Wydarzenia

Cztery dekady z Oplem


Serwis Haller to najstarszy i jeden z najbardziej znanych dealerów Opla w Polsce. A przy tym co chwilę dowiadujemy się o kolejnych inwestycjach trójmiejskiej firmy, bo – jak mówi jej główny zarządzający – w tej branży nie ma czasu ani miejsca na przestoje.

Józef Haller, wiceprezes spółki Serwis Haller odpowiadający za bieżące i strategiczne zarządzanie dealerstwem

Firma rodziny Hallerów istnieje od 1976 r. Jej założycielem jest Andrzej Haller, do dziś zajmujący zresztą w spółce stanowisko prezesa. Zaczęło się od niezależnego warsztatu w wynajętym garażu w Gdyni, w dzielnicy Orłowo, czyli w zupełnie innym miejscu niż umiejscowiona jest obecna gdyńska filia dealerstwa. Co ciekawe, już po dwóch latach działalności przedsiębiorca otrzymał propozycję autoryzacji serwisowej od Opla – wówczas jeszcze od austriackiego oddziału GM. Oczywiście podjęto decyzję „na tak”, dzięki czemu już pod koniec lat 70. w Gdyni funkcjonował autoryzowany serwis niemieckiej marki. W Orłowie działał do 1983 r., następnie firmę przeniesiono nieco bardziej na północ miasta, na ul. Narutowicza, gdzie po kilku latach rozbudowano zaplecze serwisowe, a później – w 1991 r. – rozpoczęto sprzedaż samochodów. – W ten sposób zostaliśmy jednym z trzech pierwszych dealerów marki Opel w Polsce. Obecnie obydwu firm, które uzyskały autoryzację razem z nami, już na rynku nie ma. Jesteśmy więc dzisiaj najstarszym działającym autoryzowanym dealerem Opla w kraju – mówi Józef Haller, wiceprezes spółki Serwis Haller odpowiadający za bieżące i strategiczne zarządzani dealerstwem, a prywatnie syn Andrzeja Hallera (w rodzinnym biznesie pracują także obie córki założyciela pomorskiego dealerstwa).

Szukając miejsca

W latach 90. firma rozwijała się dość prężnie, dlatego pojawił się pomysł stworzenia nowego oddziału – otworzono salon Opla w Gdańsku, w sąsiedztwie Hali Olivia. Jednak już w 1996 r. zdecydowano się na kolejną inwestycję i w listopadzie uruchomiono nowy kompleks motoryzacyjny dedykowany niemieckiej marce, zlokalizowany poza ścisłym centrum miasta. – Gdy budowaliśmy stację przy obwodnicy Gdańska, koledzy ojca nie kryli zdziwienia, bo wtedy salony w Polsce koncentrowały się jeszcze „w miastach”. Ale zachodnie trendy pokazywały, że przyszłość będzie pod tym względem wyglądać zgoła inaczej. Jak się okazało, nie myliliśmy się, ponieważ dzięki lokalizacji dealerstwa poza miejską zabudową, mamy teraz więcej miejsca, większe możliwości pod kątem rozbudowy czy stokowania samochodów, zaś dojazd do nas jest wręcz szybszy i prostszy, niż gdybyśmy funkcjonowali w centrum – analizuje Józef Haller. Stacja przy ul. Odyseusza spełnia do dziś rolę centrali firmy Serwis Haller, z działem flotowym, administracyjnym i centrum napraw powypadkowych.

Po paru latach otworzono kolejny punkt, trochę wracając do korzeni, ponieważ wybór padł na Gdynię, choć tym razem już na samą północ miasta. Nową stację uruchomiono w 2004 r. przy ul. Morskiej. Idąc zgodnie ze strategią systematycznych inwestycji co parę lat, w 2008 r. gruntownie zmodernizowano główną siedzibę w Gdańsku. Z kolei w 2010 r. Serwis Haller rozszerzył swoją aktywność poza Trójmiasto, decydując się na akwizycję dealerstwa Opla w Elblągu. – Tu też historia zatoczyła koło, ponieważ firma, którą kupiliśmy, współpracowała z nami w przeszłości jako subdealer. Można więc powiedzieć, że po okresie samodzielności wróciła pod nasze skrzydła, choć już w zupełnie innej formie – mówi wiceprezes Serwis Haller. Od tego czasu trójmiejska grupa dealerska posiada trzy lokalizacje – w Gdańsku, Gdyni i Elblągu. W każdej z nich sprzedaje i serwisuje auta marki Opel.

A przynajmniej dziś, bo w przeszłości w portfolio firmy znajdował się również Chevrolet. Przygoda z tą marką GM trwała od 2004 do 2014 r., kiedy właściciele amerykańskiego koncernu zdecydowali się na wycofanie brandu z europejskiego rynku (a właściwie z rynku Unii Europejskiej, bo na przykład w Rosji sieć Chevroleta nadal funkcjonuje). Gdy GM rezygnował z Chevroleta w Europie, wśród dealerów nie brakowało obaw, szczególnie w Polsce, gdzie sieć wypracowała sobie zdecydowanie wyższy udział w rynku od średniej ogólnoeuropejskiej (rynkowe udziały Chevroleta w Europie Zachodniej wahały się od 0,7 do 1,2 proc., u nas osiągnęły niemal 4 proc.). – Tymczasem już w pierwszym roku bez Chevroleta sprzedaż Opla odrobiła z nawiązką jego wolumen. W naszych salonach szybko wyszliśmy na plus – sprzedawaliśmy więcej Opli niż wcześniej Opli i Chevroletów razem wziętych. Oczywiście, w chwili pojawienia się informacji o rychłym wyprowadzeniu Chevroleta z Europy nie czekaliśmy i nie wychodziliśmy z założenia, że „jakoś to będzie”, tylko natychmiast podjęliśmy wewnętrzne, strategiczne działania przygotowujące firmę do nowej sytuacji. Należy tu podkreślić ogromne zaangażowanie i rolę naszych pracowników, dzięki którym sprawnie dokonaliśmy reorganizacji. Dodatkowo sprzyjała nam koniunktura i dobra oferta modelowa, co zaowocowało tym, że świat z jedną marką okazał się dla nas mniej bolesny niż wieszczyły to sygnały płynące z rynku – przyznaje Józef Haller. Pewnie też dlatego łatwiej było mu podjąć decyzję o tym, że zwolnione przez Chevroleta miejsce w salonach zajmą samochody siostrzanego Opla.

Główna siedziba firmy Serwis Haller przy Odyseusza w Gdańsku. Od 2004 r. dealer prowadzi drugą stację w Gdyni, a trzecią od 2010 r. w oddalonym o niecałe 50 km Elblągu

Pełna dywersyfikacja

Jak wspomniano, w oddziałach dealerstwa Serwis Haller funkcjonuje zarówno sprzedaż aut, jak i serwis mechaniczny. Jeśli zaś chodzi o serwis blacharsko-lakierniczy, to jeszcze do niedawna firma posiadała wyłącznie własną blacharnię (w głównym oddziale przy ul. Odyseusza), natomiast naprawy stricte lakiernicze zlecane były podwykonawcy. Zmieniło się to w październiku 2018 r., kiedy dealer uruchomił nowe centrum napraw powypadkowych o powierzchni 1000 m2, z pełnym zapleczem blacharskim i lakierniczym. – O biznesowej zasadności tej decyzji byliśmy przekonani już dużo wcześniej, natomiast chcieliśmy się do niej odpowiednio przygotować – i przygotować na nią naszego podwykonawcę, z którym łączyły nas wieloletnie relacje. W tej chwili jesteśmy jeszcze w fazie rozruchu, natomiast docelowo nasza blacharnia-lakiernia powinna realizować w trybie dwuzmianowym do 200 zleceń miesięcznie – przekonuje Józef Haller. Pomóc ma w tym skrócenie czasu procesu naprawczego, które udało się dealerowi osiągnąć w ostatnich tygodniach – z 5 do 3,5 dni (to głównie efekt nowej części lakierniczej, w tym dopracowanych procesów i nowoczesnych rozwiązań komunikacyjnych zastosowanych w całym obiekcie). Centrum jest także przystosowane do napraw samochodów dostawczych o masie do 4,5 t oraz długości 7,5 m.

Oczywiście uruchomienie nowego serwisu napraw powypadkowych (z lakiernią, której wcześniej nie było) wiązało się z zatrudnieniem dodatkowych osób, o co – szczególnie w części posprzedażowej – nie jest dziś dealerom łatwo. Firmie Serwis Haller udało się to jednak bez większych perturbacji. – Prowadzimy długofalową politykę pracowniczą, więc nie zaczęliśmy tej rekrutacji tydzień przed otwarciem. Szefem centrum jest zaś osoba, która współpracę z nami zaczęła znacznie wcześniej, zatem tę część rekrutacji mieliśmy już za sobą. Staramy się, by rotacja załogi była u nas jak najmniejsza. Robimy wiele, aby nasi pracownicy czuli się w firmie dobrze. By byli zadowoleni, a jednocześnie motywowani i wynagradzani adekwatnie do osiąganych wyników. A także, by mogli się spełniać zawodowo i co najważniejsze – by otwarcie rozmawiali z przełożonymi. Średni czas zatrudnienia w dealerstwie, wynoszący ponad 15 lat, świadczy o tym, że mamy – co bardzo cenimy – lojalnych współpracowników – przekonuje Józef Haller.

Od blisko 15 lat w ramach grupy właścicielskiej działa również firma wynajmu długoterminowego, a także spółka rent a car z dziewięcioma oddziałami na terenie kraju. Te części biznesu funkcjonują nie tylko pod odrębną formą prawną, ale też pod inną nazwą. Wynajem funkcjonuje jako Cosmopol, wypożyczalnia aut prowadzi działalność pod brandem Best Rent a Car. – Obie firmy ze sobą współpracują, podobnie zresztą jak ze spółką dealerską, natomiast nasz model biznesowy zakłada odrębność każdego z tych przedsiębiorstw. Zdaje sobie sprawę, że dla większości klientów powiązanie właścicielskie z dealerstwem nie jest widoczne, ale taka właśnie jest nasza strategia – tłumaczy wiceprezes Serwis Haller. Czy sama branża wynajmu samochodów jest bardziej zyskowna od tej dealerskiej? – Każdy z biznesów ma własne cele, które muszą być realizowane. Na pewno jednak fakt, że działamy na rynku wynajmu już dość długo, pomaga. Uczyliśmy się tego biznesu w czasach, gdy dopiero w Polsce startował. Myślę, że firmy, które dopiero teraz wchodzą w tę branżę, mogą mieć nieco trudniej – odpowiada Haller. Choć zaraz dodaje, że to bardzo dobrze, że dealerzy poszukują nowych rozwiązań pozwalających na rozwój czy dywersyfikację działalności motoryzacyjnej, bo dodatkowe źródła zysku – nawet jeśli wymagające – zwiększają bezpieczeństwo firmy.

Charakterystyczny Elbląg

Wraz z rozrostem firmy – terytorialnym, ale i wewnętrznym, pod względem generowanego obrotu, liczby działów, zatrudnionych osób itd. – zmieniała się struktura zarządcza grupy. Założyciel firmy, czyli ojciec naszego rozmówcy, mimo zachowania stanowiska prezesa spółki, nie angażuje się już w bieżące, operacyjne zarządzanie biznesem. Tę rolę przejął już jego syn, który w dealerstwie pojawiał się w zasadzie od dziecka, a w zarządzie znalazł się formalnie w 2010 r., w wieku 29 lat. – W ten sposób w dużym stopniu dokonuje się sukcesja w rodzinnym biznesie – uśmiecha się Józef Haller. To on – wraz z wieloletnimi współpracownikami: Adamem Kurkiem i Katarzyną Piotrowską – jest dzisiaj głównym zarządzającym firmy Serwis Haller. Niezależnie od tego każdy jej oddział ma swojego menedżera sprzedaży i menedżera serwisu. – Nasza filozofia polega na tym, aby – zachowując silne powiązanie: ludzkie, jak i systemowe – poszczególne punkty zachowywały możliwie szeroką autonomię. Chodzi o to, żeby decyzje operacyjne dotyczące konkretnego oddziału były podejmowane szybko i sprawnie. Co innego decyzje strategiczne, te należą wyłącznie do ścisłego zarządu – tłumaczy wiceprezes dealerstwa. W całej firmie pracuje obecnie ponad 150 osób.

Czy między salonami w Gdańsku i Gdyni nie występuje zbyt silna rywalizacja o tego samego klienta, skoro oba punkty dzieli od siebie zaledwie 14 kilometrów (abstrahując już od tego, że w samym Gdańsku działa jeszcze dwóch innych dealerów Opla – Konocar i Motor Centrum)? – Zanim zainwestowaliśmy w salon sprzedaży w Gdyni, zrobiliśmy naprawdę dokładną analizę rynku. Między innymi po to, aby uniknąć kanibalizacji. Ostatecznie wybraliśmy miejsce w ten sposób, aby wschodnia część Gdyni była nadal w dużej mierze „zagospodarowywana” przez salon gdański. Z kolei obiekt przy ul. Morskiej w Gdyni miał obsługiwać sporą grupę klientów z Rumii, Wejherowa, Lęborka czy idąc bardziej na północ – z Półwyspu Helskiego. I dziś mogę powiedzieć, że nam się to udało – analizuje Józef Haller.

Józef Haller pojawiał się w rodzinnym dealerstwie, będąc jeszcze dzieckiem. W zarządzie firmy pojawił się w 2010 r., w wieku 29 lat

Oba trójmiejskie salony obsługują też nieco inne portfolio klientów: oddział w Gdańsku odpowiada w dużej mierze za sprzedaż flotową (także z racji tego, że to tam umiejscowiony jest dział flotowy dealera), Gdynia sprzedaje nieco więcej do klientów indywidualnych i B2B. – Trzeba pamiętać, że dla wszystkich naszych oddziałów posiadamy jeden dział flotowy. Dlatego gdański salon realizuje sprzedaż flotową dla całego regionu Pomorza, choć oczywiście prawdą jest, że najwięcej firm i flot prowadzi działalność właśnie w Gdańsku. To znajduje przełożenie na proporcje sprzedażowe między oddziałami – mówi nasz rozmówca. Nieco inaczej wygląda podział w przypadku samochodów używanych, gdzie Gdańsk i Gdynia – głównie z uwagi na wielkość rynku – sprzedają zdecydowanie więcej niż oddział w Elblągu.

No właśnie, rynek elbląski. Miasto nieduże, z nieco ponad 100 tys. mieszkańców, oddalone od Trójmiasta o niecałe 70 km, ale z dealerską reprezentacją większości marek wolumenowych (brakuje m.in. Volkswagena). Zdaniem Józefa Hallera to rynek dość charakterystyczny, na którym klient – jeśli ma z dealerem dobre doświadczenie – wyróżnia się naprawdę dużą lojalnością. – Jesteśmy jedynym salonem w Elblągu, który stanowi część większego dealerstwa z Trójmiasta. To dla nas ważne z punktu widzenia rentowności biznesu, ponieważ dzięki temu oddział elbląski może korzystać ze wspólnego stoku, wspólnych zamówień, zakupów itd. A jednocześnie pracują w nim lokalni ludzie, którzy dobrze znają ten rynek i oczekiwania miejscowych klientów – przekonuje Józef Haller. W 2017 r. rynkowy udział Opla w dawnym województwie elbląskim wynosił niecałe 7 proc.

Aktualizowanie rekordu

Pytany o wielomarkowość (w zasadzie powrót do wielomarkowości po „exodusie” Chevroleta), Józef Haller dyplomatycznie wskazuje, że już obecny zakres działalności grupy właścicielskiej jest zdywersyfikowany. – Posiadamy trzy oddziały Opla, rozbudowane zaplecze serwisowe z nowo otwartą blacharnią-lakiernią, mamy odrębną spółkę rent a car oraz firmę wynajmu, rozwijamy sprzedaż pojazdów używanych… Mamy co robić – zaznacza. Jednocześnie przyznaje, że markowa dywersyfikacja na pewno ma swoje plusy, zaś na decyzje na poziomie koncernu – o wyjściu marki z rynku, jak było w przypadku Chevroleta, czy zmianach właścicielskich, jak niedawno w Oplu – dealer nie ma żadnego wpływu. – To dzieje się niezależnie od nas. My staramy się robić to, co do nas należy jak najlepiej, chcemy być na bieżąco z trendami rynku i oczekiwaniami, jakie mają wobec nas klienci. Stale poszukujemy możliwości rozwoju, nie boimy się nowoczesnych sposobów sprzedaży czy innowacyjnych metod dotarcia do klientów. I uwielbiamy wręcz nowości technologiczne, o czym świadczy choćby nasz najnowszy autorski projekt w obiekcie w Gdańsku – umożliwiający cyfrową konfigurację auta i wirtualny spacer po salonie – tłumaczy wiceprezes Serwis Haller. Realizowany od końca października pomysł dealera polega de facto na łączeniu cyfrowego i stacjonarnego procesu zakupu auta, ponieważ klient może sobie najpierw obejrzeć w zasadzie dowolny model w specjalnych okularach 3D (z zewnątrz i od środka), a następnie porównać go z dostępną w salonie wersją „rzeczywistą”. Z kolei wspomniane samochody używane to segment działalności, który firma chce w najbliższym czasie mocniej rozwinąć. Istnieje już nawet projekt odrębnego salonu specjalnie pod „używki”, który ma stanąć w oddziale przy ul. Odyseusza. – Myślimy o dwukondygnacyjnym salonie pod dachem z zapleczem biurowym. Większość naszej sprzedaży samochodów używanych stanowią Ople, bo staramy się pozyskiwać możliwie najwięcej aut od klientów. Ale pozyskujemy też samochody z naszego wynajmu i kupujemy samochody z rynku, więc nie ograniczamy się do jednej marki – mówi Józef Haller. A jak szef Serwis Haller widzi ogólnie najbliższe miesiące na polskim rynku dealerskim? Wszak nie brakuje głosów, że nasz rynek dochodzi powoli do poziomu nasycenia, po którym czeka go jeśli nie spadek, to przynajmniej przejściowe wyhamowanie. – Biznes dealerski, jak większość innych, charakteryzują określone cykle koniunkturalne. Zawsze jest tak, że po latach prosperity przyjdą te gorsze. I trzeba prowadzić firmę tak, żeby była na te trudniejsze czasy przygotowana. Natomiast nie ukrywam, że na przyszły rok – jako Serwis Haller – planujemy wzrost: pod względem sprzedaży, jak i przychodów – przekonuje nasz rozmówca. Na razie kończy się rok 2018. Już ten poprzedni był dla trójmiejskiej firmy rekordowy, ponieważ zakończyła go z wolumenem 1128 sprzedanych aut (licząc z używanymi). Jak będzie teraz? Józef Haller zdradza tyle, że stary rekord przestanie być za chwilę aktualny.

SERWIS HALLER


Najstarszy dealer Opla w Polsce. Firmę założył w 1976 r. Andrzej Haller, zaś od blisko dekady zarządza rodzinnym biznesem jego syn – Józef. Działalność dealerstwa od samego początku związana jest z Trójmiastem i Pomorzem: główny punkt i centrala firmy mieści się przy Obwodnicy Gdańska, a pozostałe dwa oddziały – w Gdyni i Elblągu. W 2017 r. dealer sprzedał 1128 samochodów (nowych i używanych). Do właścicieli Serwis Haller należą również firma wynajmu pojazdów Cosmopol oraz wypożyczalnia aut Best Rent a Car.


Artykuł ukazał się w grudniowym wydaniu „Dealera” (nr 12/2018)