Na zakończenie lutego wolumen rejestracji nowych aut był niemal identyczny z rezultatem uzyskanym rok wcześniej (-0,29 proc.). Dobre wyniki w zeszłym miesiącu pozwoliły nadrobić straty ze stycznia. Lepiej radził sobie przede wszystkim segment pojazdów dostawczych (5,5 tys. szt.; +10,4 proc.), choć na plusie luty zakończyły także osobówki (47,5 tys.; +6 proc.).
Do roszad nie doszło na markowym podium. Rynkowym liderem w autach osobowych przed miesiącem została Toyota (7,5 tys.; -4,08 proc.), której przewaga nad najgroźniejszymi rywalami – Skodą (5,1 tys.; +23,46 proc.) i Volkswagenem (3,3 tys.; +7,51 proc.) – zaczęła jednak topnieć.
Czwarte miejsce w tabeli i pierwsze w segmencie premium zajęło BMW (2,5 tys.; +13,99 proc.), nieznacznie wyprzedzając Audi (2,4 tys.; -7,24 proc.). Do małej sensacji doszło natomiast oczko niżej: Mercedes (1,9 tys.; -5,65 proc.) musiał bowiem uznać wyższość Volvo (2,1 tys.; +4,79 proc.).
Pierwszą dziesiątkę uzupełniły Hyundai (2,3 tys.; -9,3 proc.), Kia (2,2 tys.; -13,4 proc.) oraz Dacia (1,8 tys.; +20,59 proc.). Koreańskie brandy nie zdołały poprawić wyników, ale nie tylko one znajdują się dziś w dość trudnej sytuacji. Duże spadki zanotowała większość marek japońskich, w tym Lexus (1,2 tys.; -27,97 proc.), Nissan (791 szt.; -19,86 proc.), Suzuki (632 szt.; -16,07 proc.), Mazda (290 szt.; -36,26 proc.), Mitsubishi (57 szt.; -46,23 proc.) oraz Subaru (51 szt.; -64,58 proc.).
W kontrze do innych marek z Dalekiego Wschodu znajdowali się producenci z Chin, którzy przejęli w lutym 11,4 proc. rynku nowych aut. MG zarejestrowało przed miesiącem 1,4 tys. nowych samochodów, o 67,4 proc. więcej niż przed rokiem, czym zapewniło sobie miejsce tuż poza czołową dziesiątką. Ponad 1 tys. szt. dostarczyła także Omoda (1,1 tys.; +201,5 proc.), która wspólnie z siostrzanymi brandami (Jaecoo, Chery) mogła pochwalić się rezultatem na poziomie 2,5 tys. szt.
Na kolejnych pozycjach w wewnętrznej chińskiej klasyfikacji uplasowało się BYD (460 szt.; +248 proc.) oraz BAIC (415 szt.; +36,07 proc.), zaś ostatnimi brandami z trzycyfrową liczbą zarejestrowanych aut były Leapmotor (145 szt.), a także JAC (120 szt.).
Na koniec przyjrzyjmy się krótko sytuacji elektryków. Według danych PZPM-u za okres styczeń-luty o pozycję lidera w segmencie pojazdów w pełni elektrycznych rywalizowały ze sobą BYD (587 szt.) oraz BMW (585 szt.) „Brąz” przypadł Mercedesowi (382 szt.), zaś kolejne pozycje zdominowały marki należące do Grupy VW, czyli Volkswagen (358 szt.), Skoda (308 szt.) oraz Audi (265 szt.), które przedzieliła Tesla (348 szt.). Uwagę zwracają ponadto 8. lokata brandu Leapmotor (255 szt.) i zamykający TOP10 Hyundai – jedyna marka w tym gronie, która zanotowała spadek względem poprzedniego roku (208 szt.; -6,3 proc.).
Branżowe prognozy są raczej zgodne – liczba aut w 2026 przebije wynik sprzed roku, a to oznacza, że w kolejnych miesiącach powinniśmy nastawić się na kontynuację trendu wzrostowego.


