Wydarzenia

„Dziennik Gazeta Prawna”: Trzeba pilnować rozliczenia z ubezpieczycielem


„Dziennik Gazeta Prawna” opisał na swoich łamach historię czytelniczki, której auto zostało uszkodzone z winy innego kierowcy. Auto oddano do naprawy w autoryzowanym warsztacie. Poszkodowana wybrała metodę kosztorysową. – Odebrałam auto i myślałam, że wszystko jest załatwione. Do czasu… Serwis żąda ode mnie zapłaty 5 tys. zł. Jest to różnica pomiędzy kalkulacją kosztów naprawy a kwotą otrzymaną od ubezpieczyciela. Nie dość, że zostałam poszkodowana w wypadku, to jeszcze muszę dopłacić sporą sumę. Mało tego, otrzymałam wezwanie do zapłaty od radcy prawnego serwisu – opowiada czytelniczka. A dziennik radzi, jak uniknąć postępowania sądowego. „Najprostszym rozwiązaniem dla serwisu, który nie otrzyma oczekiwanej zapłaty, jest domaganie się dopłaty od poszkodowanego. Gdy takie wezwanie zostanie poparte groźbą wytoczenia postępowania sądowego, to wiele osób w obawie przed nim uwzględni bezzasadne żądania. Zdarza się nawet, że serwisy bezprawnie zatrzymują samochody, uzależniając ich oddanie od zapłaty kwoty nieuiszczonej przez ubezpieczyciela. Nie należy ulegać presji. Trzeba rozważyć wszystkie okoliczności i dopiero wtedy, gdy żądania warsztatu okażą się słuszne, uiścić różnicę pomiędzy nowymi a uszkodzonymi w wypadku częściami” – czytamy w artykule. Dziennik radzi też, że to do ubezpieczyciela należy obowiązek wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy.

Dziennik Gazeta Prawna, dodatek „Prawo na co dzień” str. II