Wydarzenia

Nowy Marketing: Samochody elektryczne zdominują auta spalinowe


Nowy Marketing publikuje wywiad z Tomaszem Tonderem, dyrektorem PR i corporate affairs Grupy Volkswagen. Rozmowa dotyczy aut elektrycznych, m. in. ich promocji i perspektyw na popularyzację w Polsce. Serwis chce wiedzieć, co mogłoby zachęcić polskich kierowców do porzucenia samochodów na benzynę czy diesel na rzecz elektrycznych. – W wielu krajach świata sprzedaż samochodów elektrycznych przyspieszyła zdecydowanie po wprowadzeniu dopłat do ich zakupu. W Polsce od dłuższego czasu o nich się mówi, ale wciąż brakuje konkretów, przez co wielu klientów wstrzymuje się z zakupem. Ważne, aby system premiowania zakupu auta elektrycznego był przejrzysty i dostępny dla wszystkich, zarówno dla firm jak i klientów indywidualnych. Poza tym, niezwykle istotna jest infrastruktura. Nie kupiłbym auta elektrycznego, gdybym nie miał go gdzie ładować. Najwygodniejsze i najtańsze jest ładowanie akumulatorów w garażu, w nocy. W przypadku właścicieli domów jednorodzinnych nie ma z tym problemu, kłopot mają osoby mieszkające w domach wielorodzinnych zarządzanych przez wspólnoty. Zdarza się, że dziś osoby te nie mają możliwość instalacji ładowarki. Tych barier nie jesteśmy wstanie przełamać sami, jako branża motoryzacyjna. Pozostałe jak zasięg czy czas ładowania rozwiązujemy – tłumaczy Tomasz Tonder.

Jego zdaniem samochody elektryczne zdominują w końcu auta spalinowe i stanie się tak z kilku powodów. – Po pierwsze, jak wspomniałem, auta elektryczne są lepsze od samochodów spalinowych. Po drugie, Unia Europejska wprowadza coraz bardziej restrykcyjne normy emisji dla samochodów. Te dotyczące pojedynczych egzemplarzy można spełniać instalując kolejne układy oczyszczania spalin, które jednak podnoszą ceny samochodów. Z kolei ceny aut elektrycznych maleją. Poza tym są jeszcze normy dotyczące średniej emisji wszystkich samochodów sprzedawanych w danym roku przez danego producenta czy koncern. Te limity zostaną w przyszłym roku bardzo mocno zaostrzone. Aby je spełnić, na drogi musi wyjechać mnóstwo aut elektrycznych. W 2030 roku, prawo będzie jeszcze bardziej restrykcyjne, sprzedaż elektryków będzie musiała osiągnąć ok. 40 proc. Niezależnie od regulacji unijnych wiele krajów Europejskich zapowiedziało całkowity zakaz rejestracji samochodów spalinowych, np. Norwegia w 2025 roku, Holandia, Szwecja i Belgia w 2030 roku – wskazuje przedstawiciel VW. Rozmowa dotyczy również tego, czy Polska jest w ogóle gotowa na samochody elektryczne. – Z pewnością wciąż jest sporo do zrobienia. Rynek nieruchomości, samorządowcy i politycy muszą być świadomi zmieniających się potrzeb społecznych związanych z elektryczną motoryzacją. Ludzie przestaną jeździć na stacje paliwowe, będą oczekiwać możliwości ładowania samochodu w garażu, na przydomowym parkingu, w sieciach handlowych czy na parkingach przy autostradach. W Niemczech jest ponad 17 000 stacji ładowania, w Polsce na koniec maja było ich 700 (1260 punktów). Niemniej użytkowanie samochodu elektrycznego jest możliwe już dziś – uważa Tonder.