Niemieckie Center of Automotive Management zaprezentowało rezultaty badania AutomotiveCompass dotyczące kondycji branży samochodowej w br. W analizie przedstawiono wyniki dziewięciu producentów m.in. pod kątem uzyskanej marży operacyjnej (EBIT) oraz zysku na każdym samochodzie. Raport uwzględniał wyniki Toyoty, Hyundaia (wraz z Kią), BMW, General Motors, Mercedesa, Forda, Grupy VW, Tesli oraz BYD, zestawiając ze sobą dane z 2024 i 2025 r. Wnioski nie napawają optymizmem.
Średnia marża EBIT spadła bowiem w analizowanym okresie z 7,8 proc. do 5,5 proc. Spośród wszystkich producentów lepiej niż przed rokiem radził sobie tylko Ford (co jednak wynikało po części z bardzo niskiej bazy), osiągając marżę operacyjną na poziomie 4,4 proc. (+1,5 pp.). Pomimo spadków wysoki wskaźnik EBIT utrzymały Toyota (8,4 proc.; -2 pp.), BMW (8,1 proc.; -1 pp.) oraz Hyundai (7,5 proc.; -2,7 pp.).
Pozostali producenci mieli jednak mniej powodów do radości, notując niekiedy nawet 100-proc. spadki. Do prawdziwego załamania doszło w Mercedesie – 4,4 proc. zanotowane po trzech kwartałach 2025 r. to mniej niż połowa wartości uzyskanej rok wcześniej (9,7 proc.). Jeszcze gorzej prezentuje się sytuacja Volkswagena, który tylko nieznacznie przekroczył granicę 2 proc. (dokładnie 2,3 proc.; -3,1 pp.).
Problemów nie uniknęły także firmy stawiające na elektromobilność: niewiele zostało z bardzo wysokiej marży operacyjnej notowanej przed laty przez Teslę (4,2 proc.; -3,4 pp.). Wojna cenowa zaczęła ponadto odbijać się na wynikach BYD (5,1 proc.; -1,2 pp.).
Jak to się ma do zysku osiąganego na pojedynczym aucie (EBIT)? Siłą rzeczy, nie najlepiej – średnia w tym zakresie spadła bowiem o 34 proc., z 3,4 do 2,2 tys. euro. Powyżej tej wartości funkcjonowały brandy premium – BMW (4,5 tys. euro) oraz Mercedes (3,2 tys.; jeszcze rok temu producent zarabiał na każdej sztuce ponad 7 tys. euro), ale także Toyota (2,7 tys.) i Hyundai (2,5 tys.; już bez Kii).
Po drugiej stronie znalazły się Grupa Volkswagen (zaledwie 819 euro na szt.), BYD (1,1 tys.), wreszcie – GM (1,3 tys.). Niewykluczone jednak, że grono to uzupełniłyby Stellantis oraz Nissan, gdyby tylko zostały uwzględnione w analizie. Z poprzedniej edycji badania opublikowanego przez Center of Automotive Management, obejmującej pierwsze półrocze, wynikało bowiem, że obaj producenci znaleźli się pod kątem marży operacyjnej… na minusie. Biorąc pod uwagę ekspansję chińskich marek, która najprawdopodobniej doprowadzi do nasilenia się rywalizacji cenowej także na Starym Kontynencie, można spodziewać się, że odbudowa wyników finansowych nie będzie zatem łatwa.



