Nieprzewidywalna polityka celna Białego Domu sprawiła, że w ostatnim czasie Unia Europejska więcej uwagi poświęcała wzmocnieniu relacji handlowych z zagranicą. Jednym z beneficjentów ostatnich ruchów Brukseli na arenie międzynarodowej może być europejska branża automotive, która szuka obecnie alternatyw wobec malejącej sprzedaży w USA oraz w Chinach. Po osiągnięciu wstępnego porozumienia z Indiami w kolejnych tygodniach UE zakończyła negocjacje z Australią.
Jeśli umowa zostanie ratyfikowana przez obie strony (co w przypadku UE zwyczajowo wymaga akceptacji Parlamentu Europejskiego oraz Rady), będzie to oznaczało zniesienie 5-proc. ceł importowych na pojazdy produkowane na terenie Unii. W efekcie marki ze Starego Kontynentu będą mogły rywalizować na rynku australijskim na tych samych zasadach, co brandy z Japonii, Chin czy Korei Południowej, które już w przeszłości wynegocjowały korzystne warunki.
Zniesienie stawek celnych to niejedyna korzyść dla europejskich producentów wynikająca z porozumienia. Rząd w Canberze zgodził się podwyższyć próg 33-proc. podatku dla importowanych samochodów elektrycznych – z 55 do 72 tys. euro. Choć „danina” nie ograniczała się do pojazdów sprowadzanych z Europy, w praktyce to właśnie auta premium niemieckich producentów najwięcej traciły na zbyt nisko ustalonym limicie.
Serwis Automotive News wskazuje, że w latach 2020-2025 udział niemieckich marek na australijskim rynku zmniejszył się z 12,7 do 9 proc. KE deklaruje natomiast, że w wyniku umowy europejscy eksporterzy (nie tylko motoryzacyjni) zaoszczędzą na niższych cłach miliard euro, zaś skala eksportu w ciągu następnej dekady wzrośnie o 33 proc. Obecnie UE oraz Australia wymieniają rocznie towary o wartości 89,2 mld euro. Eksport samochodów i części motoryzacyjnych na antypody to z kolei około 6 mld euro.
Porozumienie niesie ze sobą jeszcze jedną korzyść dla europejskiego przemysłu – zabezpieczenie dostępu do wybranych pierwiastków ziem rzadkich w celu zmniejszenia uzależnienia UE w tym zakresie od Chin.
Pierwsze rozmowy w sprawie umowy rozpoczęły się już w 2018 r. Porozumienie wejdzie w życie najwcześniej w 2027 r.


