Wydarzenia

Jak pomagać, to z pomysłem


Firma Dobrzański z Krakowa postawiła na niecodzienne formy pomocy potrzebującym. W salonie MINI Dobrzański zorganizowano imprezę wspierającą… czworonogi, a auta dealera wzięły udział w licytacji na rzecz chorych dzieci.

Salon dealerski to zwykle miejsce, gdzie sprzedawane są samochody. Okazuje się, że nie tylko: czasem może też stać się miejscem nietuzinkowej imprezy dla czworonożnych pupili i ich właścicieli, w czasie której uzyska się fachową poradę na temat opieki nad psem lub kotem, a także pomoże bezdomnym zwierzakom. Udowodniła to firma Dobrzański, dealer aut marek BMW i MINI z Krakowa, która pod koniec ubiegłego roku zrealizowała niecodzienną inicjatywę o nazwie MINI Pet Show.

Salon przyjazny zwierzętom
W progach salonu MINI zagościło grono kilkudziesięciu czworonogów wraz ze swoimi właścicielami. – Pomysł zorganizowania imprezy dla zwierząt i ich opiekunów wypłynął tak naprawdę od naszych klientów, którzy odwiedzali nas ze zwierzętami. Uznaliśmy, że warto przeprowadzić taki nietuzinkowy event i pokazać nasz salon z nieco innej niż zwykle strony – mówi Maria Dubis, specjalista ds. online marketingu w firmie Dobrzański.

Na przybyłych na MINI Pet Show gości czekało mnóstwo atrakcji. Dominika Sieprawska z PetLine opowiedziała o tym, jak odpowiednio i bezpiecznie transportować zwierzaki, zwłaszcza gdy ich właściciel prowadzi na co dzień bardzo aktywny tryb życia. Ten aspekt spotkania szczególnie wiązał się z autami marki MINI. Uczestnicy imprezy mogli dowiedzieć się więcej o ich wyposażeniu, które umożliwia bezpieczny transport zwierząt. Barbara Olewnik, kynolog i behawiorysta, przedstawiła autorskie pomysły, które pomagają radzić sobie z „niepokornymi” psiakami. W imprezie wzięła udział również Barbara Białczyk – groomer (fryzjer dla zwierząt) i autorka książek o pielęgnacji psów.

Zbiórka dla czworonogów
W trakcie MINI Pet Show odbył się również konkurs na zwierzaka charyzmą. Szukano nie tylko najpiękniejszych, ale też najbardziej czarujących zwierzaków. – W konkursie zaprezentowało się 20 czworonogów, a właściciele opowiadali o walorach swoich pupili. Oceniano urok osobisty, posłuszeństwo i relacje z właścicielem. Do wygrania były nagrody zarówno dla pupila, jak i jego właściciela – mówi Maria Dubis.

Podczas wydarzenia swoje stoiska miały też firmy przyjazne zwierzętom. Na miejscu można było nabyć akcesoria dla zwierząt i uzyskać indywidualne porady. W czasie MINI Pet Show zbierano też pieniądze dla Fundacji Dar Serca ze Skały, która pod opieką ma około 100 zwierząt: psów, kotów i koni. – Nasza działalność opiera się na zaangażowaniu i pracy wolontariuszy. To dzięki nim zbieramy pieniądze na utrzymanie zwierząt w hotelikach dla psów i pensjonatach dla koni. Organizujemy też zwierzęce adopcje. Sami również zabieramy zwierzęta do domów, ale nie jesteśmy w stanie zaopiekować się wszystkimi. Przeprowadzamy więc imprezy i zbiórki, dzięki którym pozyskujemy środki na utrzymanie naszych podopiecznych w innych placówkach – mówi Barbara Mikuła, prezes fundacji Dar Serca.

Fundacja z radością przyjęła zaproszenie dealera. – Impreza w salonie MINI Dobrzański była bardzo udana. Mamy nadzieję, że w przyszłości nadarzy się jeszcze okazja do podjęcia współpracy z firmą Dobrzański – mówi przedstawicielka fundacji. Również dealer jest zadowolony z przebiegu MINI Pet Show i już zapowiada kolejną taką imprezę. – Drugą edycję wydarzenia planujemy na czerwiec tego roku. Letnia aura pozwoli nam wyjść z salonu i zaoferować czworonogom również atrakcje na świeżym powietrzu – zapowiada Maria Dubis.

Pomocna dłoń dla rodziców
MINI Dobrzański wspiera również krakowską Fundację Agenor, która powstała w 2012 r. Fundacja chce przede wszystkim pomagać samotnym rodzicom, którzy wychowują chore lub niepełnosprawne dzieci. – Najczęściej tymi samotnymi rodzicami są mamy, gdyż często zdarza się, że ojcowie dowiadując się o chorobie dziecka, boją się odpowiedzialności i ciężaru choroby – i opuszczają swoje rodziny. Wtedy samotna matka ma dwa wyzwania – opiekę nad chorym dzieckiem i zorganizowanie środków do życia dla rodziny. Do tego zwykle nie może ona sobie pozwolić na podjęcie pracy zarobkowej. Takim właśnie rodzicom pragniemy pomagać. Chcemy sprawić, by ich życie było odrobinę łatwiejsze zarówno finansowo, jak i organizacyjnie. Mamy nadzieję, że przy naszym wsparciu te kobiety przestaną być wyłącznie opiekunkami chorego dziecka, ale będą mogły żyć również swoim życiem, mając czas na wyjście do kawiarni, kina czy teatru – mówi Maciej Juruś, pełnomocnik fundacji Agenor.

W listopadzie i grudniu zeszłego roku fundacja przeprowadzała w krakowskich barach akcję pod nazwą „Zamiast”. – Nie chcieliśmy siedzieć i biernie wyciągać rękę o pomoc. Chcieliśmy za to, by nasza akcja łączyła przyjemne z pożytecznym – relaks w barze z dobroczynnością. Całość polegała na tym, że w wybranych barach można było kupić drinki o nazwach podobnych do imion trójki naszych małych podopiecznych, dla których zbieraliśmy pieniądze. Dochód z drinków przekazywano dla naszych dzieci. Filozofią akcji było: zamiast swojego ulubionego drinka wybierz jeden z naszych, zaryzykuj dodatkowe 3 zł, a pomożesz komuś w potrzebie. Osoby w barach i tak przecież przyszły tam na drinka – tłumaczy przedstawicielka fundacji.

Otwarci na nowe
Finał akcji miał miejsce w styczniu w klubie Forty Kleparz. Oprócz biletów wstępu, które były „cegiełkami” przeznaczonymi dla podopiecznych fundacji, odbyła się również specjalna licytacja. – Firma Dobrzański przekazała nam 3 vouchery na samochody na weekend z pełnym bakiem – mówi Maciej Juruś. Przed klubem prezentowano wtedy dwa auta MINI od dealera, przygotowano tam również stoisko informacyjne firmy. Po finale akcji licytacja trafiła na internetową aukcję, dzięki czemu vouchery wylicytowano w sumie za ponad 1 tys. zł. – Firma podeszła do naszej akcji z dużym zaangażowaniem, informując o licytacji swoich klientów i przyjaciół, co pozwoliło nam uzyskać tak dużą kwotę z użyczonych aut – mówi Maciej Juruś. Podkreśla przy tym, że dealer zapewnił fundację o chęci dalszej współpracy przy realizacji kolejnych charytatywnych inicjatyw.

Przed świętami Bożego Narodzenia firma Dobrzański zaangażowała się również w akcję charytatywną organizowaną przez BMW Motorrad o nazwie „Prezent za zdjęcie”, skierowaną do dzieci przebywających w szpitalach. Organizator zachęcał do przesyłania mu zdjęć z a trybutemŚwiętego Mikołaja i logo BMW. Zdjęcia były później „wymieniane” na prezenty dla dzieci. – Zarówno nasi pracownicy, jak i klienci robili sobie specjalne zdjęcia, które wysłaliśmy do centrali BMW. Cieszymy się, że możemy brać udział w wydarzeniach niestandardowych, które dają pomoc innym. Nasze dealerstwo to nie tylko miejsce, które sprzedaje samochody, ale też miejsce jednoczące w dobrym celu fanów motoryzacji – mówi Maria Dubis z firmy Dobrzański.

Dzięki autorskim akcjom firma Dobrzański nie tylko reaguje na potrzeby osób chorych czy zwierząt wymagających opieki, ale też udowadnia swoim klientom, jak daleko poza ramy motoryzacji jest w stanie wyjść dealer, by realizować interesujące i skuteczne działania charytatywne. Czasem, by przekonać ludzi do wsparcia nawet najbardziej szczytnej idei, potrzeba pomysłu i energii do działania. Jak widać, obu tych rzeczy jest w MINI Dobrzański pod dostatkiem.