Aktualności

Europa ze wzrostem w kwietniu

Według danych ACEA w zeszłym miesiącu na unijne drogi wyjechało 972 tys. nowych pojazdów osobowych, o 5,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Dzięki podtrzymaniu serii wzrostów europejska motoryzacja znajduje się po czterech miesiącach br. na niewielkim 4,2-proc. plusie.

Po słabym początku roku sprzedaż nowych aut na terenie UE w końcu ruszyła. Po dobrym marcu przyszedł solidny kwiecień, choć warto podkreślić, że wiele państw Unii nadal nie wróciło do wolumenów notowanych przed wybuchem pandemii w 2020 r.

Co ważne, nieźle wiedzie się największym motoryzacyjnym rynkom Starego Kontynentu, poczynając od Niemiec, gdzie w kwietniu zarejestrowano 249,2 tys. pojazdów (+2,7 proc.). Duże wzrosty notowały Włochy (155,1 tys.; +11,6 proc.) oraz Hiszpania (106,9 tys.; +8,4 proc.); jeszcze wyższe – Wielka Brytania (149,2 tys.; +24 proc.). W tym gronie gorzej wiodło się jedynie Francuzom, ale spadek rzędu 0,3 proc. (do 138,3 tys. szt.) trudno odbierać jako katastrofę.

Wzrosty w Unii Europejskiej napędzały auta w pełni elektryczne (+37,7 proc.), które w ubiegłym miesiącu odpowiadały za 20,6 proc. wszystkich rejestracji nowych aut. Unijnym rekordzistą w tej statystyce była Dania z udziałem BEV-ów na poziomie 81,9 proc. W Niemczech i Francji „elektryki” przekroczyły jedną czwartą sprzedaży, podczas gdy w Hiszpanii oraz we Włoszech auta z tego rodzaju napędem odpowiadały za 8,5-9,1 proc. rynku.

Kwietniowym liderem popularności w Europie (UE, UK, EFTA) został Volkswagen, dostarczając ponad 121,1 tys. samochodów (-0,9 proc.), wyraźnie więcej niż sklasyfikowane na podium Skoda (77 tys.; +10,8 proc.) oraz Toyota (69,8 tys.; -0,5 proc.). Numerem jeden w segmencie premium zostało z kolei BMW (67 tys.; -1,5 proc.), przed Audi (58,8 tys.; +9,9 proc.), a także Mercedesem (56,5 tys.; + 7 proc.). Na uwagę zasługują także brandy należące do Grupy Stellantis – Opel i Fiat, które w kwietniu podtrzymały trend wzrostowy, rejestrując kolejno o 16,2 i 23 proc. więcej aut niż rok wcześniej.

Nie wszystkie marki skorzystały jednak z pozytywnej dynamiki na rynku – dwucyfrowe spadki notowały m.in. Hyundai (40,4 tys.; -10,4 proc.), Ford (31,6 tys.; -13,2 proc.), ale poważne problemy, nie tylko zresztą w Europie, ma również Porsche (6,9 tys.; -16 proc.) oraz co poniektóre brandy japońskie z wyjątkiem Mazdy oraz Hondy.

Gdzie w tym wszystkim znaleźli się producenci z Chin? Motoryzacyjni gracze z Państwa Środka mają za sobą kolejny miesiąc ogromnych wzrostów (+114 proc.). Na wstępie warto jednak zauważyć, że po raz pierwszy w zestawieniu ACEA pojawiły się Geely Group (36,4 tys.; +9,1 proc.), nowy lider chińskiego „zaciągu” (choć głównie z uwagi na uwzględnienie Volvo Cars), Chery Automobile (24,4 tys.; +322 proc.; w skład którego wchodzą Omoda, Jaecoo, Chery oraz Jetour), a także Leapmotor (8,7 tys.; +404 proc.), uzupełniając tym samym grono, które do tej pory tworzyły wyłącznie SAIC (29,3 tys.; +35,3 proc.) oraz BYD (27 tys.; +114,5 proc.).

Niewykluczone, że z czasem tabelę uzupełnią kolejne chińskie marki, choć na ten moment większość zainteresowanych oscyluje wokół wolumenów liczonych raczej w setkach aniżeli tysiącach. Na liście „rezerwowych” najwyżej plasuje się XPeng – w samym tylko kwietniu marka dostarczyła 3,3 tys. nowych samochodów, więcej niż Mitsubishi czy Subaru.

Skontaktuj się z autorem
Redakcja
Linkedin
REKLAMA
Zobacz również
Aktualności
Bruksela dogadała się z Pekinem w sprawie ograniczenia importu aut hybrydowych
Redakcja
14/10/2026
Aktualności
Wszystkie inicjatywy są ważne
Redakcja
14/10/2026
Aktualności
Grupa Cichy-Zasada stawia na Exlantixa. Nowy salon już w Szczecinie
Redakcja
13/10/2026
Miesięcznik Dealer
Jedyne na rynku pismo poświęcone w 100 proc. tematyce zarządzania autoryzowaną stacją dealerską. Od ponad 12 lat inspirujemy właścicieli, menedżerów i szefów poszczególnych działów dealerstw samochodów.