Powrót wzrostów napędzało silne odbicie we Włoszech – liczba rejestracji na Półwyspie Apenińskim zwiększyła się w lutym o 14 proc. do 157,2 tys. szt. Pozytywny trend utrzymała Hiszpania, poprawiając ubiegłoroczny rezultat o 7,5 proc. (97,1 tys.). Sprzedaż rosła także w Niemczech (211,3 tys.; +3,8 proc.) oraz, jeśli rozszerzymy analizę nieznacznie poza granice UE, w Wielkiej Brytanii (90,1 tys.; +7,2 proc.). Kto zawiódł? Przede wszystkim Francja, która w zeszłym miesiącu mierzyła się z 14,7-proc. spadkiem – ze 141 do 121 tys. samochodów.
W badanym okresie na rynek trafiło 158,3 tys. aut w pełni elektrycznych (+20,6 proc.), które odpowiadały za 18,3 proc. sprzedaży nowych samochodów. Duże wzrosty odnotowały Włochy (+81,3 proc.) oraz Hiszpania (+45,4 proc.), czyli kraje, w których elektryfikacja postępowała do tej pory w dość wolnym tempie. Co ciekawe, do niewielkiego ruchu w tym zakresie doszło na rynku brytyjskim (+2,8 proc.), który każdego roku musi dostosowywać się do coraz wyższego parytetu sprzedaży pojazdów niskoemisyjnych.
Markowym liderem w Europie (UE, UK, EFTA) został w lutym Volkswagen z wolumenem na poziomie 100,4 tys. nowych osobówek (-4,2 proc.). Niemieckiego giganta goniły w tabeli siostrzana Skoda (65,8 tys.; +18,7 proc.) oraz Toyota (62,7 tys.; -2,9 proc.), za którymi uplasowały się Renault (54,4 tys.; -7,3 proc.) oraz najwyżej sklasyfikowany przedstawiciel segmentu premium, czyli BMW (53,2 tys.; -4,5 proc.).
Czwarta pozycja Renault nie stanowi jednak specjalnego pocieszenia dla francuskiej grupy, a to za sprawą słabych wyników siostrzanej Dacii, która zanotowała spadek przekraczający 20 proc., największy wśród wszystkich liczących się wolumenowo brandów. Powodów do zadowolenia nie mają także Peugeot (50,4 tys.; -10,1 proc.), Ford (26,3 tys.; -19,9 proc.), a także Nissan (20,3 tys.; -16,2 proc.).
Kto zatem świętuje? Oprócz wspomnianej wcześniej Skody, duże wzrosty mają za sobą Opel/Vauxhall (32,9 tys.; +30,5 proc.) i Fiat (34,3 tys.; +49,4 proc.). Do tego grona należy doliczyć także chińskie marki, w szczególności BYD, które z liczbą rejestracji na poziomie niemal 18 tys. szt. (+162 proc.) krok po kroku zbliża się do motoryzacyjnej pierwszej ligi.
Podobnie mają się sprawy w przypadku wolumenów marek należących do Chery, które – liczone razem – dostarczyły w lutym 16,2 tys. pojazdów wobec 4,3 tys. szt. rok wcześniej (dane Dataforce opublikowane przez Automotive News). Na uwagę zasługuje wreszcie Leapmotor – w ciągu zaledwie kilku miesięcy marka zwiększyła sprzedaż dziesięciokrotnie. Co istotne, mówimy tu o całkiem poważnych liczbach – 8,5 tys. rejestracji w lutym to na poziomie poszczególnych chińskich marek wynik ustępujący wyłącznie MG oraz BYD, a przy tym gwarantujący obecność w TOP30 europejskiego rynku. Pytanie, kto pójdzie za ciosem?


