Wydarzenia

Samar: Moto-branża potrzebuje wsparcia


Samar publikuje wywiad z Jakubem Farysiem, prezesem Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Rozmowa dotyczy problemów branży motoryzacyjnej w związku z epidemią koronawirusa. Samar pyta, czego najbardziej obawia się branża motoryzacyjna w obliczu pandemii. – Obawiamy się, że jeśli epidemia nie uspokoi się w ciągu kilku najbliższych tygodni, a ludzie nie wrócą na swoje stanowiska pracy, to w branży motoryzacyjnej po prostu zaczną się zwolnienia. I jeszcze jedna kwestia: ile czasu minie od ogłoszenia, że pandemia nam już nie zagraża do momentu, kiedy ludzie zaczną ponownie kupować samochody? Przecież trzeba najpierw je wyprodukować, a to zajmie kilka kolejnych tygodni. A dealerzy wykorzystają już pieniądze, które dziś mają i te które jeszcze wpłyną od importerów, aby mogli przeżyć najbliższe miesiące. A co dalej? – zastanawia się szef PZPM. Podkreśla przy tym, że aby branża mogła utrzymać zatrudnienie, musi dostać wsparcie. I wylicza najważniejsze sposoby na pomoc branży. – Chodzi po prostu o pieniądze, o żywą gotówkę, która umożliwiłaby wypłatę wynagrodzeń. Po drugie, jak najszybciej muszą być wprowadzone mechanizmy podatkowe, na przykład trzeba zlikwidować blokady środków pieniężnych na specjalnych rachunkach VAT, do czego zobowiązują podatników przepisy dotyczące tzw. podzielonej płatności VAT. Chodzi o to, by pieniądze te dla poprawienia płynności finansowej przedsiębiorstw mogły być też używane do regulowania innych zobowiązań niż tylko podatkowych. Kluczowe jest również wstrzymanie obowiązku wnoszenia opłat na rzecz ZUS, bo jeśli pracodawcy teraz nie zwolnią ludzi, to, kiedy po epidemii wrócą oni do pracy, będzie miał kto płacić podatki. Kolejna kwestia to elastyczne podejście do czasu pracy, tak by na przykład można było go rozliczyć w ciągu 24 miesięcy – mówi Faryś.