Wydarzenia

„Rzeczpospolita”: Dokąd odjeżdża Volvo


Po sukcesach modeli 90XC i V90 Volvo znów zaatakuje rynek. W Goeteborgu Szwedzi pokazali dwa kolejne modele – z serii : 40.1- SUV i pięciodrzwiowy 40.2 – pisze „Rzeczpospolita”. Oba modele to na razie egzemplarze koncepcyjne. Wiadomo na razie tyle, że SUV wejdzie na rynek w przyszłym roku, jako XC40. To część nowej ofensywy modelowej marki. – Nie wykluczam, że będziemy mieć auto mniejsze od XC40, czyli w segmencie B, ale nie w najbliższej przyszłości. Na razie z naszymi 40. będziemy wreszcie mieli małe auto globalne. I oczekuję, że ten model przyspieszy realizację naszych planów sprzedażowych – powiedział prezes Volvo Hakan Samuelsson.
Przy okazji pochwalono się wynikami: w 2015 roku producent sprzedał na całym świecie ponad pół miliona aut, pierwszy raz w swojej historii. W najbliższych latach Volvo chce dojść do wolumenu 800 tys. rocznej sprzedaży. Kolejnym krokiem milowym marki ma być produkcja aut autonomicznych, która zacznie się w 2020 roku. „Szwedzi obiecują, że w ich samochodach nikt nie zginie podczas wypadku, ani też nie zostanie również ciężko ranny” – pisze „Rzeczpospolita”. W zasadzie to Szwedzi deklarują, że są gotowi do produkcji już teraz. I podają nawet, ile takie auto może kosztować. „Eric Coelingh, odpowiedzialny w Volvo za rozwój samochodów autonomicznych, podczas konferencji w Londynie zdradził, że koszt radarów, kamer, a przede wszystkim bardzo mocnych komputerów bez problemu może osiągnąć 10 tys. funtów (czyli ponad 57 tys. zł). Jak zaznaczył, pojazdy tego typu do działania potrzebują ogromnej mocy obliczeniowej” – podaje Wirtualna Polska.