Ubiegły miesiąc podtrzymał dotychczasowe tempo rozwoju rynku nowych aut w Polsce – w tym okresie rosły zarówno pojazdy osobowe (49,6 tys.; +6,34 proc.), jak i samochody dostawcze, które poprawiły rezultat sprzed roku o 17 proc. (6,2 tys. szt.).
Rekordowy wynik odnotowały pojazdy chińskich producentów, które odpowiadały za 14,6 proc. sprzedaży, gorzej radziły sobie za to osobowe „elektryki”, które w maju zanotowały niemal 30-proc. spadek rok do roku, co przełożyło się na 2 tys. szt.
Rynkowym liderem w osobówkach pozostała Toyota – w zeszłym miesiącu zarejestrowano 6,8 tys. pojazdów japońskiej marki, o 6,17 proc. mniej niż przed rokiem. Porównywalny spadek (-7,05 proc.) zanotowała również druga w zestawieniu Skoda (5 tys. szt.), która mimo to utrzymała bezpieczną przewagę nad Volkswagenem (3,7 tys.; +9,09 proc.).
Tuż za podium uplasował się najsilniejszy przedstawiciel segmentu premium, czyli BMW (2,7 tys.; +6,93 proc.), które zostawiło w tyle Kię (2,6 tys.; +4,87 proc.), Mercedesa (2,2 tys.; -13,01 proc.) oraz Hyundaia (2,1 tys.; -3,85 proc.). Ostatni spośród czołowych przedstawicieli niemieckiego sektora aut z wyższej półki, Audi (1,9 tys.; +2,99 proc.), musiał w maju uznać wyższość Dacii (2 tys.; +8,31 proc.). TOP10 uzupełniło z kolei Renault (1,9 tys.; +5,54 proc.).
Pomimo ogólnego wzrostu rejestracji niewielu tradycyjnych producentów mogło pochwalić się znacznymi wzrostami. Do grona tych, którym się udało, należały Mazda (753 szt.; +42,34 proc.), Land Rover (263 szt.; +37,7 proc.) oraz marki należące do Grupy Stellantis: Citroën (955 szt.; +24,03 proc.) wraz z Fiatem (228 szt.; +123 proc.).
Uwagę zwraca jednocześnie stosunkowo długa lista brandów, które przed miesiącem zanotowały spadki przekraczające 20 proc. Tę grupę otwiera Ford (920 szt.; -29,77 proc.), ale warte wzmianki są także nienajlepsze wyniki Seata (272 szt.; -22,29 proc.), Tesli (184 szt.; -31,09 proc.) czy Jeepa (240 szt.; -29,82 proc.).
Osobną kategorię stanowią oczywiście chińskie marki, które z miesiąca na miesiąc przesuwają się coraz wyżej w branżowych rankingach. Liderem w tym gronie zostało MG z wolumenem 1,7 tys. rejestracji (+39,74 proc.) i 11. pozycją w tabeli. Na kolejnych miejscach uplasowały się BYD, Chery oraz Omoda – każda z marek z wolumenem oscylującym wokół tysiąca aut. Tuż poza czołową dwudziestką znalazło się z kolei Jaecoo (773 szt.; +63,08 proc.).
Mniej powodów do zadowolenia ma natomiast BAIC (416 szt.; +12,43 proc.), który w maju był bliski przegrania rywalizacji z Jetourem (407 szt.), marką obecną na polskim rynku dopiero od niedawna.
Na koniec warto krótko przyjrzeć się liderom elektromobilności. Dziś jedynką w segmencie osobowych BEV-ów (w okresie styczeń-maj) pozostaje BMW, które zdystansowało konkurencję, poprawiając przy tym roczny rezultat o 162 proc. (1,8 tys. szt.). Duży ścisk panuje za to na miejscach 2-4, gdzie o pozycji wicelidera decydowały pojedyncze sztuki – ostatecznie tę rywalizację wygrał Mercedes-Benz (1,3 tys.; +108 proc.), pokonując Teslę (-9,1 proc.) oraz BYD (+180 proc.). Tu wszystko może się jednak jeszcze zmienić.


