Komentarz

2024? Stabilizacja ze wskazaniem na wzrost

Przyznam, że w 2023 r. wchodziliśmy ze sporymi obawami, co znajdowało odzwierciedlenie choćby w prognozach dotyczących sprzedaży nowych aut, w których dominowały przecież spadki (sam obstawiałem -5 proc.). Wiadomo – rekordowa inflacja, stopy procentowe, rosnące ceny aut. Tymczasem wiemy już, że kończący się rok zamkniemy ze wzrostem rejestracji, zostaje co najwyżej pytanie o skalę. Na tym tle spoglądam na 2024 r. z optymizmem, bo duża część negatywnych dla branży czynników zauważalnie wyhamowała.

Poziom inflacji zdecydowanie zmalał, bo nawet jeśli raportowane oficjalnie 6,5 proc. to w znacznej mierze efekt niższych cen paliw (jak wiemy przejściowych…), nie ulega wątpliwości, że jeszcze pół roku temu jednocyfrowa inflacja nie była wcale pewna. A skoro ceny rosną wolniej, rozpoczęły się cięcia stóp procentowych (stopa referencyjna NBP spadła w październiku, po drugiej z rzędu obniżce, poniżej 6 proc.). Już te dwa elementy powodują, że w portfelu klienta zostaje więcej pieniędzy – wiemy przecież, jak bardzo w ostatnich dwóch latach urosły Polakom raty kredytów, przede wszystkim hipotecznych. Ale niższe stopy to oczywiście także bardziej atrakcyjne warunki finansowania samochodów czy większe możliwości subsydiowania produktu ze strony importerów, a więc zdecydowanie impuls zwiększający popyt. Do tego można dodać „waloryzację” programu 500+ czy generalnie – dość optymistyczne z perspektywy biznesu deklaracje co do polityki fiskalnej nowej władzy. Podsumowując ten wątek, wiele wskazuje na to, że polscy konsumenci będą mieli więcej dodatkowych czy wolnych środków. Czyli będą mogli więcej konsumować.

Nie ma też dziś powodów, żeby zakładać głębokie turbulencje w naszej gospodarce. Wręcz odwrotnie, liczę, że tempo wzrostu będzie wyższe, bo wydaje się, że zmiana polityczna w kraju daje szansę na odblokowanie i wpuszczenie w „obieg” środków z KPO, które powinny napędzić inwestycje, nowe projekty i zamówienia. A jeśli przyspieszają inwestycje, z reguły przyspiesza też branża automotive. Rozpędzająca się gospodarka potrzebuje motoryzacji.

Z czynników stricte branżowych różnicę na plus mogą zrobić moim zdaniem m.in. chińskie marki, które – wszystko na to wskazuje – zaczynają wchodzić na polski rynek już na poważnie. Z uwagi na specyfikę tych firm, a zwłaszcza ich produktu, może to stanowić wartość dodaną do wolumenu krajowych rejestracji – przede wszystkim z uwagi na atrakcyjne ceny chińskich aut. Może zdarzyć się zatem tak, że część nabywców, którzy nie rozważali zakupu nowego pojazdu, dzięki ofertom z Chin przynajmniej weźmie to pod uwagę. Z drugiej strony, plusem może być także rosnąca sprzedaż aut elektrycznych – z tej perspektywy ogólny wolumen rejestracji nie ulegnie być może zwiększeniu, ale miks samochodowy trochę się mimo wszystko zmieni. A nie jest żadnym odkryciem, że „elektryki” są z reguły dość drogie, a przy tym niemal zawsze sprzedawane razem z finansowaniem.

Obawy? Jedna, ale za to bardzo poważna: sytuacja geopolityczna. Niestety, wygląda na to, że wojna w Ukrainie może trwać jeszcze długo, a to nie tylko duża destabilizacja dla regionu, ale i określone konsekwencje dla polityki gospodarczej państw „przyfrontowych”. Co gorsza, do konfliktu tuż przy naszej granicy doszedł jeszcze ten na Bliskim Wschodzie, wpływający choćby na ceny paliw. No i pytanie, co będzie się działo na Dalekim Wschodzie, zwłaszcza w krytycznym dla światowych dostaw, m.in. półprzewodników, Tajwanie. Pod tym kątem najbliższe miesiące nie wyglądają obiecująco.

Zakładając jednak, że napięcia geopolityczne nie będą przesadnie eskalować, a w polską czy światową gospodarkę nie trafi znowu jakiś „czarny łabędź”, widzę 2024 r. raczej w jasnych barwach. Siła nabywcza polskiego konsumenta powinna być wyższa niż w roku bieżącym, a aktualne rezultaty rejestracji aut sugerują, że chyba trochę nie doceniliśmy branży. Dlatego teraz wierzę, że przed dealerami i sektorem automotive całkiem dobry okres. Na pewno nie boom, raczej spokojna stabilizacja. Ale stabilizacja ze wskazaniem na wzrost.

Skontaktuj się z autorem
Piotr Półtorzycki
Linkedin
dyrektor Departamentu Sprzedaży i Współpracy z Importerami w Santander Consumer Multirent
REKLAMA
Zobacz również
Komentarz
Czemu dobrym pracodawcom jest łatwiej?
Redakcja
22/4/2024
Komentarz
Efekt Concorde’a
Redakcja
16/4/2024
Komentarz
Kto zapłaci za deprecjację aut na prąd?
Redakcja
28/3/2024
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.