Aktualności

Dealer z inicjatywą

Dealerzy skrzyknęli się, kupili, wyremontowali i wyposażyli dla Ukraińców karetkę pogotowia. Inicjatywa powstała w wielkopolskiej firmie Toyota Mikołajczak. Dealer nie pierwszy raz służy pomocą tym, którzy najbardziej jej potrzebują.

Tuż po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę, opisywaliśmy w naszym miesięczniku liczne przejawy zaangażowania dealerów na rzecz poszkodowanych przez wojnę – zarówno tych, którzy przybyli do naszego kraju szukać schronienia, jak i wobec ludności pozostałej na miejscu. Wiele inicjatyw stanowi inspirujące przykłady skoordynowanych działań właścicieli stacji dealerskich.

W Hrebennem pojazd odebrał profesor Andrii Bazylewicz z Uniwersytetu Medycznego we Lwowie (pierwszy z lewej). Z prawej przedstawiciel Toyoty Mikołajczak Dariusz Kaliski

Obecny bohater rubryki „Dealer Dobrych Uczynków”, firma Toyota Mikołajczak, posiadająca salony w Lesznie i Kaliszu (a wkrótce również w Poznaniu – otwarcie nowych stacji Toyoty i Lexusa w stolicy Wielkopolski planowane jest jesienią tego roku), to pomysłodawca wyjątkowej akcji ukierunkowanej na pomoc ofiarom działań zbrojnych za naszą wschodnią granicą. Dzięki inicjatywie, którą przeprowadzono finalnie wspólnie z pięcioma innymi dealerami z Leszna, udało się zakupić i wyposażyć we wszystkie niezbędne artykuły karetkę medyczną, która 2 kwietnia trafiła do Lwowa.

Drugie życie karetki

Pomysł, by akurat w taki sposób wesprzeć Ukraińców, narodził się w głowie prezesa firmy Jacka Mikołajczaka. Już wcześniej dealer został poproszony przez przedstawicieli okolicznej gminy Lipno o wyremontowanie pojazdu, który miał posłużyć do przewozu osób na terenie ukraińskiego miasta Równe, połączonego partnerską współpracą z Lipnem. Później okazało się, że w tamtejszym regionie bardzo przydałaby się również karetka pogotowia.

Koszt zakupu nowej, w pełni wyposażonej karetki to suma około 600-700 tys. zł, więc w grę znów wchodziło raczej zaadaptowanie używanego pojazdu. Ale nawet to wiązało się z niemałym wydatkiem, bo rzędu 100 tys. zł (koszty odrestaurowania oraz wyposażenia auta w podstawowy sprzęt ratowniczy). – Pomyślałem, że warto zorganizować takie przedsięwzięcie we współpracy z okolicznymi dealerami. Na lokalnym, leszczyńskim rynku wszyscy się znamy, często wywodzimy z tych samych środowisk motoryzacyjnych. Uznałem, że wspólnymi siłami moglibyśmy zdziałać dużo więcej – tłumaczy Jacek Mikołajczak. Jak przyznaje, najbardziej budujące było dla niego właśnie to, że żaden z dealerów nie odmówił.

Ekipa składająca się – poza firmą Mikołajczak – z przedstawicieli firm Rakowski (KIA), Duda-Cars (Mercedes-Benz), Grupa Auto Mróz (Opel, Honda, Chevrolet, Iveco), Smektała (Renault), B&B (Peugeot) oraz Ciesiółka Auto Group (Ford i Skoda, Volkswagen) natychmiast podjęła wyzwanie. Każdy z dealerów przekazał na szczytny cel kilkanaście tysięcy złotych. Kiedy Jacek Mikołajczak zadzwonił do mnie z propozycją, nie miałem żadnych wątpliwości – zapewnia  Marcin Duda, prezes firmy Duda-Cars. – Wielu z nas angażuje się w różnego rodzaju pomoc dla Ukrainy, ale tu mogliśmy połączyć siły, co dało bardzo pożyteczny efekt – dodaje.

Auto, które spełniałoby swą funkcję, a jego adaptacja byłaby możliwa do realizacji, znaleziono dopiero w oddalonym o ponad 300 km komisie dla karetek w Starogardzie Gdańskim. Mechanicy z Toyoty Mikołajczak wymienili w pojeździe m.in. akumulator, opony, zawieszenie, tarcze i klocki hamulcowe. Po odebraniu z komisu karetka posiadała na wyposażeniu jedynie specjalistyczne łóżko i fotel do transportowania pacjentów. – Opierając się na wytycznych zaprzyjaźnionych lekarzy z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Lesznie, doposażyliśmy ambulans we wszystkie sprzęty potrzebne w akcji, jak defibrylator medyczny wraz z nakładkami pediatrycznymi do udzielania pomocy dzieciom, butle tlenowe czy reduktory do butli, a także respirator – wylicza współwłaścicielka firmy Jolanta Mikołajczak.

Co istotne, prywatni przedsiębiorcy z okolicy pomagali pro bono przy montażu sprzętu i oklejeniu pojazdu, aby odpowiadał on standardom stosowanym w ukraińskim transporcie medycznym. „Erkę” załadowano również po brzegi medykamentami, które można było legalnie przewieźć przez granicę (np. dostępnymi bez recepty środkami przeciwbólowymi). Część z farmaceutyków została zakupiona za pieniądze pochodzące ze zbiórki dealerów, ale większość sfinansował, mocno zaangażowany w akcję Lions Club Leszno 2000, czyli oddział światowej organizacji dobroczynnej Lions Club International, w którego szeregach od wielu lat aktywnie działa Jolanta Mikołajczak.

Zakupiona, odrestaurowana i wyposażona karetka medyczna służy już potrzebującym w okręgu lwowskim
Ambulans doposażono we wszystkie sprzęty potrzebne w akcji, jak defibrylator medyczny, butle tlenowe czy respirator
„Erkę” załadowano po brzegi medykamentami,
które można było legalnie przewieźć przez granicę

Zgodnie z przepisami przekazanie na Ukrainę karetki wraz z usprzętowieniem i środkami medycznymi mogło odbyć się wyłącznie w formie darowizny pochodzącej od instytucji pożytku publicznego. Stąd formalnie to leszczyński Lions Club przekazał transport lwowskiemu oddziałowi swej organizacji, a w Hrebennem odebrał go profesor Andrii Bazylewicz z Uniwersytetu Medycznego we Lwowie, piastujący stanowisko koordynatora ratownictwa wojennego Ukrainy. Obecnie karetka służy już potrzebującym w okręgu lwowskim.

Pomaganie po dealersku

Jak na dealera przystało, od początku wojny Toyota Mikołajczak użycza też swych samochodów lokalnym organizacjom pomocowym – Stowarzyszeniu Leszczyński Bank Żywności i Stacji Biznes. Pracownicy dealerstwa wielokrotnie jeździli na przejścia graniczne, dostarczając tam zebrane w salonach artykuły spożywcze oraz by przetransportować uchodźców wojennych do ustalonych miejsc kwaterunku. Firma zaopiekowała się także ukraińską rodziną. – Tuż po przekroczeniu granicy jedna z kobiet, które znalazły zakwaterowanie w okolicy, została po raz pierwszy mamą. Zorganizowaliśmy wyprawkę dla maluszka i pozostajemy w stałym kontakcie z tą rodziną. Dbamy o to, aby ich podstawowe potrzeby bytowe były w Polsce zaspokojone – mówi Jolanta Mikołajczak.

Pomaganie słabszym to zresztą dla dealera z Leszna żadna nowość. Toyota Mikołajczak bierze udział w rozlicznych akcjach dobroczynnych. Ich beneficjentami są często chore lub niepełnosprawne dzieci – firma wspiera ich leczenie bądź rehabilitację. Chętnie partycypuje też w organizacji lokalnych wydarzeń, podczas których zbierane są pieniądze na cele charytatywne (dealer m.in. współfinansuje przedmioty biorące udział w licytacji, dużą popularnością cieszy się tu możliwość wypożyczenia samochodu na weekend). Wiele działań pomocowych podejmowanych jest z inicjatywy załogi. – Do naszej firmowej tradycji od wielu lat należy to, że przed świętami Bożego Narodzenia przygotowujemy dla siebie nawzajem drobne upominki. Wraz z mężem poprosiliśmy pracowników, aby pieniądze ze zbiórki na prezent dla nas przeznaczyli na wsparcie wytypowanej przez siebie osoby potrzebującej – opowiada Jolanta Mikołajczak.

W świadczeniu fachowej pomocy kluczową rolę odgrywa to, by była „celowa”, czyli adresowana tam, gdzie jest najbardziej potrzebna. Przykłady takich działań łatwo dostrzec w inicjatywach podejmowanych przez bohaterów rubryki „Dealer Dobrych Uczynków”. Po raz kolejny możemy także pisać o tym, jak dealerom z sukcesem udaje się zjednoczyć wokół wartości prospołecznych. Zaś sama Toyota Mikołajczak, a konkretnie – właściciele firmy i pracownicy – jest nie tylko inicjatorem bardzo ważnej akcji, ale pomaganie ma po prostu w naturze, wspierając potrzebujących permanentnie, od lat i bezwarunkowo.

Skontaktuj się z autorem
Emilia Jakubowska
REKLAMA
Zobacz również
Aktualności
Transakcja dekady na ostatniej prostej. Holding 1 z listem intencyjnym z RRG Warszawa
Redakcja
5/8/2022
Aktualności
Producenci zauważają niższy popyt
Redakcja
4/8/2022
Aktualności
Stellantis wygrywa z Teslą w Europie
Redakcja
3/8/2022
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.