Sylwetka firmy

Najważniejszy jest zespół

Od skromnej działalności w małym warsztacie w Ełku do jednego z największych dealerów Toyoty w Polsce i debiutu na Liście TOP50. Tak w telegraficznym skrócie wygląda historia firmy Toyota Nowakowski.

Swoją motoryzacyjną przygodę Jan Nowakowski rozpoczął, prowadząc – wspólnie z bratem – warsztat mechaniczny w rodzinnym Ełku. Droga do trzech salonów marki Toyota, które prowadzą obecnie Iwona Nowakowska-Sołtys oraz Tomasz Sołtys, czyli jego młodsza córka i zięć, wiodła przez Wrocław i Świebodzice oraz pracę w niemieckim serwisie japońskiej marki. Nierzadko była długa i wyboista. Ale dziś Jan Nowakowski to uśmiechnięty 72-latek, cieszący się życiem i oddający swoim pasjom. Jak podkreśla jego córka, sukces nie byłby możliwy bez wrodzonego talentu ojca do interesów oraz umiejętności zjednywania sobie ludzi i przyjaciół.

Polska w Unii, Nowakowski we Wrocławiu

– Pierwsze kroki w branży tata rzeczywiście stawiał w Ełku. Kiedy rozpoczął studia we Wrocławiu, chwilowo porzucił motoryzacyjny biznes. Jednak nie trwało to długo. Za namową brata swojego taty przyjechał do Świebodzic, należących do aglomeracji wałbrzyskiej. Tam w przydomowym garażu otworzył warsztat samochodowy – mówi Iwona Nowakowska-Sołtys, prezes zarządu Toyota Nowakowski. W latach 80. Jan Nowakowski rozpoczął też sezonową pracę jako mechanik u niemieckiego dealera Toyoty. W ciągu trzech miesięcy nauczył się języka i okazało się, że jest najlepszym specjalistą w całej firmie. Coraz częściej myślał jednak o poszerzeniu własnego biznesu. Rozpoczął współpracę z niemieckim pracodawcą i zaczął importować samochody – głównie Toyoty i Mercedesy.

Zachęcony dobrymi wynikami, jakie osiągał, na początku lat 90. Jan Nowakowski postanowił zgłosić się do polskiego oddziału Toyoty. – Tata opowiadał mi, że na początku był bardzo zdziwiony, że rodowity Niemiec, u którego pracował, powtarzał mu, że nie ma lepszych samochodów niż Toyoty. Jednak po czasie spędzonym w zagranicznym warsztacie doszedł do podobnego wniosku – wspomina Iwona Nowakowska-Sołtys. Przyszły dealer przeprowadził renowację obiektu na obrzeżach Świebodzic, w którym dotychczas sprzedawał importowane auta, i złożył aplikację do ówczesnego importera Toyoty. Pomysł spodobał się centrali i w styczniu 1991 r. doszło do podpisania umowy o współpracy. W 1997 r. dealer przeniósł salon i serwis do centrum miasta, natomiast działalność blacharsko-lakierniczą nadal prowadził na obrzeżach. Sytuacja zmieniła się dopiero w 2009 r., kiedy to cała działalność została przeniesiona do nowego – oddalonego o 10 km od matecznika – obiektu w Wałbrzychu.

W międzyczasie miało miejsce ważne dla firmy wydarzenie. Na początku 2003 r. dealer otrzymał od importera propozycję wejścia na nowy rynek. Możliwość wybudowania obiektu w Bielanach Wrocławskich była dla firmy wyzwaniem, ale też szansą rozwoju. – W Świebodzicach naszą działalność opieraliśmy przede wszystkim na rodzinnej atmosferze i bliskich kontaktach z lokalną społecznością. Wrocław to z kolei duże miasto, z zupełnie innymi standardami, a także klientami, którzy na początku nie postrzegali naszej marki zbyt dobrze. Powód był prosty. Dealer, który funkcjonował na tym terenie przed nami, nie zawsze gwarantował należytą jakość obsługi. Kilka lat wytężonej pracy na szczęście dało efekty i udało nam się odzyskać zaufanie klientów. Była to ogromna zasługa całego naszego zespołu – tłumaczy prezes. Dealer dokładnie pamięta moment rozpoczęcia działalności swojego salonu. Data była szczególna. Gdy w maju 2004 r. Polska wstąpiła do Unii Europejskiej, rodzinna firma Nowakowskich wkroczyła na rynek wrocławski.

Branżowe małżeństwo

Iwona Nowakowska-Sołtys już w latach 90. wykazywała duże zainteresowanie branżą motoryzacyjną. Jak wspomina, jako nastolatka prosto ze szkoły jechała do salonu w Świebodzicach, aby pomagać rodzicom. – Już wtedy chciałam być częścią pracującego tam zespołu. Pomagałam jak tylko mogłam: sprzątałam, układałam części, uczestniczyłam w przygotowaniach do dni otwartych i innych atrakcji, które zapewnialiśmy klientom – mówi.

Po studiach Nowakowska-Sołtys rozpoczęła pracę w salonie w Świebodzicach, którą przerwała ze względu na propozycję pracy w innej, także japońskiej firmie. Kiedy jednak dealer otrzymał ofertę budowy salonu w Bielanach Wrocławskich, obecna prezes postanowiła wrócić do rodzinnego biznesu i zajęła się zarządzaniem nowo otwartym obiektem. Jak przyznaje, najlepszym nauczycielem dealerskiego fachu był jej tata. – Uczestniczyłam z tatą we wszystkich spotkaniach, konferencjach czy szkoleniach przeznaczonych dla dealerów z naszej sieci. Ukończyłam jako najmłodsza uczestniczka Akademię organizowaną przez Toyotę Motor Poland. Wszystkie te warsztaty i przede wszystkim wiedza przekazywana mi przez tatę doprowadziły mnie do objęcia funkcji prezesa zarządu naszej firmy – przekonuje.

Rok 2004 r. okazał się przełomowy dla wywodzącego się ze Świebodzic dealera z jeszcze jednego powodu. Do zespołu bielańskiego salonu dołączył wówczas Tomasz Sołtys, obecnie wiceprezes firmy, a prywatnie mąż Iwony Nowakowskiej-Sołtys. – Z Toyotą jestem związany od ponad dwóch dekad, ponieważ zanim rozpocząłem pracę w salonie w Bielanach Wrocławskich, pracowałem u innego dealera tej marki. Można więc powiedzieć, że jesteśmy z Iwoną… branżowym małżeństwem – mówi z uśmiechem Tomasz Sołtys.


Zupełnie nowy rynek

Systematyczny rozwój firmy skierował właścicieli ku nowemu rynkowi. W 2014 r. dealer otworzył salon samochodów używanych Toyoty w Jeleniej Górze. – Przyznam, że początkowo nie docenialiśmy rynku jeleniogórskiego. Po pewnym czasie, obserwując tamtejsze wyniki sprzedaży, zauważyliśmy, że to region z dużym potencjałem. Podobne spostrzeżenia miała Toyota Motor Poland, w związku z czym wspólnie podjęliśmy decyzję o dalszym rozwoju w tym mieście i jesienią 2017 r. otworzyliśmy tzw. salon satelitarny, w którym prowadziliśmy sprzedaż aut nowych i używanych oraz serwis – tłumaczy Iwona Nowakowska-Sołtys.

Otwarcie pełnoprawnego dealerstwa spowodowało, że udziały marki w lokalnym rynku znacząco wzrosły, a dealerowi zaczął doskwierać brak miejsca. – Szczęśliwie dla nas syndyk wystawił wkrótce na sprzedaż w Jeleniej Górze… obiekt podealerski. Był sporo większy od naszego i dysponował odpowiednim standardem. Udało nam się go kupić we wrześniu 2019 r. i praktycznie natychmiast przenieśliśmy do niego naszą działalność – tłumaczy prezes zarządu. Wkrótce – między innymi z uwagi na turystyczny charakter regionu – dealer rozszerzył portfolio swoich usług o wypożyczalnię samochodów Toyota Rent, która cieszy się dużą popularnością.

Po zakończeniu współpracy z ówczesnym dyrektorem salonu w Bielanach Wrocławskich, zarząd zdecydował się na zatrudnienie dyrektora zarządzającego całą grupą. – Wspólnie z mężem doszliśmy do wniosku, że w zarządzie przydałby się ktoś, kto spojrzy na naszą firmę z trochę innej perspektywy. Marka Drabczyka, bo o nim mowa, poznaliśmy w trakcie trwania umowy sponsoringowej ze Śląskiem Wrocław. Po odejściu Marka z klubu, zaproponowaliśmy mu współpracę. Śmieję się, że udało nam się wyciągnąć ze Śląska to, co najlepsze – mówi Iwona Nowakowska-Sołtys, dodając, że dołączenie do zespołu osoby, która posiada szerokie doświadczenie menedżerskie i wiedzę z wielu dziedzin, pozwoliło firmie na jeszcze szybszy rozwój.

Małe zmiany – duży efekt

Początkowo Marek Drabczyk zajmował się zarządzaniem salonem w Wałbrzychu. Po roku właściciele firmy zaproponowali mu stanowisko dyrektora zarządzającego całej organizacji. – To było dla mnie ogromne wyróżnienie, ale też wyzwanie. Myślę jednak, że wspólnymi siłami udało nam się wprowadzić firmę na jeszcze wyższy poziom – mówi Drabczyk.

Nowy zarząd postanowił nieco zmodyfikować wcześniejszy styl zarządzania, opierający się w dużej mierze na intuicji. Obecnie decyzje podejmowane są w oparciu o regularny monitoring wyników i parametrów efektywności i rentowności. Każdy z członków zarządu ma też swoje, ściśle określone zadania. Iwona Nowakowska-Sołtys odpowiada za całokształt działań w firmie, Tomasz Sołtys zajmuje się sprawami technicznymi oraz inwestycyjnymi, a Marek Drabczyk zarządza strefą handlową.

Zmiany wprowadzone w ostatnich latach polegały na identyfikacji braków i ich stopniowym eliminowaniu, a nie na wzniecaniu rewolucji. Takie podejście okazało się jednak skuteczne. – Przyjrzeliśmy się dokładnie każdemu działowi firmy. W kwestiach kadrowych dokładnie przejrzeliśmy i na nowo określiliśmy obowiązki pracowników. Wprowadziliśmy także kontrolę finansową, dzięki której w lepszy sposób możemy planować i następnie realizować przyjętą strategię – tłumaczy Marek Drabczyk. Potwierdzeniem dobrego kierunku zmian było między innymi uzyskanie w 2019 r., przyznawanego przez Toyotę, tytułu „Dealer Roku” – i to zarówno w kategorii dla mniejszych rynków (oddział w Wałbrzychu), jak i większych (Bielany Wrocławskie). Jak zaznaczają właściciele, nagroda to nie tylko prestiżowa statuetka, ale przede wszystkim potwierdzenie, że firma jest w dobrej kondycji finansowej, odpowiednio zarządza kadrą oraz notuje wzrosty w kluczowych obszarach.

W trzech oddziałach dolnośląskiej grupy dealerskiej zatrudnionych jest około 250 osób. Na co dzień zarząd kieruje wszystkimi obiektami z salonu w Bielanach Wrocławskich, gdzie znajdują się wspólne działy HR, kontrolingu i marketingu. Oddział wałbrzyski i jeleniogórski kierowany jest przez dedykowanego dyrektora. Dyrektorów mają też dział flotowy oraz samochody używane. – Wielu pracowników jest z nami od początku istnienia firmy. Bardzo to doceniamy. Wychodzimy również z założenia, że poszukiwania osoby na dane stanowisko rozpoczynamy wewnątrz firmy. Jeśli tyko mamy kandydata, zawsze stawiamy na wewnętrzy awans w obrębie naszych struktur. Tak było chociażby w przypadku nominowanych niedawno dyrektorów: działu aut używanych oraz dyrektora oddziału w Wałbrzychu i Jeleniej Górze – tłumaczy Iwona Nowakowska-Sołtys.

Mimo nagłego zatrzymania gospodarki z powodu pandemii Toyota Nowakowski nie zredukowała zatrudnienia. Cel na najbliższe miesiące to właśnie utrzymanie załogi oraz powrót do poziomu rentowności sprzed kryzysu

Ważne używane i dostawcze

Wspomniane samochody używane to istotna część biznesu w Grupie Toyota Nowakowski. Jeszcze w 2004 r. dealer sprzedawał około 60 aut „z drugiej ręki”, w 2017 r. już ponad 600, a w 2019 r. osiągnął sprzedaż 1243 sztuk. Skąd aż takie tempo wzrostu? Przyczyn jest kilka. Zespoły odpowiadające za auta używane i dział floty stale ze sobą współpracują, nie ograniczając się tylko do odkupu aut podczas wymiany. Dodatkowo, dealer obsługuje wałbrzyską fabrykę produkującą podzespoły dla Toyoty, która oferuje swoim pracownikom program wynajmu na bardzo preferencyjnych warunkach. – Co roku, w okresie 5-6 miesięcy wymieniamy 300-400 samochodów. W ostatnim kontrakcie w większości były to Toyoty Corolle, jednak dzięki dobremu przygotowaniu i kreatywności działu aut używanych nie mieliśmy problemu ze znalezieniem na nie nabywców. W zeszłym roku zanotowaliśmy prawie 40-proc. wzrost sprzedaży „używek” i zajęliśmy 23. miejsce na liście TOP50 dealerów samochodów używanych – mówi Marek Drabczyk.

Dealer dostrzega również duży potencjał w autach dostawczych swojej marki. – Choć ta część działalności jest jeszcze bardzo świeża, już widzimy wśród klientów spore zainteresowanie naszą ofertą. Dość powiedzieć, że w dobie kryzysu spowodowanego koronawirusem Toyota Professional – jako jedyna marka na rynku – notuje wzrosty, choć oczywiście zdajemy sobie sprawę, że startowaliśmy z dość niskiego pułapu – opowiada Iwona Nowakowska-Sołtys.

Oczywiście skutki pandemii nie ominęły Toyoty Nowakowski, choć większe spadki sprzedaży aut osobowych oraz zleceń w serwisie i blacharni-lakierni dotarły do firmy dopiero w kwietniu. Na początku maja dało się już zauważyć ożywienie. Właściciele z dumą mówią też o tym, że udało im się nie redukować zatrudnienia z powodu niespodziewanego wyhamowania gospodarki. – Uważamy, że to duży sukces. Ale nie jedyny. Kilka tygodni temu Toyota Motor Poland przeprowadziła wśród pracowników stacji dealerskich ankiety zadowolenia. Od pracowników naszych oddziałów otrzymaliśmy ponad 80 proc. pozytywnych ocen dotyczących działania zarządu – mówi Tomasz Sołtys. Dealer dopiero w maju rozpoczął procedurę pozyskiwania subwencji z tarczy finansowej.

Utrzymać rentowność

Warsztat blacharsko-lakierniczy zlokalizowany jest na terenie stacji w Wałbrzychu i obsługuje również zlecenia z oddziału jeleniogórskiego. W przypadku szkód przyjmowanych w Bielanach Wrocławskich dealer, obok blacharni wałbrzyskiej, korzysta również z usług podwykonawcy. Łączna liczba zleceń wykonywanych przed wybuchem pandemii w obu lokalizacjach oscylowała w okolicy 180-200 miesięcznie. I choć w kwietniu w tym obszarze odnotowano spadek o około 40 proc., to właśnie serwis oraz blacharnia-lakiernia generują dziś największe zyski i w dużym stopniu utrzymują firmę.

Jesienią 2019 r. dealer rozpoczął także rozbudowę serwisu mechanicznego we Wrocławiu, która zakończy się w najbliższe wakacje. Dzięki temu firma uzyska dodatkowe 1000 m2 powierzchni warsztatowej. – Wydzielona część hali przeznaczona będzie na bieżącą obsługę samochodów: tam będą odbywać się przeglądy, a także przygotowanie pojazdów do sprzedaży. Będzie też dodatkowa myjnia, przystosowana nawet do obsługi dużych pojazdów dostawczych, które importer zamierza wprowadzić do oferty w ciągu 2-3 lat. Przewidzieliśmy też miejsce na usługi związane z doposażaniem aut w alarmy, czujniki i inne „dodatki” – mówi o nowej inwestycji Tomasz Sołtys.

Zakup salonu dealerskiego w Jeleniej Górze, rozbudowa serwisu w Bielanach Wrocławskich, wzmocnienie kadry zarządzającej – wszystko to było możliwe dzięki przemyślanej polityce właścicieli. Obecnie zarząd firmy skupia się na tym, by nie musieć dokonywać redukcji personelu i zachować rentowność. Jeśli te plany uda się zrealizować, a dealer przejdzie przez kryzys bez większych strat, to można spodziewać się, że w przyszłości Grupa Toyota Nowakowski jeszcze umocni swoją pozycję na rynku. Efekt powinniśmy obserwować na obydwu listach największych polskich dealerów – zarówno aut nowych, jak i używanych.


TOYOTA NOWAKOWSKI           

Firma dealerska prowadząca salonu Toyoty w Bielanach Wrocławskich, Jeleniej Górze i Wałbrzychu, założona w 1991 r. przez Jana Nowakowskiego. Obecnie prezesem zarządu jest córka właściciela – Iwona Nowakowska-Sołtys, którą wspierają mąż, a także wiceprezes firmy – Tomasz Sołtys, oraz dyrektor zarządzający Marek Drabczyk. W 2019 r. z salonów dolnośląskiej grupy wyjechały 2743 samochody nowe i ponad 1200 aut używanych.

Skontaktuj się z autorem
Anna Kopczyńska Linkedin
dziennikarz miesięcznika "Dealer"
REKLAMA
Zobacz również
Sylwetka firmy
Od zawsze na plusie
Redakcja
28/9/2021
Sylwetka firmy
Górski i Górscy na swoim
Redakcja
16/8/2021
Sylwetka firmy
Używane w DNA
Redakcja
1/7/2021
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.