Aktualności

Karta ratownicza: społeczna odpowiedzialność dealerów

ZDS przystąpił w ostatnim czasie ponownie do promowania kart ratowniczych, które przyczyniają się do ratowania zdrowia i życia. Ważną rolę w sukcesie inicjatywy odgrywają dealerzy.

Karta ratownicza jest pomysłem niemieckim, wdrożonym u naszego sąsiada jeszcze kilkanaście lat temu. Przeniesienie idei karty ratowniczej na grunt polski nastąpiło w 2014 r. – Gdy po raz pierwszy w Polsce pojawiła się karta ratownicza, zainteresowanie było ogromne: wydaliśmy tysiące kart i nalepek na samochody. Niestety, w ostatnich latach inicjatywa nie była już tak popularna i rynek dealerski nieco ją zaniedbał. Dlatego zachęcamy, aby branża, która już wielokrotnie pokazała zaangażowanie w prospołeczne akcje, włączyła się w przedsięwzięcie. To element naszej społecznej odpowiedzialności – przekonuje Paweł Tuzinek, prezes ZDS. Dziś karty ratownicze mają jeszcze większe znaczenie, ponieważ samochody elektryczne wykazują istotne różnice pod kątem budowy niż auta spalinowe.

Zdarza się czasem, że kierowca samochodu, wskutek wypadku, zostaje na przykład zakleszczony w aucie. W takich okolicznościach karta ułatwia służbom pomoc poszkodowanemu, gdyż pokazuje dokładną konstrukcję modelu. Karta ratownicza nie tylko przyspiesza akcje uwalniania poszkodowanych z rozbitych samochodów, ale pozwala również szybko poznać schemat budowy pojazdu oraz lokalizacji systemów, które mogą zagrażać bezpieczeństwu akcji ratowniczej dodaje Tuzinek. Prezes ZDS zauważa, że dzięki temu zespoły odnajdują bezproblemowo umiejscowienie pirotechnicznych napinaczy pasów, poduszek powietrznych, zbiorników paliwa czy przewodów wysokiego napięcia, które są niebezpieczne zarówno dla poszkodowanych, jak i ratowników.

Na ogromne znaczenie karty ratowniczej wskazuje także brygadier Karol Kierzkowski, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej. – Badania mówią nawet o 30-proc. skróceniu czasu akcji ratowniczej. To są bardzo cenne sekundy i minuty – tłumaczy Kierzkowski.

Kartę ratowniczą kierowca umieszcza za osłoną przeciwsłoneczną po lewej stronie. Co więcej, na pojeździe powinna znaleźć się żółto-czerwona nalepka, dzięki której ekipa ratownicza będzie wiedziała, że karta znajduje się w pojeździe. Ale z uwagi na szeroki wachlarz modeli i skomplikowanie współczesnych aut zaleca się, by kartę odbierać w salonie samochodowym lub warsztacie – i tu dużą rolę odgrywają dealerzy.

Skontaktuj się z autorem
Redakcja
REKLAMA
Zobacz również
Aktualności
USA: 4,5 mln „używek” amerykańskiego TOP100
Redakcja
24/6/2022
Aktualności
Niemcy w rozkroku
Redakcja
23/6/2022
Aktualności
Toyota chce zwiększyć produkcję
Redakcja
22/6/2022
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.