Wydarzenia

Dealerzy po pracy: Joanna Karlik-Knocińska


W branży motoryzacyjnej pracuje ponad 25 lat. Motoryzacyjną rzeczywistość współdzieli z mężem Jackiem, a córkę Julię wspiera w jej pasji do baletu. Do tego jest pomysłodawczynią pierwszej w Polsce biżuterii stworzonej ze zużytych części samochodów marki Volvo.

Od najmłodszych lat motoryzacja była obecna w moim życiu, bo to pasja mojego taty i brata. Wspólnie z mężem pracujemy w branży motoryzacyjnej od ponad 25 lat, a od 16 reprezentujemy markę Volvo w Poznaniu i Zielonej Górze. Mam określoną wizję rozwoju firmy i chcę ją konsekwentnie realizować.

 

Harleyem przez świat

Tradycją w naszym domu były wspólne, niedzielne wyprawy na poznańską giełdę samochodową. Już w szkole podstawowej dostałam od rodziców skuter, którym dojeżdżałam do szkoły, a moim pierwszym motocyklem był chopper Yamaha Virago. Gdy poznałam mojego męża, który jest wielkim fanem marki Harley-Davidson, ostatecznie zrozumiałam, że motoryzacja będzie mi nieodłącznie towarzyszyć.

I rzeczywiście, podróżowanie motocyklem stało się naszym wspólnym sposobem na relaks. Bardzo się cieszę, że mogę być częścią pasji Jacka i doświadczać tej niesamowitej atmosfery. Co najmniej raz w roku wyjeżdżamy w dłuższą podróż i poza wstępną trasą i pierwszym noclegiem nie planujemy niczego. W trakcie naszych wypraw staramy się nie korzystać z hoteli sieciowych, stawiamy na obiekty agroturystyczne, które mają cudowny klimat, a często także wspaniałą kuchnię. Jeśli jakieś miejsce spodoba się nam szczególnie, zostajemy tam na dłużej.

Joanna Karlik-Knocińska z mężem Jackiem przed jedną z wypraw motocyklowych

 

Kiedy tylko rozpoczyna się sezon motocyklowy, wtedy z przyjemnością wyjeżdżamy poza miasto, oczywiście, jeśli obowiązki nam na to pozwalają. Weekendowe wyprawy bywają bardzo spontaniczne, potrafimy z mężem zorganizować się dosłownie w kilka minut, by cieszyć się wolnością jazdy jednośladem. Czasem wyjeżdżamy tylko we dwójkę, ale bywają też wspólne wyprawy do ciekawych miejsc z naszymi przyjaciółmi. Zdarza nam się także uczestniczyć w zlotach motocyklowych, mogę wtedy poczuć tę niesamowitą energię społeczności skupionej wokół motocykli. Jednym z najciekawszych wyjazdów była podróż na Euro Festival Harley-Davidson, który odbywa się we Francji. Podczas tej podróży doświadczyliśmy wszystkich pór roku. Cała wyprawa zajęła nam trzy doby, a każdego dnia przejeżdżaliśmy ponad tysiąc kilometrów w różnych warunkach. Warto było przemierzyć tę trasę, by spotkać ludzi z całego świata, których łączy wspólna motocyklowa pasja. W tym roku wybieramy się do Pragi, aby wspólnie z innymi fanami świętować 115. urodziny marki Harley- Davidson. W Polsce także mamy swoje ulubione miejsca motocyklowych eskapad, a jednym z nich są Mazury. To tam odnajdujemy spokój i ładujemy akumulatory.

 

OD Volvo do pARTs

Cieszę się, że na lokalnym rynku mogę reprezentować globalną markę, której wartości są mi bardzo bliskie. Volvo w centrum swoich działań stawia na pierwszym miejscu człowieka, dbając o jego komfort i bezpieczeństwo, a także o to co go otacza, czyli środowisko naturalne. Podążam tą drogą i mam ambicję, by Firma Karlik była lokalnym liderem zrównoważonego rozwoju w branży motoryzacyjnej. W idee zrównoważonego rozwoju jestem zaangażowana od dawna, a przykładem tego jest projekt biżuterii pARTs, która powstaje ze zużytych części samochodów marki Volvo.

Inicjatorka projektu pARTs – biżuterii z zastosowaniem zużytych części samochodów Volvo

 

Od zawsze uwielbiałam biżuterię Anny Orskiej, niezwykłej projektantki, prekursorki upcyklingu w Polsce, której projekty pokazywane są na wystawach m.in. w Berlinie, Mediolanie czy Nowym Yorku. Pewnego dnia, przyglądając się zużytym częściom w naszym serwisie, pomyślałam, że wiele elementów jest na tyle plastycznych, że warto byłoby je ponownie wykorzystać. Opowiedziałam o moim pomyśle Ani, która zaakceptowała moją wizję i dostrzegła w tej koncepcji nowe wyzwanie. Nasze pierwsze spotkanie odbyło się w hali serwisowej, ku wielkiemu zdziwieniu doradców technicznych i mechaników. Przeszukiwałyśmy pojemniki ze śrubkami, tulejkami i kablami, rozkładając większe elementy na mniejsze. Tak powstała pierwsza kolekcja biżuterii, która została zaprezentowana w 2015 r., podczas Dnia Kobiet Volvo – cyklicznie organizowanego spotkania dla naszych klientek.

Nie przypuszczałam, że biżuteria tak się spodoba. To dało mi jeszcze większą motywację do rozwijania projektu pARTs. Pierwsze elementy biżuterii były dedykowane tylko kobietom, nieco później zdecydowałam się na zaprojektowanie linii dla mężczyzn. Największą popularnością wśród panów cieszą się spinki do mankietów z zastosowaniem nakrętki amortyzatora pasów Volvo, z osadzoną w nich czarną perłą Swarovskiego.

 

Doświadczam życia

Moja praca nie kończy się w momencie, kiedy wychodzę z biura. Gdy je opuszczam i czas mi na to pozwala, staram się być w kontakcie ze współpracownikami. Często korzystamy z komunikatorów, bo to bardzo przydatne rozwiązanie, które pozwala szybko reagować w istotnych sprawach. Nie zawsze jednak jestem w stanie z nich skorzystać. Zwłaszcza wtedy, gdy uczestniczę w próbach czy spektaklach baletowych mojej córki. Jej zaangażowanie w taniec pokazuje mi, że wielka pasja jest sposobem na życie i kształtuje osobowość. Nie ma nic piękniejszego niż moment, kiedy po wielu tygodniach przygotowań, mogę zobaczyć Julkę na deskach teatru. To dla nas zawsze bardzo wzruszające przeżycie. Jestem z niej bardzo dumna i cieszę się, że kroczy własną drogą.

Moja praca to ciągły kontakt z ludźmi. Lubię otaczać się takimi, którzy mnie inspirują i są otwarci na twórczą dyskusję. Niezwykle budujący jest dla mnie fakt, że moje doświadczenie może być inspirujące dla innych, dlatego chętnie dzielę się swoją wiedzą podczas konferencji czy warsztatów dotyczących rozwoju osobistego. Lubię takie spotkania, bo wtedy często dowiaduję się czegoś nowego o sobie. Bardzo cenię sobie także spotkania, w których mogę zwyczajnie porozmawiać z ludźmi, dla których oderwanie się od codziennych zmagań z chorobą bywa luksusem. Myślę tu o onkomamach, opiekujących się dziećmi z chorobami przewlekłymi czy terminowymi. Mam wielki szacunek dla ludzi tworzących Drużynę Szpiku, bo poza propagowaniem idei pozyskiwania dawców szpiku, dbają o godność matek walczących o zdrowie swoich dzieci.

Wręczenie statuetki
„Anka” podczas jubileuszu X-lecia Drużyny Szpiku

 

Czasu dla siebie pozostaje niewiele i najczęściej przeznaczam go na książki i muzykę. Bardzo lubię czytać pozycje branżowe, powieści kryminalne i literaturę psychologiczną. Ostatnio przeczytałam świetny zbiór tekstów Jacka Santorskiego pt. „Dobre życie” i ten tytuł polecam wszystkim. Jeśli zaś chodzi o muzykę to tę pasje także współdzielę z moim mężem i córką, a to oznacza, że często słucham muzyki klasycznej i heavy-metalu.

Joanna Karlik-Knocińska z najbliższymi: mężem i córką Julką

 

Joanna Karlik-Knocińska

właścicielka Firma Karlik
Autoryzowany Dealer Volvo