Wydarzenia

Nawrot. Cały czas do przodu


Rok 2018 był dla firmy Nawrot, dealera marek Renault i Dacia, wyjątkowy. Firma obchodziła 25. urodziny, lada moment jej portfolio zasili Hyundai, a właściciel ma już w planach kolejne inwestycje.

Zanim Ken Nawrot na stałe zamieszkał w Polsce, doświadczenie w branży motoryzacyjnej zdobywał w belgijskich oddziałach firmy oraz podczas studiów menedżerskich we Francji. W 2006 r. został szefem dealerstwa założonego przez dziadka

Rodzinna firma Nawrot, motoryzacyjną działalność rozpoczęła w latach 50. w Belgii. Na początku lat 90. senior rodu, Feliks Nawrot, postanowił wrócić do Polski i został jednym z pierwszych koncesjonerów marki Renault, inwestując w salon w podwrocławskiej Długołęce. – Mój dziadek był Polakiem, w czasie wojny walczył w oddziałach generała Maczka. Później osiadł w Belgii, gdzie pracował jako mechanik. Kiedy nabył doświadczenia, postanowił założyć własny warsztat oraz salon. Najpierw naprawiał Chevrolety i Ople, a w latach 70. także auta – należącej do Nissana – marki Datsun – opisuje historię swojej rodziny Ken Nawrot, obecnie prezes zarządu.

Dziadek – wizjoner

Na początku lat 90. 72-letni wówczas Feliks Nawrot postanowił wrócić do Polski i tutaj rozpocząć prowadzenie biznesu motoryzacyjnego. Realizując swój plan kupił działkę pod Wrocławiem, która znajdowała się w szczerym polu. – Wszyscy byli sceptyczni i odradzali to posunięcie. Uważali za wielce ryzykowne, aby w tym wieku i w tak odległym od miasta miejscu, budować salon samochodowy. Dziadek miał jednak swoją wizję, a jego serce zawsze było w Polsce. Chciał wrócić do kraju, dlatego rozpoczął rozmowy handlowe. Ostatecznie udało mu się podjąć współpracę z marką Renault i z perspektywy czasu trzeba przyznać, że był to bardzo trafiony wybór – ocenia Ken Nawrot. Dobrych decyzji Feliks Nawrot podejmował zresztą więcej. Kupując działkę w odległej wówczas od miasta Długołęce, był przekonany, że za 20 lat będzie w tym miejscu wrocławskie centrum motoryzacyjne. I rzeczywiście tak się stało – obecnie w Długołęce istnieje kilkanaście salonów różnych marek. W 1993 r. firma Nawrot rozpoczęła działalność jako autoryzowany dealer Renault. Salon był jednym z najnowocześniejszych w Polsce. Prowadzenie biznesu w Polsce na początku lat 90. nie było łatwe, ale dawało sporo satysfakcji. – Dawniej praca w salonie wyglądała zupełnie inaczej niż dziś. Pierwsze auta sprzedawane były w ramach kontyngentu, a salon był jedynym takim obiektem w otoczeniu. Choć mieliśmy umowę dealerską, to nie było możliwości zamawiania takiej liczby samochodów, jaka była potrzebna. Tymczasem Polacy, którzy dotychczas jeździli przede wszystkim Polonezami i Fiatami, bardzo chcieli kupować zagraniczne auta. Decyzję o zakupie często podejmowali po obejrzeniu broszury – zauważa Ken Nawrot. Dealer wspomina także moment wprowadzenia na polski rynek nowego Renault Twingo, który odbił się głośnym echem w mediach. A to za sprawą dołączonych do gazety codziennej kluczyków właśnie do tego modelu. Mieszkańcy kupując gazetę dostawali szansę na wygranie samochodu. Aby sprawdzić, czy jest się szczęśliwym właścicielem pasującego kluczyka, trzeba było pojechać do lokalnego salonu. – Zainteresowanie przerosło najśmielsze oczekiwania. Korek do naszego obiektu miał ponad trzy kilometry! Obecnie można organizować różne akcje marketingowe, ale nie słyszałem o takiej, która wzbudziłaby aż takie zainteresowanie – przyznaje dealer.

Kiedy Feliks Nawrot rozwijał firmę w Polsce, jego wnuk Ken studiował w Belgii, a w rodzinnym dealerstwie pojawiał się okazjonalnie. – Dziadek zawsze mówił, że to ja będę jego następcą, a ja bardzo chciałem kontynuować jego pracę – wspomina Ken Nawrot. Obecny właściciel coraz częściej przyjeżdżał więc do Polski i przyglądał się pracy salonu i serwisu. W 2006 r. objął stanowisko prezesa zarządu.

Polsko-belgijska kooperacja

Już w 2009 r. firma Nawrot po raz pierwszy pojawiła się na Liście TOP50, sprzedając 1352 auta i notując 60 proc. wzrost sprzedaży. Takie wyniki były możliwe z kilku powodów. – Przede wszystkim od momentu pojawienia się na polskim rynku stale inwestowaliśmy w rozwój zarówno kadry, jak i naszych salonów. Rozpoczęliśmy działalność w Długołęce, ale już pod koniec lat 90. otworzyliśmy drugi punkt sprzedaży Renault w samym Wrocławiu.

Zainwestowaliśmy także w blacharnię i lakiernię oraz zmodernizowaliśmy serwis – mówi Ken Nawrot. Działania te zapewniły firmie dynamiczny rozwój, co zaowocowało wynikiem 4836 sprzedanych samochodów nowych i używanych w 2017 r. i jeszcze lepszą pozycją na liście TOP50.

Zanim Ken Nawrot na stałe zamieszkał w Polsce, doświadczenie w branży motoryzacyjnej zdobywał w belgijskich oddziałach firmy oraz podczas studiów menedżerskich w Holandii i Francji, które wybrał z myślą o prowadzeniu biznesu. Mimo iż firma ma ugruntowaną pozycję, to jej rodzinny charakter jest odczuwalny w zarządzaniu. – Panuje u nas dobra atmosfera i kultura pracy, ale nie zapominamy o tym, że reprezentujemy międzynarodowe, silne marki, dlatego też posiadamy określone procedury, trochę na wzór korporacji, które pomagają utrzymać odpowiednio wysoki standard – tłumaczy Ken Nawrot.

Bardzo ważne „używki”

W 2005 r. dolnośląski dealer – jako jeden z pierwszych w Polsce – otrzymał także koncesję na sprzedaż marki Dacia. Jak wspomina Ken Nawrot, początki tej marki na polskim rynku były trudne. – Początkowo portfolio było bardzo ograniczone, dostępny był tylko jeden model. Jednak od samego początku zainteresowanie Dacią było bardzo duże. Kiedy gama zaczęła się rozszerzać, podjęliśmy decyzję o budowie odrębnego salonu w Długołęce – mówi. Obiekt został otwarty w 2013 r., a o tym, że decyzja była słuszna najlepiej świadczy coraz większa sprzedaż. W pierwszych latach Dacia stanowiła 10 proc. wolumenu sprzedaży całej firmy Nawrot, obecnie – około 50 proc.

Dealerstwo Renault i Dacii firmy Nawrot w Długołęce. To właśnie budowa tej stacji dała początek „dealerskiemu zagłębiu” w podwrocławskiej gminie

Od kilku lat dealer bardzo duży nacisk kładzie też na rozwój działu aut używanych, dlatego w 2016 r. kupił budynek, znajdujący się na działce należącej do dealera, który zaadoptowano na salon aut używanych. To posunięcie poprawiło infrastrukturę i wpłynęło na jakość obsługi klienta. Odpowiednie przygotowanie samochodów do sprzedaży oraz ich prezentacja, znajduje odzwierciedlenie w generowanej marży oraz wynikach. W 2017 r. firma Nawrot sprzedała 350 samochodów używanych, rok 2018 zakończy z wynikiem ponad 500. Dealer dąży jednak do tego, aby w przyszłości stosunek sprzedaży aut nowych i używanych wynosił jeden do jednego.

5 tysięcy na 25. urodziny

Już w 2013 r. wrocławska firma osiągnęła pułap 2 tys. sprzedanych aut. Rok 2018 Ken Nawrot ma zamiar zamknąć łącznym wolumenem aut nowych i używanych – uwzględniając sprzedaż zagraniczną – na poziomie ponad 5 tys. sztuk. Z pewnością jest to możliwe, ponieważ już od kilku lat firma notuje wzrosty sprzedaży na poziomie 25 proc. Kolejne lata zapowiadają się jeszcze lepiej, ponieważ do portfolio firmy dołączy marka Hyundai. Obecnie – również w Długołęce – trwa budowa obiektu dedykowanego koreańskiej marce. – Doskonale znam tę markę, ponieważ samochody Hyundaia sprzedawaliśmy także w naszym oddziale w Belgii – przyznaje dealer. Otwarcie obiektu zaplanowane jest na początek 2019 r. Salon będzie miał ponad 900 m2, a w serwisie dostępnych będzie 12 miejsc.

Kiedy do portfolio dealera jednoznacznie kojarzonego z jednym koncernem dołącza inna marka, której salon powstaje na działce obok, nasuwa się pytanie o konkurencję między brandami. – Przeanalizowaliśmy wszystkie „za” i „przeciw” i w ostatecznym rachunku kolejna marka to dla nas korzyść. Przede wszystkim Hyundaiem interesują się zupełnie inni klienci niż Renault. Poza tym marka Renault jest silnie rozpoznawalna i nie boimy się odpływu klientów. Wręcz przeciwnie, traktujemy powiększenie naszego portfolio jako uzupełnienie gamy. Hyundai posiada sporo modeli, które aspirują do miana premium, a nasi klienci poszukują również takich samochodów – analizuje Ken Nawrot. Przewagą Renault jest gama aut elektrycznych, a jak wiadomo Wrocław to jedno z niewielu miast, które duży nacisk kładzie na promowanie elektromobilności. A firma Nawrot jest jednym z niewielu salonów w Polsce, który może pochwalić się dużym doświadczeniem w sprzedaży aut elektrycznych.

Inną ważną częścią działalności firmy Nawrot jest sprzedaż samochodów w programie Renault PRO+. – Jesteśmy jednym z piętnastu dealerów Renault w Polsce, którzy oferują usługi klientom biznesowym w ramach programu PRO+. Program ten pomaga nam w profesjonalnej obsłudze klienta flotowego na każdym etapie sprzedaży i serwisu – mówi Ken Nawrot. We wrocławskiej firmie, podobnie jak na całym polskim rynku, dominuje sprzedaż aut do firm. Właściciel ocenia, że około 70 proc. sprzedawanych samochodów trafia do klientów instytucjonalnych.

Stawiam na Wrocław

Istotną częścią biznesu firmy Nawrot jest również serwis blacharsko-lakierniczy. Obecnie pracuje w nim 25 osób, ale dealer ma w planach rozwój tej części działalności. – Widzę w tej dziedzinie ogromny potencjał i dlatego planujemy przebudowę i stworzenie dodatkowych stanowisk serwisowych, co pozwoli zrealizować zwiększającą się potrzebę na ten rodzaj usług – zdradza Ken Nawrot.

Otwarcie salonu marki Hyundai, budowa nowej blacharni i lakierni, rozwój działu sprzedaży aut używanych to jednak nie wszystkie plany dealera na najbliższą przyszłość. – Stawiam wyłącznie na rozwój we Wrocławiu. To miasto cały czas się rozwija, jest tu dużo młodzieży, miasto po prostu żyje. Dlatego zdecydowałem się na zakup działki w Bielanach Wrocławskich oraz dodatkową działkę w Długołęce. Bielany to strategiczne centrum samochodowe, które skupia niemal wszystkie najbardziej znane brandy, a dzięki dużej liczbie okolicznych parków handlowych klient, na przykład robiąc zakupy, może odwiedzić salon lub wykonać w tym czasie usługę serwisową – opowiada Ken Nawrot. Priorytetem na najbliższe lata będzie jednak dla niego utrzymanie dotychczasowego tempa wzrostu w poszczególnych działach firmy. To wyzwanie niemałe, zwłaszcza gdy na horyzoncie pojawiają się nowe działy, inwestycje i motoryzacyjne biznesy.

NAWROT

Dealer Renault i Dacii z 25-letnim stażem na polskim rynku. Firma została założona w Długołęce koło Wrocławia przez Feliksa Nawrota, który wcześniej prowadził warsztat samochodowy w Belgii (do dziś funkcjonuje tam firma jego syna Józefa). Obecnie dealerstwem zarządza Ken Nawrot (wnuk Feliksa). Jego najbliższe plany inwestycyjne to otworzenie (na początku 2019 r.) salonu Hyundaia oraz budowa nowego serwisu blacharsko-lakierniczego. W 2017 r. firma Nawrot sprzedała blisko 3,8 tys. nowych aut, zajmując pod tym względem 22. miejsce w kraju.

Zobacz, jak firma Nawrot świętowała 25-lecie swojej działalności