Wydarzenia

Buy-back od strony formalnej


W branży dealerskiej obowiązkowy odkup pojazdów funkcjonuje od lat. Co powinna zawierać tego typu umowa, aby była bezpieczna dla dealera?

Buy-back, czyli usługa polegająca na odsprzedaży aut dealerowi przez firmy, które wcześniej pojazdy u niego kupiły, to rozwiązanie powszechne. Niestety dealerzy nierzadko najpierw sprzedają kilkadziesiąt samochodów wypożyczalniom, firmom finansującym pojazdy, ale potem nie chcą odkupić tych aut – mimo, że są związani postanowieniami umowy. W praktyce okazuje się wówczas często, że w umowie odkupu dealerzy nie zawarli postanowień, które odpowiednio zabezpieczałyby ich chociażby przed kupnem pojazdów w złym stanie technicznym. Według zasady „jakoś to będzie” przy sprzedaży analizuje się głównie cenę oraz liczbę aut. Z kolei dla firmy leasingowej najważniejsze jest zapewnienie sobie odkupu za z góry ustaloną kwotę.

Z perspektywą „jutra”
W umowie należy więc przewidzieć, że cena odkupu może ulec zmianie, jeżeli przebieg i zużycie pojazdu będą znacznie odbiegały od wartości określonej w umowie. Jeżeli tego nie zrobimy, źle skonstruowana umowa może wpłynąć na obciążenia finansowe firmy związane z koniecznością odkupu samochodów niezależnie od przyszłej sytuacji rynkowej oraz od stanu technicznego pojazdu. Niestety bardzo rzadko spotyka się u dealerów wypracowane procedury zawierania przez pracowników umów typu buy-back. Często umowy nie zawierają podstawowych nawet postanowień mogących w przyszłości pomóc dealerom. A przecież umowy spisujemy nie na czas pokoju, tylko ewentualnej „wojny” z naszym kontrahentem – po to, by wyjść z niej cało, bez uszczerbku finansowego dla naszej firmy. Niezaplanowana „akcja” może skończyć się choćby tym, że dealerski stok zasili na raz kilkadziesiąt identycznych samochodów. Stąd konieczność porozumienia się z kontrahentem na przykład co do tego, by samochody były odkupowane w mniejszych transzach, w określonych odstępach czasu.

Zacznijmy jednak od początku. W ramach umowy dealer zobowiązuje się przenieść własność oraz wydać nowe pojazdy, a firma X zobowiązuje się te pojazdy odebrać i za nie zapłacić. Po upływie ustalonego okresu użytkowania firma X zobowiązuje się przenieść własność pojazdów z powrotem na rzecz dealera oraz je wydać, a dealer zobowiązuje się pojazdy odebrać i za nie zapłacić. Zatem już na początku należy ustalić, jak długo firma X będzie użytkować pojazdy oraz po jakim czasie dealer będzie zwolniony z obowiązku ich odkupu. Warto od razu zapisać w umowie warunki zamawiania pojazdów u dealera, kiedy strony są związane ofertą cenową, w jaki sposób następuje przyjęcie oferty dealera itd. Przy dużej liczbie aut należy wskazać sposób wydania pojazdów, w jakim miejscu ma to nastąpić i kto jest upoważniony do ich odbioru oraz zastrzec własność pojazdów do czasu uiszczenia pełnej ceny przez firmę X.

Najkorzystniej dla dealera byłoby oczywiście, aby nie było w umowie kar liczonych za każdy dzień opóźnienia w wydaniu pojazdu firmie X. W praktyce wiemy, że to niemożliwe. Aby zminimalizować wysokość kar, powinny być one zastrzeżone jako uprawnienie firmy X, a nie jako obowiązek ich naliczania. Co więcej powinny być one liczone za każdy dzień zwłoki (element winy dealera), a nie za każdy dzień opóźnienia (bez winy dealera). Wartość kar może też być liczona od pojazdu niedostarczonego w terminie, a nie całej dostawy, a najlepiej – dodatkowo wprowadzić górną granicę naliczania kar. Można również zastrzec kary umowne od firmy X – w przypadku, gdy nie odbierze ona pojazdów w ustalonym przez strony terminie.

Powrót do dealera
Zdecydowanie szerszego omówienia wymaga transakcja odkupu pojazdów. Jak już wspomniałam, niezwykle istotne jest ustalenie okresu użytkowania samochodów oraz sposobu jego liczenia (czyli np. od daty wskazanej w protokole wydania pojazdu). Stopień zużycia pojazdu, jeżeli zdaniem stron będzie odbiegał od prawidłowego użytkowania, powinien zostać określony przez niezależnego rzeczoznawcę, a koszty wykonanej ekspertyzy powinny być pokryte po połowie. Można też przewidzieć w umowie możliwość skrócenia lub wydłużenia okresu użytkowania pojazdu. Co istotne, dealer powinien mieć wpływ na taką decyzję i móc się jej sprzeciwić, jeżeli będzie to działanie dla niego niekorzystne. Najważniejsze jest jednak sformułowanie postanowienia, które będzie chroniło dealera przed obowiązkiem odkupu w sytuacji, gdy pojazd nie będzie spełniał ustalonych warunków, czyli właśnie, gdy zostanie przekroczony okres użytkowania pojazdu albo nastąpi jego uszkodzenie. Warto zastrzec stan techniczny aut, w jakim powinny one wrócić do dealera (serwisowanie i utrzymanie w należytym stanie, zgodnie z zaleceniami producenta, uzupełnioną książka przeglądów; obowiązek wykonywania napraw gwarancyjnych oraz blacharsko-lakierniczych wyłącznie w sieci ASO i udokumentowany przebieg kilometrów – a w przypadku, gdy limit zostanie przekroczony, ustalenie korekty ceny odkupu). Wprowadzenie jasnych reguł, co należy rozumieć za „uszkodzenia czy braki niezmniejszające wartości zdawanego pojazdu” niewątpliwie ułatwią i usprawnią proces odkupu (jak: rysy czy odpryski lakieru niewymagające napraw blacharskich, zabrudzeni wewnątrz auta, które można usunąć za pomocą ogólnodostępnych, „bezkosztowych” metod).

Pożądane byłoby również wyłączenie roszczeń wynikających z rękojmi, co jest możliwe w przypadku umowy zawartej między przedsiębiorcami. Jeżeli był ustanowiony zastaw rejestrowy na autach, dealer musi zaś otrzymać dokument potwierdzający jego wygaśnięcie. Czasami reguluje się w umowach buy-back przeniesienie na dealera wszelkich praw związanych z zawartymi umowami gwarancji czy ubezpieczenia, ale wówczas należy pamiętać, że to na dealerze będzie spoczywał obowiązek wypowiedzenia umowy ubezpieczenia OC. Jeżeli wracają pojazdy, które uprzednio były oklejone, można zobowiązać firmę X do umycia nadwozia, usunięcia wszelkich napisów reklamowych, a w przypadku naruszenia tego postanowienia – zastrzec sobie możliwość wykonania tego na koszt i ryzyko firmy X. W postanowieniach końcowych można ustalić terminy wypowiedzenia umowy oraz natychmiastową możliwość jej rozwiązania, gdy druga strona w sposób rażący narusza jej istotne postanowienia.

Zadbać o swój interes
Umowa buy-back może zostać spisana między dwoma podmiotami, a więc dealerem i firmą finansującą lub wypożyczalnią aut. W branży dealerskiej funkcjonują jednak również trójstronne umowy zawierane pomiędzy dealerem, firmą leasingową, a korzystającym z pojazdów. Ta druga opcja jest coraz bardziej popularna, ale też coraz mniej korzystna dla dealera. Wszelkie obowiązki wynikające z odkupu bierze bowiem wówczas na siebie korzystający, a nie leasingodawca. Natomiast dealer gwarantuje korzystającemu odkup bezwarunkowy i nieodwołalny (forma gwarancji odkupu), i do niego będzie kierował ewentualne roszczenia (w tym kwestie dopłaty, staranności użytkowania i serwisowania).

Na koniec warto poruszyć okoliczności rynkowe, w których pojazd jest odkupywany. W najbliższym czasie trzeba przewidzieć problemy, jakie mogą się pojawić po wprowadzeniu w 2018 r. nowej normy emisji spalin WLTP. Pojazdy niespełniające tej normy mogą nie znaleźć za szybko nowych nabywców u dealera i pozostać na parkingu przed salonem przez dłuższy czas.

Decydując się na zawarcie umowy typu buy-back, należy więc pamiętać całokształcie jej zapisów, aktualnych i przyszłych „okolicznościach rynkowych”, a przede wszystkim – nie koncentrować się wyłącznie na wolumenie, ani nawet cenie sprzedawanych samochodów, lecz również na ich stanie technicznym oraz wartości odkupu w chwili, gdy powrócą do dealerstwa.

TEKST: Małgorzata Miller
Autorka jest radcą prawnym, członkiem Stowarzyszenia Prawników Rynku Motoryzacyjnego, pracuje w kancelarii M. Krotoski Adwokaci i Radcy Prawni Spółka Komandytowa.