Wydarzenia

Dealer udostępnia auta na czas epidemii. Jakie skutki podatkowe?


Z troski o bezpieczeństwo klientów i pracowników zdecydowana większość dealerów zawiesiła możliwość wykonywania jazd demonstracyjnych. Część firm bezpłatnie użycza swoje auta szeroko rozumianej służbie zdrowia – szpitalom, lekarzom czy pielęgniarkom – oraz lokalnym restauracjom, które dowożą posiłki m.in. personelowi medycznemu. Czy chęć wsparcia pracowników służby zdrowia nie wywoła negatywnych skutków podatkowych po stronie dealera?

Samochody przeznaczone do jazd demonstracyjnych są towarami handlowymi dealera. Niezależnie od celu, który przyświeca salonowi w związku z ewentualnym użyczeniem takich pojazdów, nie będzie miało to przełożenia na koszty podatkowe poniesione w związku z ich nabyciem. Wydatek na zakup aut testowych staje się kosztem uzyskania przychodu dopiero w momencie sprzedaży takich samochodów. Można jednak zastanawiać się, czy udostępniając auta demonstracyjne, dealer świadczy usługi podlegające opodatkowaniu VAT. W tym przypadku odpowiedź nie jest już taka jednoznaczna. Temat omawia Marta Szafarowska z firmy Gekko Taxens – wykładowca Dealerskiej Akademii Podatkowej.

Co mówią na ten temat przepisy? – Opodatkowane są nieodpłatnie świadczone usługi, jeżeli nie są one związane z prowadzoną działalnością gospodarczą. Należy więc zadać pytanie, dlaczego dealer podejmuje działanie, polegające na udostępnieniu własnych samochodów demonstracyjnych. Czy zamierza w ten sposób jedynie nieść pomoc pracownikom służby zdrowia, czy chce poszerzyć także własną bazę klientów? – pyta Marta Szafarowska.

Ekspert wyjaśnia, że jeśli udostępnienie floty samochodów demonstracyjnych nie sprzyjałoby w żaden sposób poszerzaniu bazy klientów, dealer musiałby uznać, że świadczy usługę niezwiązaną z prowadzoną działalnością gospodarczą i z tego powodu podlegałaby ona opodatkowaniu VAT. Jeżeli dealer będzie jednak potrafił udowodnić, że użyczenie jest ukierunkowane na to, by osoby, które będą korzystały z udostępnionych aut – po pierwsze – zapamiętały dealera, po drugie – zapoznały się z samochodem i – po trzecie – po zażegnaniu kryzysu były skłonne rozważyć zakup takiego auta, można uznać, że użyczenie jest działaniem związanym z prowadzoną działalnością gospodarczą, a w konsekwencji – mimo że mowa o czynności nieodpłatnej – nie jest to objęte VAT-em.

Marta Szafarowska zauważa, że udostępnienie samochodów restauracjom czy pracownikom służby zdrowia ma wiele wspólnego z typowymi jazdami testowymi. Użytkujący auta dostawcy, lekarze czy pielęgniarki mają możliwość lepszego poznania samochodów oferowanych przez dealera, przetestowania ich w codziennych warunkach i podjęcia decyzji co do ewentualnego zakupu. Decydując się na takie działanie, dealer może poszerzyć bazę osób, które lepiej poznają oferowane przez niego samochody. Nie ma przy tym znaczenia, czy dealer udostępnia samochody bezpośrednio szpitalowi czy członkom personelu. Najważniejsze, by kontakt z pojazdem miały osoby, które w przyszłości mogą zdecydować o jego zakupie.

Ważne jednak, by udostępniając własne samochody, dealer nie odpowiadał również za dostarczanie paliwa osobom, które je użytkują. Jeśli użytkownicy (będący osobami fizycznymi) użyczonych pojazdów otrzymywaliby, np. raz w tygodniu, również pełny bak paliwa, dealer musiałby ewidencjonować takie zdarzenia na kasie fiskalnej i byłoby to z pewnością działanie objęte podatkiem VAT. Dopuszczalne jest jedynie udostępnienie zatankowanego, gotowego do jazdy pojazdu. W przypadku udostępnienia samochodu pracownikom służby zdrowia w umowie użyczenia powinny znaleźć się też wszystkie zastrzeżenia, które dealerzy stosują, gdy udostępniają pojazdy klientom, np. dotyczące tego, że to osoba biorąca auto w użyczenie jest zobowiązana do pokrywania wszelkich wydatków eksploatacyjnych związanych z autem, a w szczególności paliwa.