Wydarzenia

Do wyboru, do koloru


Patrząc na dealerskie salony, place i ulice, zaobserwować można, że „osobówki” wyróżniają się coraz bardziej wyszukanymi kolorami. Z czego to wynika i jaki wpływ wywiera na działalność dealera?

W globalnych i europejskich zestawieniach przygotowywanych przez firmy lakiernicze wciąż jednak królują „podstawowe” kolory. Według najnowszego „Raportu Popularności Kolorów Samochodów”, tworzonego od ponad 60 lat przez firmę Axalta, w 2017 r. na szczycie rankingu znalazł się kolor biały (39 proc. sprzedawanych na świecie aut). Drugie miejsce zajął czarny (16 proc.), a trzecie ex aequo szary oraz srebrny (udział obydwu to 11 proc.).

 

Co na topie?

Podobnie sytuacja wyglądała w Europie. Tu również dominował biały, choć jego udział w sprzedaży był już znacznie mniejszy niż na świecie – wyniósł 25 proc. Na drugim miejscu uplasował się kolor czarny (21 proc.), a tuż za nim – szary (20 proc.). W pierwszej „piątce” znalazły się także srebrny (11 proc.) i niebieski (10 proc.). – Już od dłuższego czasu na szczycie listy najpopularniejszych kolorów utrzymują się te, które można określić jako „zwykłe”: biały, czarny, szary oraz srebrny. Choć obecnie coraz dalej im do… bycia zwykłymi. Istnieje wiele odcieni tych kolorów, a każdy z nich może być zastosowany z innym efektem: metalicznym, perłowym czy matowym. Na szczególną uwagę zasługuje kolor niebieski, który jest najczęściej wybieranym spośród „żywych” barw. Swoją popularność zyskuje zwłaszcza w segmencie aut sportowych i kompaktowych – zwraca uwagę Jadwiga Krzywiec, marketing specialist refinish systems w Axalta Coating Systems Poland.

O ciągłej popularności kolorów achromatycznych („niekolorowych”, czyli były, czarny i różne odcienie szarości) mówi także Krzysztof Kozłowski, ekspert ds. kolorów regionu East Europe w Akzo Nobel Car Refinishes. – Na rynku nowych samochodów cały czas dominują odcienie szarości, od bieli do czerni. Żywe kolory, takie jak czerwony, niebieski, zielony czy żółty są w mniejszości, choć często są wykorzystywane do reklamowania nowych modeli – zaznacza Kozłowski. Dodaje on, że w ramach królujących achromatycznych barw można jednak zauważyć zmiany. – Na popularności stracił zdecydowanie jasny srebrny metalik, zyskała za to biel, zarówno pastelowa, jak i perłowa. Wśród ciemnych kolorów większą popularność zdobywa brąz. Coraz łatwiej też spotkać kolory matowe, choć cały czas na rynku występują w ilościach śladowych – opowiada przedstawiciel AkzoNobel. Jak dodaje, coraz większym zainteresowaniem cieszą się karoserie dwukolorowe oraz z dodatkami w innym kolorze (np. lusterka i części plastikowe w kolorach innych niż kolor nadwozia). W jego opinii w ostatnim czasie kolorów nabrał świat małych samochodów dostawczych, głównie dzięki wersjom przeznaczonym do przewozu osób. – Kiedyś rządziła w tym segmencie niepodzielnie biel, teraz ich paleta coraz bardziej przypomina samochody osobowe – wskazuje.

Trend z różnokolorową karoserią zauważa również Anna Denert-Leszcz, marketing manager w BASF Coatings Services. – Obserwujemy to na przykład w Grupie Volkswagena. Coraz częściej pojawiają się tu samochody z dachem w innym kolorze niż karoseria. Dodatkowo widzimy, że w Grupie VW pojawiły się jaskrawe kolory, takie jak pomarańczowy metalik czy żółty metalik. Dalej w modzie jest nieśmiertelna biała perła – zaznacza.

Kolor samochodu jest jednym z ważniejszych czynników mających wpływ na decyzje zakupowe klientów. Jak zaznacza Marcin Domaszewicz z PPG Industries, marketing manager regionu Europy Środkowo-Wschodniej w PPG Industries w większości jesteśmy wzrokowcami, dlatego zarówno w przypadku kobiet, jak i mężczyzn o wyborze danego modelu auta często decyduje właśnie kolor, który dodatkowo podkreśla linię samochodu i jego charakter. A z racji tego, że samochody są do siebie bardzo podobne, producenci szukają czegoś, czym mogą zaskoczyć klienta. Dlatego kolor cały czas ewoluuje. A sprzyjają temu rozwiązania technologiczne. – W przypadku samochodów osobowych w 99 proc. są one lakierowane dwuwarstwowo, czyli z użyciem matowej bazy, która daje określony kolor, oraz bezbarwnego lakieru nadającego połysk i zabezpieczenie przed działaniem czynników zewnętrznych. Jednak coraz częściej stosowane są lakiery trój-, a nawet czterowarstwowe. Tu baza pokrywana jest dobarwioną warstwą lakieru bezbarwnego, która powoduje efekt dodatkowej głębi – wyjaśnia przedstawiciel PPG. Dodaje on, że coraz bardziej zaawansowane technologie dotyczą również samych pigmentów. – Istnieją takie, które sprawiają, że pod wpływem światła słonecznego kolor zaczyna się zmieniać, „żyć” w zależności od kąta patrzenia czy natężenia światła. Z drugiej strony w standardowych kolorach pojawiają się „czyste” pigmenty. Czasami bowiem, kiedy patrzymy prosto na samochód, kolor wygląda na jasny, żywy, czysty, natomiast patrząc pod kątem zaczyna on robić się „brudny”. Dzięki „czystym” pigmentom udaje się ten problem rozwiązać – zaznacza Marcin Domaszewicz.

 

Co model, to kolor

Zainteresowanie klientów coraz bardziej zróżnicowanymi kolorami zauważają dealerzy. Ich obserwacje potwierdzają prawidłowość, że popularność określonych barw często idzie w parze z konkretną marką czy modelem. – W tym i w ubiegłym roku ogólna tendencja w naszym salonie KIA jest taka, że kolory stonowane nie są tak popularne jak te bardziej krzykliwe. Zaobserwowaliśmy, że największym zainteresowaniem cieszą się kolory z pierwszych stron katalogów, czyli w modelu Stonic żółty, a w modelach Ceed i Sportage – niebieski. Co ciekawe, w dłuższej perspektywie mogę stwierdzić, że do łaski wróciły kolory czerwone – mówi Sebastian Szic, zarządzający opolskim dealerstwem KIA. Dodaje on, że klienci wybierają często wyraźniejsze barwy, ponieważ – jak tłumaczą – chcą jeździć bezpiecznym autem, a takim jest dla nich samochód dobrze widoczny na drodze, niezlewający się z tłem. – Taka motywacja towarzyszy w szczególności osobom starszym oraz mężczyznom, którzy kupują samochody dla swoich żon – uzupełnia Szic.

Inna kolorystyka króluje z kolei w salonach Marka Romanowskiego, dealera Toyoty i Lexusa. – W przypadku Lexusa liderem jest u nas biel metaliczna, bez względu na to, czy chodzi o sportowy model LC czy model NX. Auta w tym kolorze wybiera aż jedna czwarta naszych klientów. Drugi pod względem popularności jest czarny metalik. Coraz większe znaczenie zyskują także inne atrakcyjne kolory, jak niebieski metalik czy żółta perła – mówi dealer. Jak podkreśla, inaczej wygląda to jednak w salonach Toyoty. – Tutaj absolutnie przeważa platynowy brąz, szczególnie w modelu RAV, gdzie sprzedaż w tym kolorze kształtuje się na poziomie ponad 30 proc. Platynowy brąz popularny jest także w Toyocie Auris i Corolli. Na drugim miejscu są różne odcienie srebra, czyli kolory przyjazne dla oka, nawet przy zabrudzeniu – zwraca uwagę Marek Romanowski. Z kolei hitem wśród kobiet staje się nowa Toyota Aygo w oryginalnym (choć nieco zagadkowo brzmiącym) kolorze magenta.

Zależność między kolorystycznymi preferencjami klientów a segmentami aut czy modelami potwierdza Łukasz Sosiński, lider zespołu sprzedaży w firmie Dixi-Car. Z jego obserwacji wynika, że Opel Corsa najczęściej wybierany jest w kolorach łatwych do utrzymania w czystości. Co za tym idzie, modny jest uniwersalny kolor szary, który odpowiada zarówno gustom kobiet, jak i mężczyzn. W tym segmencie bardzo rzadko klienci decydują się na „odważniejsze” kolory. Choć jak przyznaje przedstawiciel Dixi-Car, model dobrze sprzedaje się także w kolorze lazurowym. – Inaczej jest w przypadku Opla Adama. Tutaj w indywidualnej personalizacji klienci wybierają różne kolory, tonacje i połączenia. Sprzedajemy auta czerwone, błękitne, żółte, zielone, a także białe. Każdy nabywca Adama chce – mniej lub bardziej – podkreślić swój charakter czy gust – tłumaczy Sosiński. Idąc dalej, ulubionymi kolorami nabywców crossoverów są z kolei biały oraz czerwony, zaś w przypadku Insignii, jako auta reprezentacyjnego, dominują z reguły kolory ciemniejsze.

A co z samochodami flotowymi kojarzonymi z kolorem białym i srebrnym? – W naszym przypadku niezmiennie króluje biały. Decyduje o tym konkurencyjna w stosunku do innych kolorów cena i to, że samochody te są najczęściej oklejane. A stworzenie projektu reklamowego na białym samochodzie jest zdecydowanie najłatwiejsze – zauważa Marek Romanowski. Rynek pokazuje jednak, że tendencja ta powoli się zmienia. – Wszystko zależy od tego, jaki kolor w jakiej marce jest bezpłatny, bo klienci flotowi patrzą z reguły na cenę zakupu. W tej chwili w naszej marce biały nie jest bezpłatny, więc wybory padają na różnorakie kolory: żółty, niebieski czy czerwony – zwraca uwagę Sebastian Szic, dealer marki KIA.

 

O gustach się (nie) dyskutuje

Obserwacje kolorystycznych preferencji klientów to kluczowa wskazówka dla dealerów komponujących swój stok. Jak dobrze wykorzystać to w praktyce? – Jako auta demonstracyjne dla naszych klientów kupujemy najbardziej topowe kolory, czyli tak jak wspomniałem – te, które są teraz najbardziej pożądane przez naszych klientów. Samochody te wędrują po mieście, a dodatkowo są obecne na różnego rodzaju „weekendowych” ekspozycjach. Dzięki temu auta w tej kolorystyce zwracają na siebie uwagę, a ich rozpoznawalność jeszcze wzrasta – opowiada Sebastian Szic. I dodaje: – Z drugiej strony na bieżąco patrzymy, co dzieje się na rynku i na jakie kolory najczęściej decydują się nasi klienci. Pod tym kątem zaopatrujemy się, jeśli chodzi o główną część naszego stoku.

Łukasz Sosiński z Dixi-Car również przyznaje, że najważniejsze jest wyczucie rynku i uważne przysłuchiwanie się temu, co mówią klienci. – Jeśli pojawia się nowy trend czy nowy model, musimy być przygotowani, żeby mieć określone samochody. Nie ograniczamy się jednak do najpopularniejszych konfiguracji. Zawsze warto mieć do pokazania model w innym kolorze i w połączeniu z różnymi tapicerkami. Choć podpowiada to ekran komputera, nie każdy jest w stanie wyobrazić sobie, jak będzie wyglądało w rzeczywistości auto w danej konfiguracji. Albo po prostu nie każdy jest gotów na nie czekać – tłumaczy przedstawiciel Dixi-Car. Przekonuje on, że jeśli dealer zamówi auto w innej kolorystyce i ma je fizycznie dostępne, to prawdopodobieństwo sprzedaży takiego samochodu zwiększa się dwukrotnie względem sytuacji, gdy klient musiałby je sobie „wyobrazić” i zamówić. Sosiński porównuje to do zakupu odzieży w internecie. – Możemy dokonać zakupu on-line, ale jeśli jesteśmy w sklepie na miejscu, decyzyjność jest zupełnie inna. Często dopiero po przymierzeniu okazuje się, że coś nam pasuje, czujemy się w tym pewnie, a w dodatku od razu możemy mieć to dla siebie – zaznacza nasz rozmówca. Jak dodaje, zdarzają się sytuacje, że klienci wyjeżdżają od dealera samochodem w innym kolorze niż pierwotnie planowali.

 

Warsztatowa gimnastyka

Kolory mają znaczenie nie tylko dla sprzedaży – wpływają także na poziom skomplikowania napraw blacharsko-lakierniczych. Jak wyjaśnia Krzysztof Kozłowski z AkzoNobel, zależy on nie tyle od samego koloru, co od rodzaju użytych pigmentów czy wykończenia. – Najłatwiejsze w naprawie są kolory pastelowe, trochę trudniejsze kolory metaliczne, a jeszcze trudniejsze – perłowe – wskazuje ekspert. Użycie rzadkich pigmentów jeszcze bardziej komplikuje naprawę. Wynika to z kilku podstawowych względów, takich jak niższa dostępność formuł kolorystycznych do naprawy, fizyczna dostępność specjalnych pigmentów czy wreszcie – większe umiejętności i doświadczenie wymagane przy wykonywaniu napraw.

„Kolorystyczne” utrudnienia nie omijają dealerów. – Trudniejsze w naprawie są na pewno trójwarstwowe kolory. Sporo problemów dostarcza na przykład kolor brązowy, w przypadku którego dobranie odpowiedniej bazy nie jest łatwe. Otrzymanie optymalnego koloru to ciężka praca lakiernika – zaznacza Szic. Marek Romanowski zwraca z kolei uwagę na kolor szary w półmacie. – To jeden z najbardziej wymagających kolorów. Uniemożliwia on zgubienie jakiegokolwiek pyłku czy wypolerowania go. Jeśli lakier jest położony, tak już musi zostać, bo każda próba „dotknięcia” oznacza malowanie danego elementu od nowa – mówi dealer.

 

Może być odważniej

Co w zakresie kolorystycznych trendów na rynku samochodowym przyniesie przyszłość? Według analizy BASF na lata 2018-2019 w Europie dużą rolę będą odgrywać odcienie szarości, nawiązujące do życia w przestrzeni miejskiej i technologii, oraz koloru niebieskiego. Również Jadwiga Krzywiec z firmy Axalta zaznacza, że w najbliższych latach wciąż będą dominować proste, neutralne kolory, bo przemawia za tym zarówno cena tych lakierów, jak i ich funkcjonalność. – W przypadku dóbr kupowanych na wiele lat konsumenci mają zwyczaj wybierać bezpieczniejsze, mniej ofensywne kolory. Oczywiście z pewnością zobaczymy wiele przykuwających wzrok propozycji, jednak zdetronizować królującej bieli nie będzie łatwo – przewiduje przedstawicielka firmy Axalta. Z drugiej strony warto zauważyć, że na wzrost zainteresowania samochodami w bardziej oryginalnych kolorach może oddziaływać rosnąca popularność użytkowania samochodów w auto-abonamentach czy leasingach. Bo klient decydujący się na samochód w takim modelu użytkowania nie musi obawiać się na starcie, czy później uda mu się dane auto sprzedać. A to może motywować go do odważniejszych decyzji.

Najważniejsze, aby na trendy pojawiające się w kolorystyce aut potrafili odpowiadać dealerzy. A jeszcze lepiej – by umieli je wyprzedzać. Nie jest to zadanie łatwe, ale kto miałby je „odrobić” lepiej niż osoby, które mają do czynienia z samochodami każdego dnia, począwszy od czasów, gdy o „perłach” czy „pastelach” nikt jeszcze nawet nie słyszał.