Wydarzenia

Motor: Ekohipokryzja


„Mimo że to właśnie przemysł i indywidualne ogrzewanie budynków odpowiadają za ponad 90 proc. emitowanych zanieczyszczeń, państwo zamierza ograniczać… kierowców” – czytamy w nowym wydaniu miesięcznika „Motor”, powołując się na dane, że samochody emitują zaledwie 6 proc. zanieczyszczeń. Tygodnik odwołuje się w ten sposób do doniesień o planach wprowadzenia w miastach eko-stref, do których – o ile przepisy wejdą w życie, a mogą jeszcze przed wakacjami – wjadą tylko samochody spełniające wymogi dotyczące emisji spalin. „Jakość powietrza poprawi to wprawdzie niewiele, ale portfele sprzedawców samochodów na pewno będą w lepszej kondycji. Centra miast powinny być wolne od kopcących diesli – to nie podlega dyskusji – ale o tym, czy tak się stanie zadecyduje nie plakietka, ale raczej szczelność systemu kontroli stanu technicznego pojazdów” – czytamy w artykule.
Już drugi w tym wydaniu Przeglądu pomysł posłów PO zakłada, że obszary stref i poziomy emisji będą ustalały rady gmin. Do nich będzie należała decyzja, dla jakich aut i z jakiego rocznika będzie obowiązywał zakaz. Także ten pomysł bywa krytykowany, między innymi przez konstytucjonalistów, którzy uważają, że ewentualny zakaz wjazdu starszych aut do centrum godziłby w konstytucyjną wolność obywateli do przemieszczania się.

Motor str. 3