Wydarzenia

Car sharing nabiera rozpędu


Usługa wypożyczania aut na minuty wkracza do kolejnych miast. Od października car sharing działa również – po Krakowie i Warszawie – we Wrocławiu i w Poznaniu. Usługę oferuje w obydwu miastach Traficar, udostępniając kierowcom w sumie 150 pojazdów Renault Clio (cała flota Traficara liczy obecnie 800 pojazdów – 100 Opli Corsa i 700 Renault Clio).

 

Od listopada w stolicy województwa dolnośląskiego można wypożyczyć także elektryczne auto – we Wrocławiu uruchomiono bowiem pierwszą Miejską Wypożyczalnię Samochodów Elektrycznych VOZILLA, obejmującą 190 Nissanów LEAF i 10 dostawczych e-NV200. Przedsięwzięcie jest efektem partnerstwa publiczno-prywatnego gminy Wrocław i firmy Enigma. Kolejny operator car sharingu ma się pojawić także w Poznaniu: w najbliższych miesiącach usługę – opartą o samochody Audi – planuje wdrożyć tam spółka 4Mobility.

 

Na car sharing postawiła również pomorska aglomeracja (Gdańsk, Gdynia, Sopot, Pruszcz Gdański, Reda, Rumia i Wejherowo), w której dostarczenie usługi zadeklarowały 3 spółki: Keratronik, Panek i Traficar. Jako pierwsza z nich, car sharing w Trójmieście uruchomiła firma Traficar, która pod koniec października udostępniła kierowcom flotę liczącą 200 pojazdów marki Renault Clio. Usługa działa na Pomorzu na takich samych zasadach jak w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu. Do wypożyczenia aut na minuty potrzebne są prawo jazdy, karta płatnicza i smartfon. Jeszcze w tym roku car sharing w Trójmieście ma uruchomić firma Keratronik. Panek wjedzie na Pomorze najpóźniej w styczniu 2018 r. Firma nie zdradza jeszcze szczegółów na temat modelu aut, dostawcy i liczebności floty. Mają to być samochody miejskie i niskoemisyjne. Wiceprezydent Gdyni Bartosz Bartoszewicz zapowiedział już, że w ciągu najbliższego roku użytkownicy od Pruszcza Gdańskiego do Wejherowa będą mieć do swojej dyspozycji nawet 500-600 aut. Udostępnione w ramach projektu samochody mają być docelowo zastąpione pojazdami z napędem elektrycznym. Konkretna data wymiany floty będzie zależeć od dostępnej w miastach infrastruktury dla „elektryków”, czyli głównie stacji do ich ładowania (samorządy szacują wstępnie, że będzie to rok 2020).

 

Ładowanie