Aktualności

Producenci na plusie

Marzec przyniósł pierwsze poważne odbicie w branży motoryzacyjnej. Część producentów odrobiła wyniki sprzed dwóch lat.

Wspominaliśmy już, że dla uzyskania miarodajnego obrazu obecnej sytuacji w sektorze samochodowym niezbędne jest zestawienie bieżących liczb z rezultatami sprzed dwóch lat. Nie inaczej jest tym razem. Ponownie największe wzrosty sprzedaży wobec marca 2020 r. uzyskały firmy, których rzeczywista pozycja wcale nie jest tak komfortowa.

Liderem pod względem dynamiki wzrostów na terenie Unii Europejskiej zostało Stellantis, zwiększając wolumen sprzedaży o 177 proc. W tym wypadku dynamiczny wzrost jest jednak pochodną gwałtownego załamania przed rokiem, kiedy liczba „osobówek” sprzedanych przez PSA skurczyła się o 68 proc., a przez FCA – o 77 proc. W marcu 2021 r. Stellantis sprzedało ponad 250 tys. aut wobec 90 tys. szt. przed rokiem i 310 tys. aut w marcu 2019 r.

Wśród czołowych producentów na unijnym podwórku kryzys najmocniej wpłynął na sprzedaż Renault. Dwa lata temu w marcu na drogi wyjechało 158 tys. aut osobowych francuskiego koncernu, a przed miesiącem – już tylko 99 tys., czyli o 37 proc. mniej. Dużo lepiej poradził sobie lider zestawienia, Volkswagen, który w perspektywie dwuletniej zmniejszył liczbę sprzedanych aut o 12 proc. O dobry wynik Volkswagena zadbała zwłaszcza Skoda, która uzyskała wynik zbliżony do rezultatów sprzed wybuchu pandemii (57 tys. szt. w marcu 2021 r. – 59 tys. w marcu 2019 r.).

Nie wszystkim markom udało się jednak uzyskać wzrosty nawet w porównaniu z pandemicznym marcem 2020 r. W trakcie pierwszej fali koronawirusa sprzedaż aut Mitsubishi spadła o połowę – z niecałych 15 tys. szt. do zaledwie 7 tys. Rok później sytuacja marki jest  jeszcze trudniejsza, a z europejskich salonów Mitsubishi wyjechało mniej niż 6 tys. „osobówek”. Udział Mitsubishi na unijnym rynku spadł z 1,2 proc. do 0,6 proc. Kryzys poważnie naruszył również, i tak już wątpliwą, pozycję Hondy, która w marcu 2019 r. sprzedała 8,7 tys. aut, a przed miesiącem – już tylko 3,4 tys. szt. Potężne spadki wolumenowe, które dotknęły obie marki, nie są jednak związane wyłącznie z koronawirusem, to także bowiem efekt rygorystycznych unijnych wymogów w kwestii emisji CO2 oraz brexitu.

Mimo opóźnień w dostawach części i ograniczonej mobilności społeczeństwa, część producentów skutecznie odrabia straty poniesione w trakcie pierwszych miesięcy pandemii. Największym „wygranym” tegorocznego marca jest Volvo, które zwiększyło wolumen o 79 proc. względem 2020 r. i, co ważniejsze, o 18 proc. w porównaniu do tego samego miesiąca przed dwoma laty. Na plusie w ujęciu dwuletnim znajduje się ponadto Toyota (+7 proc.), a wynik tuż pod kreską zanotował Hyundai (-3 proc.).

Dane: ACEA

Skontaktuj się z autorem
Redakcja
Linkedin
REKLAMA
Zobacz również
Aktualności
Branża karawaningowa z dużym wzrostem
Redakcja
10/5/2021
Aktualności
Rekordowe wyniki w Europie
Redakcja
7/5/2021
Aktualności
800 mln zł na infrastrukturę ładowania?
Redakcja
6/5/2021
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.