Wydarzenia

„Puls Biznesu”: Kowalski oszczędza na małego SUV-a


Średnia cena auta kupionego w 2015 roku wyniosła 92 tys. zł – pisze „Puls Biznesu”, powołując się na wyliczenia Instytutu Samar. Firmy kupowały auta za średnio 100,7 tys. zł, klienci indywidualni – za 76 tys. zł. (to ceny detaliczne, nieuwzględniające rabatów).— Nabywamy te same modele jak w całej Europie, ale w inny sposób. Dominują u nas samochody tanie, a nawet najtańsze. Wychodzi na to, że Kowalski umie się dobrze doliczyć, ile ma w kieszeni, ile pod podłogą, ile na koncie i jaką ma zdolność kredytową, ale zliczenie tego wszystkiego nie przekłada się na myślenie inne niż: „Mam razem 49 350 zł, jak jeszcze sprzedam pierścionek po mamie, będzie 55, czyli mogę kupić dacię sandero i wystarczy na ubezpieczenie” albo: „No, inaczej niż na używkę z Niemiec się nie da”, a najczęściej: „Trzeba poszukać po komisach albo okazji z ogłoszenia” — komentuje dla dziennika Maciej Pertyński, juror w konkursie World Car of The Year. A prognozy na ten rok? „W tym roku nie będzie odwrotu od starych aut z Niemiec. Raczej ich sprzedaż (ale też nowych) będzie rosła. Według instytutu Samar mogą się do tego przyczynić: prognozowany spadek bezrobocia, zniesienie opłaty recyklingowej i wprowadzenie dodatku dla rodzin — 500 zł na drugie i kolejne dziecko. Polska nadal więc pozostanie motoryzacyjnym śmietnikiem. Chociaż być może z nieco bardziej komfortowymi wrakami” – pisze „Puls”. Nie jest to chyba z byt dobra przepowiednia…

Puls Biznesu str. 18-19