Wydarzenia

Jak rejestrować auta w czasach wirusa?


W związku z ograniczonym zakresem działania większości wydziałów komunikacji, dealerzy mają kłopot (w zależności od powiatu, na terenie którego funkcjonują mniejszy bądź większy), aby sprawnie rejestrować sprzedawane przez siebie samochody.

Sprawa jest dla branży kluczowa, bo przecież bez rejestracji, nie wydadzą pojazdu klientowi, co w praktyce uniemożliwia sprzedaż. ZDS wystosował już apel o pomoc w tej sprawie do Stowarzyszenia Szefów Wydziałów Komunikacji. Nadeszła już nawet odpowiedź:  „Z relacji szefów wydziałów komunikacji (…), firm leasingowych z którymi współpracujemy, a także dealerów z którymi jesteśmy w kontakcie – wynika, że współpracujemy ze sobą w poczuciu wspólnej rzeczywistości i przestrzeni, w której się odnajdujemy.  Zapewniam, że na tyle na ile jest to możliwe w chwili obecnej, rejestracja pojazdów przebiega ze zrozumieniem sytuacji i wyczuciem jej powagi z obu stron” czytamy w piśmie Stowarzyszenia.

Nie jest jednak tajemnicą, że każdy wydział komunikacji, podlegający konkretnemu staroście, może działać nieco inaczej – mniej albo bardziej przychylnie dealerom. Kontakty na szczeblu lokalnym, dobra komunikacja ze starostwem, mogą się obecnie okazać bezcenne, więc warto zgłaszać sprawę starostom i szefom wydziałów komunikacji. ZDS udostępnił dealerom WZÓR PISMA, z jakim mogą (powinni) zwracać się do swoich starostw. Związek proponuje zorganizowanie pracy urzędu w taki sposób, żeby dostarczenie wniosków o rejestrację pojazdów przez dealerów i firmy leasingowe było możliwe zbiorczo po uprzednim umówieniu się z pracownikami urzędu lub też, żeby było to możliwe cyklicznie w stałych wyznaczonych godzinach (kilka razy w tygodniu).


Jak wygląda sytuacja w Państwa powiatach?

Czy możliwe jest na przykład korzystanie z usług firm kurierskich, które zbiorczo przesyłałyby wnioski i tablice między salonami a starostwem?


Wszelkie pomysły i dobre praktyki mile widziane my puścimy je w obieg.
Piszczcie do nas: redakcja@miesiecznikdealer.pl.

Posłuchaj: Marek Konieczny o o pierwszych reakcjach importerów na kryzys związany z wirusem