Wydarzenia

Po prostu najlepsi


Kilka nowych inwestycji i coraz lepsze wskaźniki osiągane przez dealerskie serwisy sprawiają, że o miejsce w czołówce rankingu Lider Serwisu Blacharsko-Lakierniczego nie jest łatwo. Kto w tym roku zasłużył na wyróżnienie?

Ranking Lider Serwisu Blacharsko-Lakierniczego przygotowywany jest już po raz czwarty. Do tej pory mieliśmy tylko dwóch laureatów. Pierwszą edycję wygrała firma Toyota Marki, dwie kolejne – Summit Motors Poland, ze swoim Autoryzowanym Zakładem Naprawy Nadwozi Auto Plaza, zlokalizowanym przy ul. Popularnej w Warszawie. Chętnych, by zdetronizować warszawską firmę nie brakowało. Po raz kolejny do rankingu zgłosiło się kilkudziesięciu dealerów, a część z nich – mających bardziej rozbudowane struktury posprzedażne – zdecydowała się na zgłoszenie nawet dwóch lub trzech zakładów likwidacji szkód.

Metodologia bez zmian

Tradycyjnie już ranking Lider Serwisu Blacharsko-Lakierniczego wystartował w listopadzie. To właśnie wtedy swoje kandydatury mogli zgłaszać dealerzy, którzy uważali swoje blacharnie-lakiernie za godne wyróżnienia w tym roku. Wszystkie najważniejsze zasady rankingu pozostały niezmienne. Aby kandydatura danego dealera była rozpatrywana, musiał on posiadać w strukturach firmy własną blacharnię-lakiernię (a nie korzystać z podwykonawcy) oraz poprawnie wypełnić formularz zgłoszeniowy. Składało się na to m.in. uzasadnienie, czemu dana kandydatura zasługuje na miano Lidera Serwisu oraz podanie kilku podstawowych wskaźników, jakie osiąga blacharnia-lakiernia.

Podobnie jak w poprzednich edycjach rankingu dealerzy byli proszeni m.in. o podanie danych dotyczących liczby zleceń. Ze względu na to, że przyjmowanie zgłoszeń odbywało się w listopadzie, wymogiem było przesyłanie danych na temat liczby zleceń za okres od 1 października 2015 r. do 30 września 2016 r. oraz – dla porównania – od 1 października 2014 r. do 30 września 2015 r. Pozostałe wymagane wskaźniki dotyczyły efektywności (liczonej jako stosunek liczby godzin sprzedanych do dostępnych, czyli takich, za które pracownicy serwisu otrzymują wynagrodzenie) i udziału reklamacji (rozumianych jako naprawy powtórne) w zleceniach z ostatnich 12 miesięcy.

Decydująca trzynastka

Na podstawie danych zadeklarowanych przez dealerów redakcja miesięcznika „Dealer” dokonała wstępnej selekcji kandydatur. Firmy, które mogły pochwalić się najwyższymi wskaźnikami, zaklasyfikowano do kolejnego etapu. Tu do akcji wkroczyła kapituła, która tradycyjnie składała się z przedstawicieli firm, które na co dzień współpracują z dealerami w zakresie napraw blacharsko-lakierniczych. To m.in. towarzystwa ubezpieczeniowe, firmy lakiernicze oraz podmioty dostarczające rozwiązania wspierające proces likwidacji szkód. Jury czwartej edycji rankingu stworzyło 13 firm. Podobnie jak przed rokiem były to firmy: A.S. Consulting, Akzo Nobel, Allianz, ASE Global, Audatex, Benefia, DAT Polska, ERGO Hestia, Generali, PPG Industries, PZU, Warta, a także – po raz pierwszy – EurotaxGlass’s Polska. Każdy z członków kapituły mógł zaproponować, by listę nominowanych firm uzupełniła jeszcze jedna, która – jego zdaniem – zasługiwała na wyróżnienie.

Przejrzyste zasady rankingu, prosty formularz zgłoszeniowy oraz szeroki skład kapituły ograniczyły ryzyko, że któraś z najbardziej wartościowych kandydatur zostanie pominięta. Wszystkie te czynniki dały również solidne fundamenty pod to, że wyniki rankingu będą w jak największym stopniu obiektywne. Finalna lista nominowanych firm liczyła 21 pozycji. Każdemu z członków kapituły przysługiwała pula 55 punktów, ale można ją było rozdysponować jedynie według następującego klucza: za miejsce 1. dla najlepszego – zdaniem członka kapituły – dealera przyznawał on 10 punktów, za 2. miejsce – 9 punktów., za 3. miejsce – 8 punktów itd., aż w końcu – za 10. miejsce – 1 pkt. Każda z firm mogła również otrzymać punkty z dodatkowej puli, która powstała w oparciu o wskaźniki uzyskiwane przez nominowanych. Te „ekstra” punkty mogły zrobić – i w przypadku kilku firm faktycznie zrobiły! – różnicę w ostatecznej klasyfikacji. W końcu do zdobycia było po 10 punktów za – osobno – dynamikę liczby zleceń, efektywność i udział reklamacji.

Kto jak nie oni?

I choć z roku na rok liczba przesyłanych zgłoszeń jest większa, zmienia się kapituła, to niektóre rzeczy – jak laureat rankingu – pozostają niezmienne. Oczywiście to tylko żart. Faktem jest jednak, że po raz trzeci z rzędu Liderem Serwisu Blacharsko-Lakierniczego została firma Summit Motors Poland z AZNN Auto Plaza.

Kandydatura otrzymała bardzo wysokie oceny od kapituły. Za sprawą wysokiej dynamiki liczby napraw i efektywności oraz niskiego udziału napraw powtórnych otrzymała ona również sporą „premię” za wskaźniki. Łącznie AZNN Auto Plaza uzyskała 73 pkt.

Drugie miejsce w tegorocznym zestawieniu zajęła blacharnia-lakiernia należąca do firmy Renault Retail Group, zlokalizowana przy ul. Puławskiej w Warszawie. Zakład uzyskał 60 pkt. i zanotował awans aż o cztery „oczka” w porównaniu z ubiegłoroczną edycją rankingu. Warto jednak wiedzieć, że na podium – choć na jego najniższym stopniu – blacharnia Renault Retail znalazła się już w pierwszej edycji zestawienia. W tym roku w czołowej trójce firmę powiązaną z importerem francuskiej marki widziało aż czterech członków kapituły. Nie brakowało nawet takich, którzy widzieli w Renault Retail lidera rankingu. Kto wie, może za rok?

Pewnym zaskoczeniem może być tegoroczna obsada trzeciego miejsca. Znalazł się na nim bowiem debiutant, a konkretnie blacharnia-lakiernia firmy POL-MOT Auto zlokalizowana w podwarszawskich Markach. Zakład uruchomiono dopiero pod koniec stycznia 2016 r. i ze względu na to, że wymagane były wartości wskaźników za okres od października 2015 do września 2016 r. (w przypadku liczby zleceń także za wcześniejszy okres) jeden z największych dealerów na rynku nie mógł uzyskać dodatkowych punktów za wskaźniki. Ostatecznie skończyło się na 57 „oczkach”. Być może jednak – jak się mówi – co się odwlecze, to nie uciecze. Blacharnia POL-MOT Auto wydaje się jednym z najpoważniejszych kandydatów do tytułu Lidera Serwisu w piątej edycji rankingu.

Ścisk w peletonie

Na miejscach 4-5 sklasyfikowano blacharnie-lakiernie, którym w przeszłości zdarzało się zajmować miejsca na podium rankingu. Czwarte miejsce – identycznie jak przed rokiem – przypadło Grupie Wróbel. Bardzo wysokie wskaźniki i wskazania jury pozwoliły dealerowi wywodzącemu się z Wrocławia otrzymać 56 pkt. Na piątym miejscu znalazł się z kolei triumfator pierwszej edycji rankingu, czyli Toyota Marki. To jednak wciąż uznana firma na rynku. Na miejscach punktowanych umieściła ją ponad połowa członków kapituły. Zaowocowało to zgromadzeniem 53 pkt. Warto też zauważyć, ze różnice punktowe w górnej połowie czołowej „10” zestawienia były bardzo nieznaczne. Po raz pierwszy w historii zestawienia zdarzyło się, by miejsce drugie od piątego dzieliło zaledwie 7 punktów!

Dolną połówkę TOP10 zdominowali debiutanci, którzy zajęli kolejno 6., 7. i 8. miejsce. Najwyżej z nich znalazła się jedna z blacharni-lakierni należących do firmy Korczyk. Na punktowanym miejscu nie widziało jej zaledwie czterech członków kapituły, co jest rekordem w tej edycji rankingu. Ostatecznie bielskiej firmie udało się zgromadzić na swoim koncie 51 punktów. O trzy punkty mniejszy okazał się dorobek Toyoty Bielany. Stołeczny dealer – zgłoszony przez jednego z członków kapituły – zapowiada jednak poprawę wskaźników i walkę o jeszcze wyższe lokaty za rok. Czekamy z niecierpliwością.

Nieco inaczej jest w przypadku kolejnego debiutanta, czyli serwisu PGArts, należącego do Grupy PGA. Otwarto go dopiero w 2015 r., więc mimo imponującej przepustowości nie mógł on uzyskać dodatkowych punktów za dynamikę wzrostu zleceń. Jeśli PGArts będzie wykorzystywało znaczną część swojego potencjału, może zdobyć więcej niż 46 pkt., które w debiucie znalazły się na jego koncie i „namieszać” w rankingu za rok. Ex aequo z PGArts sklasyfikowano w tym roku krakowską blacharnię-lakiernie firmy RM Filipowicz, która z roku na rok poprawia swoją pozycję w rankingu. Czołową „10” tegorocznej edycji rankingu Lider Serwisu Blacharsko-Lakierniczego – z 43 pkt. – zamyka z kolei firma Ciesiółka Auto Group. Warto zauważyć, że to już trzecia edycja zestawienia, gdy firma z niewielkiego Leszna nawiązuje skuteczną walkę z serwisami, które operują na rynkach o zdecydowanie większym potencjale.

Jeśli któraś z firm z tegorocznego TOP10 zanotuje spadek formy, może być niemal pewna, że wykorzystają to inne serwisy – na przykład te, które w tym roku sklasyfikowano na miejscach 11-15. Ich obsada jest bardzo silna. Miejsca 11. i 14. zajęła firma Szpot, której Centrum Napraw Powypadkowych funkcjonuje już od 16 lat. Na lokatach numer 12. i 13. znalazły się – kolejno – firmy Carsed i Auto-Boss, a to z kolei dealerzy, którzy regularnie klasyfikowani są w czołowej „10” i „20” rynku pod względem liczby sprzedawanych samochodów. 13. lokatę Auto-Boss dzieli z firmą Top Auto Andrzej Arefiew, która w przeszłości była już w czołowej „10” zestawienia. „15” rankingu zamknęła natomiast jednomarkowa firma od lat związana z marką SEAT – Dynamica.

Nadchodzi zmiana warty?

Warto zauważyć, że dynamika liczby wykonywanych napraw w przypadku firm sklasyfikowanych w czołówce tegorocznej edycji rankingu Lider Serwisu Blacharsko-Lakierniczego jest zdecydowanie wyższa od rezultatów całego rynku, które szacuje się na maksymalnie 5 proc. Średni wzrost firm z TOP15 rankingu to z kolei 12 proc., a jeśli zawęzimy obszar zainteresowania do czołowej „10”, wzrost ten będzie jeszcze okazalszy i wyniesie 14 proc. W porównaniu z podobnymi analizami poczynionymi przed rokiem to zmiana zdecydowanie na plus. Wówczas dynamika wzrostu rynkowych liderów była jednocyfrowa.

Pole do poprawy nadal jednak istnieje. Świadczą o tym trendy w zakresie efektywności osiąganej przez poszczególne zakłady. W 2014 r. średni rezultat firm z czołowej „15” kształtował się na poziomie 102 proc. Rok temu wynosił z kolei 109 proc., by w tym roku obniżyć się do 103 proc. Czyżby rynkowi liderzy zrobili krok wstecz? Przeciwnie, wielu z nich postawiło na rozwój i zbudowało nowoczesne zakłady blacharsko-lakiernicze. Każdy dealer, który ma na koncie podobną inwestycję, wie jednak, że aby serwis zaczął osiągać oczekiwane wskaźniki, musi minąć trochę czasu.

Jednocześnie, analizując tegoroczne wyniki rankingu, widać, że pozycja nowoczesnych, często bardzo okazałych, centrów likwidacji szkód jest coraz mocniejsza. W zdecydowanej większości to inwestycje bardzo świadomie zaplanowane, skonstruowane stricte dla potrzeb napraw blacharsko-lakierniczych, a w dodatku znakomicie wyposażone. Czy kiedy osiągną swoją „prędkość przelotową”, zostawią resztę stawki w tyle? A może blacharnie-lakiernie budowane kilka lat temu – dzięki doświadczeniu, dobrze dobranej załodze, perfekcyjnie zaprojektowanym procesom, a także inwestycjom w najnowszy sprzęt i technologie – odeprą atak nowej gwardii i będą w stanie z nią skutecznie rywalizować? Niczego nie przesądzamy. Możemy się jedynie spodziewać, że za rok zestawienie będzie jeszcze ciekawsze.

Ładowanie