Wydarzenia

„Dziennik Gazeta Prawna”, Wirtualny Nowy Przemysł, Interia: Problemy z nowym CEPiK-iem


Uruchomiona wczoraj nowa Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców sprawia wiele problemów – piszą media. System okazał się wadliwy i liczne stacje diagnostyczne na terenie kraju nie mogą się z nim połączyć. I nie tylko one. – Raz łączy, za chwilę zrywa. Kierowcy przychodzą do nas, próbujemy wykonać zlecenie, nie udaje się, więc są odsyłani na kolejny dzień, może tydzień. Tak naprawdę nie mamy pojęcia, kiedy system sprawnie zadziała, więc nie możemy podać konkretnej daty ponownej wizyty – mówi „DGP” Tomasz Czuczak, sekretarz miasta Koszalin. „Tam, gdzie są problemy z połączeniem, urzędnicy zaczęli wdrażać tryb awaryjny: bez wprowadzania danych do CEPIK 2.0. Dokumenty komunikacyjne, pozwolenia czasowe i karty pojazdu wypełniane są ręcznie, a teczki spraw odkładane do powtórnej obsługi elektronicznej, gdy już uda się połączyć z systemem. Takie postępowanie zalecił Centralny Ośrodek Informatyki odpowiedzialny za wdrożenie nowego systemu” – czytamy dalej w artykule.

A co na to władze? Rzecznik prasowy Ministerstwa Cyfryzacji Karol Manys poinformował wczoraj, że nowa edycja systemu CEPiK działa. Spływają już m.in. pierwsze badania techniczne. Resort cyfryzacji tłumaczy, że przy tej skali systemu zawsze po wdrożeniu następuje okres tzw. stabilizacji, w którym „wyłapywane są ewentualne problemy”. – Ale nie powinno nigdzie być takiej sytuacji, że obywatele nie są w ogóle obsługiwani i odchodzą z kwitkiem. Bo nawet jeżeli zdarzają się jakieś problemy techniczne – co przy tej skali systemu jest w pierwszym etapie zupełnie normalne – obsługa ludzi w urzędach może się odbywać w trybie off-line’owym. Współpracujemy ze starostwami, by na bieżąco eliminować wszelkie utrudnienia – podkreślił Manys.

Interia informuje, że na stacjach diagnostycznych nie wszędzie udało się wczoraj połączyć z systemem CEPiK, by online ściągać dane samochodów i wprowadzać do systemu dane o negatywnych wynikach badań. W wielu miejscach problemem są różnice oprogramowania. Stacje, którym nie udało się połączyć z systemem, działają na starym oprogramowaniu. – Nasza stacja działa na starym systemie, bo ustawodawca przyznał nam zły kod autoryzacji. Podczas próby logowania wyświetlił się komunikat „brak autoryzacji” i informacja, że należy się skontaktować telefonicznie z helpdeskiem – tłumaczy Interii Zbigniew Kopras, właściciel jednej z podpoznańskich Okręgowych Stacji Kontroli Pojazdów. „W gorszej sytuacji są stacje, które otrzymały autoryzację. Zdarza się, że łączność jest przerywana, co uniemożliwia wprowadzanie danych. Bo w myśl zasady nowego systemu CEPiK wszystkie dane są wpisywane i weryfikowane online. W razie awarii lub problemów z połączeniem diagnosta nie ma możliwości zakończenia badania” – pisze Interia.

Dziennik Gazeta Prawna s. A7, wnp.pl, interia.pl