Wydarzenia

„Dziennik Gazeta Prawna”: Do aut kupionych w Niemczech ma zastosowanie prawo niemieckie


„Dziennik Gazeta Prawna” pisze o orzeczeniu Sądu Rejonowego w Wąbrzeźnie. Sprawa dotyczyła kradzieży auta, której dokonano w styczniu 2012 r.  Sprawcy nie wykryto, a prowadzone postępowanie przygotowawcze umorzono. W chwili kradzieży auta było ono objęte ochroną na mocy umowy ubezpieczenia autocasco. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania, gdyż jego zdaniem umowa kupna-sprzedaży tego auta zawarta 11 sierpnia 2011 roku  była nieważna, a samochód był najprawdopodobniej kradziony. Zgodnie z ogólnymi warunkami umowy ubezpieczyciel nie odpowiada za szkody powstałe w pojeździe stanowiącym własność innej osoby niż wymieniona w dokumencie ubezpieczenia. Zakład ubezpieczeń przekonywał, że nabywca pojazdu nie zachował należytej staranności. Nie zawarł nawet pisemnej umowy z niemieckim sprzedawcą przed objęciem w posiadanie auta. „Powód w swoim stanowisku przekonywał, że skoro umowa sprzedaży (czyli pomiędzy niemieckim sprzedawcą a powodem jako nabywcą) została zawarta w Niemczech, to kwestie związane z własnością należy rozstrzygać na podstawie prawa niemieckiego. Zgodnie z nim zaś dla ważności umowy sprzedaży nie była wymagana szczególna forma i mogła ona zostać skutecznie zawarta w dowolnej postaci” – pisze „DGP”. Sąd Rejonowy w Wąbrzeźnie orzekł, że skoro w dniu nabywania przez powoda pojazdu auto znajdowało się na terenie Niemiec, to do oceny, czy doszło do zawarcia umowy, zastosowanie znajduje prawo niemieckie, a nie polskie. „Zakład ubezpieczeń musi zapłacić. A wszyscy nabywcy pojazdów w Niemczech, którym ubezpieczyciele nie chcą wypłacać odszkodowań, dostali silny oręż w walce o odszkodowania. Prawo niemieckie w wielu aspektach jest bowiem dla nich korzystniejsze niż polskie” – analizuje dziennik.

Dziennik Gazeta Prawna s. B4