracje. W ubiegłym roku do klientów trafiło już 4,6 tys. „elektryków” zza oceanu, o 277,98 proc. więcej niż w 2022 r. Rośnie także popularność SsangYonga, który poprawiając wynik sprzedażowy o ponad 20 proc., zbliżył się do granicy 2 tys. zarejestrowanych „osobówek”. Jest natomiast za wcześnie, by podsumowywać działania prowadzone przez marki wywodzące się z Chin, choć jeśli rynki zachodnie są tu jakimś wyznacznikiem, to w 2024 r. trzeba będzie śledzić rozwój marki MG.  

Fot. Toyota

Skontaktuj się z autorem
Redakcja
Linkedin
REKLAMA
Zobacz również
Aktualności
„Elektryki” problemem dla firm leasingowych
Redakcja
23/2/2024
Aktualności
Pick-upy ze wzrostem sprzedaży w Europie
Redakcja
21/2/2024
Aktualności
Europa wita rok 2024 wzrostami
Redakcja
20/2/2024
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.