Jedna trzecia roku za nami i coraz więcej wskazuje na to, że branża motoryzacyjna w Polsce zmierza w stronę wolumenowego rekordu pod względem liczby rejestracji nowych pojazdów. Na kwietniowe wzrosty złożyła się dobra sytuacja zarówno w segmencie samochodów osobowych (51,8 tys.; +10,35 proc.), jak i dostawczych (6 tys.; +9,2 proc.). Dynamikę sprzedaży napędzają także producenci z Chin, którzy w zeszłym miesiącu wypracowali udział na poziomie 12,7 proc. Na ten moment – bez większych konsekwencji dla marek tradycyjnych, które w kwietniu w większości obroniły swój „stan posiadania”.
Do wyjątków należy rynkowy lider, czyli Toyota, która co prawda utrzymała dużą przewagę nad grupą pościgową, ale samego wyniku w osobówkach powtórzyć nie zdołała (6,8 tys.; -7,87 proc.). W efekcie dystans do pierwszego miejsca skrócili pozostali „medaliści” – Skoda (5,2 tys.; +5,76 proc.) oraz Volkswagen (3,7 tys.; +16,56 proc.).
Tuż za podium uplasował się najsilniejszy przedstawiciel segmentu premium – BMW (2,9 tys.; +1,25 proc.), który zostawił w tyle Mercedesa (2,7 tys.; +12,49 proc.), a także Audi (2,5 tys.; -7,06 proc.). Marki z wyższej półki przedzieliła Kia (2,8 tys.; +4,17 proc.), która w kwietniu razem z siostrzanym Hyundaiem (2,4 tys.; +13,95 proc.) poprawiła wynik po słabszym pierwszym kwartale. Spadki zanotowały natomiast brandy uzupełniające TOP10, czyli Volvo (1,9 tys.; -12,41 proc.) i Dacia (1,6 tys.; -8,14 proc.).
Pomimo generalnie dobrych wyników branży w kwietniu na niższych lokatach nie brakowało firm, które nie mają specjalnych powodów do zadowolenia. Zawiódł Nissan, który przed miesiącem zarejestrował tylko 343 auta (-35,77 proc.). Duże straty wolumenowe poniosły Opel (551 szt.; -22,07 proc.), Mini (192 szt.; -25 proc.), Alfa Romeo (151 szt.; -26,34 proc.), ale także BAIC, który sprawił się wyraźnie gorzej niż w kwietniu ubiegłego roku (289 szt.; -28,47 proc.). Dla jednego z pierwszych chińskich producentów, który zdołał się przebić do świadomości klientów, to nie najlepsza wiadomość.
A kto rósł? Wbrew pozorom nie tylko gracze zza Wielkiego Muru. Do potężnego odbicia doszło w Maździe (1,3 tys.; +132,3 proc.). Trzycyfrową dynamikę wzrostu zanotował Fiat (265 szt.; +126,5 proc.), a blisko tej sztuki znalazł się także KGM (282 szt.; +97,2 proc.). Na uwagę zasługuje wreszcie Honda (575 szt.; +56,25 proc.), która na razie bardzo dobrze znosi chińską inwazję.
W TOP20 polskiego rynku nowych aut osobowych zagościło zresztą aż czterech przedstawicieli motoryzacji zza Wielkiego Muru: MG (1,3 tys.; +11,32 proc.), Omoda (1,2 tys.; +116,3 proc.), Chery (1,1 tys.) oraz BYD (883 szt.; +172,5 proc.). Tylko jednego oczka do czołowej dwudziestki zabrakło zaś marce Jaecoo (679 szt.; +47,29 proc.).
A dalej? Kwietniowy wynik BAIC-a (przypomnijmy: 289 szt.) sprawił, że marka musi zacząć oglądać się na kolejnych pretendentów z Chin – tylko nieznacznie gorzej przed miesiącem radziły sobie bowiem Jetour (250 szt.) oraz Bestune (226 szt.). Wraz z kolejnymi debiutami chińskich marek na polskim rynku robi się coraz ciaśniej.


