Wydarzenia

Dealer wynajmuje auto pracownikowi. Co z oskładkowaniem przychodu?


W ostatnim czasie gdański oddział ZUS-u wydał decyzję w sprawie firmy, która zamierzała umożliwić swoim pracownikom korzystanie z samochodów służbowych do celów prywatnych. By mieć prawo do korzystania z auta, pracownik miał uiszczać miesięczną opłatę uzależnioną od rodzaju samochodu służbowego. Przedsiębiorca stwierdził, że przychód pracownika z tytułu używania samochodów służbowych do celów prywatnych nie stanowi jednak podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne.

Uzasadniał to tym, że skoro pracownicy, którym mają zostać powierzone auta, będą z nich korzystać za miesięczną opłatą, to przychód ten będzie stanowił korzyść materialną wynikającą z regulaminu wynagradzania, polegającą na korzystaniu z częściowo odpłatnych przejazdów środkami lokomocji i – tym samym – przychód ten nie będzie stanowił podstawy wymiaru składek. Wykorzystanie samochodu służbowego do celów prywatnych – zdaniem firmy, która zwróciła się do ZUS-u z wnioskiem o interpretację – należałoby uznać za świadczenie, jakie pracodawca ponosi wobec pracowników, a wartość tego świadczenia powinno się ustalać zgodnie z przepisami i doliczać do przychodu pracownika z tego źródła. ZUS nie zgodził się jednak z przedsiębiorcą. Czy oznacza to, że dotychczasowa polityka stacji dealerskich w zakresie oskładkowania przychodu pracowników z tytułu wykorzystywania przez nich samochodów służbowych do celów prywatnych powinna się zmienić?

W swojej decyzji ZUS przywołał przepisy, wedle których z wyłączenia z podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie mogą korzystać między innymi te przychody, które umożliwiają korzystanie z bezpłatnych lub częściowo odpłatnych przejazdów środkami lokomocji. Jednak udostępnienie samochodu służbowego nie może być – zdaniem ZUS-u – uznane za „przejazdy środkami lokomocji”. Pod tym pojęciem należy rozumieć zorganizowaną i usystematyzowaną formę poruszania się, np. zapewnienie biletu lotniczego, a nie udostępnienie pracownikowi samochodu służbowego.

Co więcej, zdaniem gdańskiego oddziału ZUS w przypadku udostępnienia przez firmę pracownikom aut służbowych, które są jej własnością (a więc, których firma nie nabywa z przeznaczeniem wynajmowania ich pracownikom), korzyść pojawia się przede wszystkim po stronie pracodawcy, dla którego użyczanie aut może stanowić dodatkowe źródło dochodu!

Co to oznacza dla dealerów? Zdaniem Tobiasza Szczęsnego z firmy Gekko Taxens, interpretacja ZUS nie powinna zmienić dotychczasowej polityki stacji dealerskich w zakresie oskładkowania przychodu pracowników z tytułu wykorzystywania przez nich samochodów służbowych do celów prywatnych. – Nie znam przypadków, w których dealerzy wdrożyliby koncepcję zwolnienia z oskładkowania w opisywany sposób. Wynika to przede wszystkim z ugruntowanej w tym zakresie linii orzeczniczej sądów apelacyjnych. Jak wskazuje orzecznictwo, przepisy rozporządzenia MPiPS w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe, nie znajdują zastosowania do korzyści uzyskiwanej przez pracownika poprzez udostępnienie mu przez pracodawcę samochodu służbowego do celów prywatnych – komentuje ekspert.

Jego zdaniem klamrą spinającą te rozważania jest wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2018 r. (I UK 319/17). Sąd wskazał, że użyte w tych przepisach sformułowania „bezpłatne” oraz „częściowo odpłatne” nie dotyczą ponoszenia wszelkich kosztów związanych z przejazdem, tak jak w przypadku korzystania z samochodu służbowego w celach prywatnych, ale chodzi tu o samą odpłatność za przejazd. Taka odpłatność występuje w przypadku przewozów biletowanych, w tym rozliczanych w formie ryczałtowej biletu okresowego. Natomiast nie występuje ona w przypadku ryczałtowego opłacenia możliwości korzystania z samochodu służbowego dla celów prywatnych – wyjaśnia Tobiasz Szczęsny. Jak zauważa, omawiana interpretacja ZUS tylko potwierdza dotychczasową praktykę w tym zakresie.