Barometr

Stan kadry 2021

Ubiegły rok przypominał jazdę bez trzymanki. Kolejne fale koronawirusa i związane z nimi obostrzenia, brak stabilizacji, niepewna przyszłość – w takich warunkach o komforcie prowadzenia biznesu nie mogło być mowy. O tym, że dealerzy poradzili sobie wcale nie najgorzej, świadczą jednak wyniki najnowszego „Barometru”, w którym zapytaliśmy o stan kadry na starcie 2021 r. Czego się dowiedzieliśmy? Na pewno tego, że nawet w najtrudniejszych czasach dealerzy niechętnie rozstawali się ze swoimi pracownikami. I że w najbliższym czasie prawdopodobnie się to nie zmieni, wszak zgrany zespół jest kluczem do sukcesu, a załatanie ewentualnych dziur może okazać się nadzwyczaj trudnym i kosztownym zadaniem. Badanych zapytaliśmy też o prognozy na przyszłość – o to, czy planują zwolnienia, a także kogo i w jakiej skali mogą one objąć. Postanowiliśmy również sprawdzić, w których segmentach biznesu dealerzy planują zwiększenie zatrudnienia i w których działach znalezienie dobrego specjalisty jest największą bolączką.

Więcej zatrudnionych

Już pierwsze wyniki badania mogą zaskakiwać. Wynika z nich, że prawie dwie trzecie respondentów (64,1 proc.) zatrudnia na początku 2021 r. tyle samo bądź więcej ludzi niż przed rokiem. A to oznacza, że pandemia nie tylko nie osłabiła kadrowo dealerów, ale często – że byli oni w stanie zapewnić firmie w tym okresie rozwój. Nie inaczej będzie w I kwartale 2021 r. – aż 33,3 proc. ankietowanych deklaruje, że w ciągu najbliższych 2-3 miesięcy zamierza zwiększyć liczbę zatrudnionych. Jeszcze więcej, bo prawie połowa z nich, nie planuje w nadchodzącym okresie wykonywać żadnych ruchów, które wpłynęłyby na zatrudnienie – jego spadek bądź wzrost. A to oznacza, że tylko jeden dealer na sześciu (17,9 proc.) rozstanie się zimą z częścią załogi.

Ile wyniesie skala redukcji wśród tych, którzy będą zmuszeni ją przeprowadzić? Prawie połowa spośród respondentów zakładających zwolnienia przekonuje, że zmiany będą raczej symboliczne, a za pracę podziękuje mniej niż 5 proc. zatrudnionych. Podobna liczba badanych zakłada jednak, że nie obejdzie się bez istotnych zmian w strukturze firmy – takich, w których z etatem pożegna się ponad 20 proc. pracowników. Zwraca też uwagę fakt, że ledwie kilkanaście proc. ankietowanych planuje zwolnić od 5 do 20 proc. członków załogi.

Zapytani o powód, dla którego zmniejszą załogę, dealerzy udzielili interesującej odpowiedzi. Otóż tylko 22,9 proc. uczestników badania wskazało na pandemię koronawirusa jako główną przyczyną. Z kolei 37,1 proc. przyznaje, że kryzys związany z Covidem nie wpłynął na ich decyzję w tym zakresie.

Gdzie zwiększać, gdzie redukować?

Dealerzy, którzy zdecydują się na redukcję etatów, staną przed trudnym wyborem – kogo „poświęcić”? Wyniki badania wskazują, że pewni swoich stanowisk mogą być przede wszystkim pracownicy serwisu mechanicznego oraz blacharni-lakierni – tylko 10 proc. badanych planuje zwolnienia w tych segmentach. Niewiele gorzej prezentuje się sytuacja załogi salonu aut nowych, działu obsługi klienta czy call center. Bardziej narażeni na utratę zatrudnienia będą przedstawiciele działu aut używanych (około 16 proc. dealerów przewiduje redukcje w tym segmencie) oraz sekcji finansów i ubezpieczeń (21 proc.). Co ciekawe, pomimo tego, że z rezultatów „Barometru” wynika, że dealerzy raczej niechętnie rozstaną się z pracownikami z salonu nowych aut (niecałe 13 proc. odpowiedzi), to aż 34 proc. z nich uważa, że w ostatnich latach w tym segmencie panował przerost zatrudnienia.

A w których sektorach badani będą szukać nowych rąk do pracy? Dominujący odsetek respondentów (około 42 proc.) jest w tej sprawie zgodny – w żadnym. Pozostali wskazali przede wszystkim – co dość zaskakujące – salon aut nowych oraz dział obsługi klienta. Zapotrzebowanie na specjalistów z tych sektorów deklaruje 31,6 proc. dealerów. Co czwarty ankietowany będzie z kolei szukał chętnych do pracy w „używkach” oraz serwisie mechanicznym, a tylko jeden na ośmiu w blacharni-lakierni. Niechęć do zwalniania pracowników blacharni-lakierni i jednocześnie brak zapotrzebowania na nowych wskazuje na dużą stabilność w tym segmencie, co zresztą potwierdzają poniekąd kolejne liczby – aż 80 proc. uczestników ankiety przyznało, że serwis blacharsko-lakierniczy to dział, do którego najtrudniej znaleźć dobrych specjalistów. Grupa, w której dealerzy w zasadzie nie przewidują wzrostu zatrudnienia, to z kolei sektor F&I (5,3 proc.). Przypomnijmy, że jest to zarazem segment najbardziej narażony na redukcję etatów.

Barometr rozpoczęliśmy od informacji, że na początku 2021 r. znaczna większość dealerów zatrudnia tyle samo lub nawet więcej osób niż przed rokiem, a zakończymy prognozą na kolejne dwanaście miesięcy. Jak ona wygląda? Optymistycznie – aż 76,9 proc. badanych jest przekonanych, że bieżący rok zamknie w gronie przynajmniej równie dużym, jak obecnie. A to oznacza, że pomimo zawirowań związanych z kolejnymi falami pandemii dealerów nie opuszcza wiara, że wszystko wróci do normy. I słusznie. W końcu ten najgorszy rok mają już za sobą.

Skontaktuj się z autorem
Artur Białek
dziennikarz miesięcznika "Dealer"
REKLAMA
Zobacz również
Barometr
Skrajne prognozy
Redakcja
29/12/2020
Barometr
Chora gospodarka, zdrowszy stok?
Redakcja
4/12/2020
Barometr
Odrabianie czy mielizna?
Redakcja
20/10/2020
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.