Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Większe kary za brak OC

O 15 procent rośnie podstawowa kara za brak komunikacyjnego ubezpieczenia OC. W 2020 roku właściciel samochodu osobowego bez tej polisy zapłaci maksymalnie 5200 zł kary, wobec 4500 zł w 2019 roku – podaje Interia. Zmiana wynika ze skorelowania wysokości kary z wartością minimalnego wynagrodzenia za pracę.

W połowie miesiąca senatorowie zajmą się uchwalonym 20 grudnia przez Sejm projektem ustawy zwalniającej z podatku dochodowego państwowe dopłaty do zakupu samochodów elektrycznych – podaje Instytut Samar.

„Rzeczpospolita” opisuje kulisy spektakularnej ucieczki byłego szefa Nissana, który w niezwykłych okolicznościach wydostał się z Japonii, w której ciążą na nim zarzuty związane z jego kadencją jako prezesa koncernu. „Zapewne nigdy nie dowiemy się, jak Carlosowi Ghosnowi, byłemu prezesowi Aliansu Renault Nissan, udało się uciec z Japonii. W areszcie, a potem pod ścisłym nadzorem policyjnym był w Tokio od ponad roku, z ograniczonymi prawami do jakichkolwiek wizyt, w tym spotkań z rodziną” – pisze dziennik.

Interia: Kary za OC w górę

O 15 procent rośnie podstawowa kara za brak komunikacyjnego ubezpieczenia OC. W 2020 roku właściciel samochodu osobowego bez tej polisy zapłaci maksymalnie 5200 złotych kary, wobec 4500 złotych w 2019 roku – podaje Interia. Zmiana wynika ze skorelowania wysokości kary z wartością minimalnego wynagrodzenia za pracę, które od nowego roku także wzrosło. Przy czym gdy przerwa w ciągłości ubezpieczenia wynosi tylko kilka dni, sankcja jest niższa: jeżeli nie przekracza 3 dni, wynosi 20 proc., a do 14 dni – 50 proc. pełnej stawki. „Ale to nie jedyne obciążenie finansowe dla nieubezpieczonych. Spowodowanie wypadku pojazdem bez ważnej polisy OC pociąga za sobą jeszcze większe konsekwencje finansowe dla jego właściciela. Zarówno on, jak i sprawca wypadku muszą solidarnie zwrócić UFG odszkodowanie, które Fundusz wypłaci ofiarom takiego zdarzenia. UFG prowadzi łącznie ponad 16 tysięcy postępowań o zwrot wypłaconych odszkodowań. Średnia wartość takiej szkody przekracza 16,5 tysiąca złotych. Jednak rekordzista ma do zwrotu ponad 1,4 mln złotych” – czytamy w artykule.

Samar: Dopłatami do elektryków zajmie się Senat

W połowie miesiąca senatorowie zajmą się uchwalonym przez Sejm projektem ustawy zwalniającej z podatku dochodowego państwowe dopłaty do zakupu samochodów elektrycznych. „Przypomnijmy, że wbrew wcześniejszym pogłoskom, Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej nie ogłosił w grudniu 2019 roku pierwszego naboru wniosków na dofinansowanie ze środków FNT zakupu aut elektrycznych. Już wtedy nieoficjalne informacje wskazywały, że program został wstrzymany i może nie wystartować do końca 2019 roku. Głównym powodem przesunięcia jego startu była właśnie kwestia podatku dochodowego, z którego nie były zwolnione świadczenia” – pisze na swojej stronie internetowej Instytut Samar. W grudniu 2019 r. Ministerstwo Klimatu oficjalnie potwierdziło, że program dopłat ruszy z opóźnieniem. – Ogłoszenie pierwszego naboru wniosków o dofinansowanie ze środków NFOŚiGW na zakup samochodów elektrycznych planowane jest na I kwartał 2020 r.

KPMG: Samochód elektryczny we flocie firmowej może być tańszy niż spalinowy

„Auta elektryczne przestają być jedynie ciekawostką i niedługo będą codziennością na naszych drogach. Dotyczy to nie tylko aut osobowych, ale także dostawczych, wykorzystywanych na co dzień w biznesie” – przekonuje firma doradcza KPMG w nowym raporcie „Flota z energią”. W ramach projektu „Flota z Energią” porównano elektryczne i spalinowe auto dostawcze z punktu widzenia całkowitego kosztu ich użytkowania (ang. TCO – Total Cost of Ownership). Obejmuje on wszelkie wydatki związane z posiadaniem pojazdu, takie jak: cena nabycia, serwis, tankowanie lub ładowanie, jak również część wartości pojazdu, którą można odzyskać przy jego sprzedaży. Perspektywa używania auta elektrycznego w firmie jest szczególnie interesująca w przypadku wprowadzenia dopłat do zakupu takich pojazdów. Dla samochodów dostawczych zgodnie z projektem rozporządzenia mają one wynieść do 70 000 zł. – W przypadku pojazdów dostawczych, które w Polsce bez względu na źródło napędu na gruncie podatkowym są rozliczane identycznie (oprócz wyższej stawki amortyzacji), takim narzędziem mogłoby być wprowadzenie premii w postaci zaliczenia do kosztów podatkowych poprzez odpisy amortyzacyjne więcej niż 100% wartości samochodu – mówi Przemysław Szywacz, partner w dziale doradztwa podatkowego dla branży motoryzacyjnej w KPMG w Polsce.

„Puls Biznesu”: 117 Taycanów jedzie do Polski

„Na początku 2020 r. w salonach Porsche na całym świecie pojawi się Porsche Taycan, pierwszy samochód sportowy marki z napędem całkowicie elektrycznym” – podaje „Puls Biznesu”. Klienci, którzy zdecydowali się zamówić to auto, musieli wpłacić równowartość 2,5 tys. euro. W Polsce liczba rezerwacji – dokonanych jeszcze zanim auto zostało oficjalnie zaprezentowane – wyniosła 117. „Jestem fanem elektrycznych samochodów oraz ekologii, a jednocześnie zawsze marzyłem o Porsche. Dlatego właśnie Taycan jest dla mnie idealnym rozwiązaniem” – powiedział „Pulsowi Biznesu” pan Tomasz, klient Porsche Centrum Wrocław, dla którego, jak pisze dziennik, Taycan będzie początkiem przygody z marką Porsche. „Wśród polskich klientów rezerwujących nowy model największą popularnością cieszy się najmocniejsza wersja: Taycan turbo S – wybrało go 45 proc. zamawiających. 29 proc. zdecydowało się na odmianę turbo, a 26 proc. na Porsche Taycana 4S. Ceny zaczynają się od 454 tys. zł” – czytamy w artykule.

„Rzeczpospolita”: Carlos Ghosn. Ucieczka stulecia

„Rzeczpospolita” opisuje kulisy spektakularnej ucieczki byłego szefa Nissana, który w niezwykłych okolicznościach wydostał się z Japonii, w której ciążą na nim zarzuty związane z jego kadencją jako prezesa koncernu. „Zapewne nigdy nie dowiemy się jak Carlosowi Ghosnowi, byłemu prezesowi Aliansu Renault Nissan udało się uciec z Japonii. W areszcie, a potem pod ścisłym nadzorem policyjnym, był w Tokio od ponad roku, z ograniczonymi prawami do jakichkolwiek wizyt, w tym spotkań z rodziną” – pisze dziennik.

Obecnie Ghosn znajduje się w Libanie. W specjalnym oświadczeniu podkreślił, że nie uciekł przed sprawiedliwością, a… prześladowaniami politycznymi. Jego proces miał się rozpocząć wiosną 2020, a gdyby został uznany za winnego wszystkich 4 zarzutów sprzeniewierzenia firmowych pieniędzy, groziło mu do 15 lat więzienia. „Przebywam teraz w Libanie i nie jestem już zakładnikiem zmanipulowanego systemu japońskiej sprawiedliwości, gdzie z góry zakłada się winę podejrzanego, szaleje dyskryminacja, odmawia się aresztowanemu podstawowych praw człowieka, wszystko w totalnym pogwałceniu zobowiązań Japonii w obliczu wymogów prawa międzynarodowego prawa i obowiązujących traktatów. Nie uciekam przed sprawiedliwością tylko przed japońską niesprawiedliwością i prześladowaniami politycznymi. Teraz wreszcie będę mógł w sposób nieograniczony kontaktować się z mediami i z radością myślę o rozpoczęciu kolejnego tygodnia” – cytuje oświadczenie Ghosna „Rzeczpospolita”.

„Rzeczpospolita”: Początek obowiązywania nowych norm CO2

Od wczoraj w Unii Europejskiej obowiązują nowe dopuszczalne wartości emisji CO2 dla samochodów osobowych. „Rzeczpospolita” przewiduje, że zmiany będą miały ogromny wpływ na podaż i popyt samochodów. Do tej pory przeciętny samochód mógł emitować 130 gramów CO2 na przejechany kilometr. W tym roku dopuszczalna wartość zmalała do 95 gramów. „Ściśle mówiąc, 95 gramów nie jest „wartością graniczną”, ale „wartością docelową”. Samochody o wyższej emisji CO2 będą nadal sprzedawane w nadchodzącym roku, ale producenci będą musieli zrekompensować to pojazdami o niższych wartościach CO2. Dla każdego producenta istnieje indywidualna wartość docelowa, która opiera się przede wszystkim na średniej masie własnej sprzedawanych przez niego pojazdów. Jeśli budujesz ciężkie samochody, możesz emitować średnio ponad 95 gramów. Te firmy, które budują małe i lekkie samochody, będą musiały osiągać nawet jeszcze niższe wartości. Podstawą obliczenia wartości emisji jest średnie zużycie określone przez producenta” – czytamy w artykule.

Dziennik zwraca uwagę, że od tego roku producenci będą musieli zarządzać sprzedażą, mając na uwadze cele CO2. „Wiele marek prawdopodobnie spróbuje masowo wypchnąć samochody elektroniczne i hybrydy typu plug-in na rynek, aby uniknąć wysokich kar. W razie potrzeby sprzedawane będą z wysokimi rabatami. Firmy zrobią niemal wszystko, żeby sprzedać elektryczne modele czy hybrydy plug-in i odchodzić od modeli o wysokim zużyciu. Klienci chcący kupić ekologiczne auto mogą na tym skorzystać. Z drugiej strony modele spalinowe będą kosztować o tyle więcej, żeby zrekompensować karę, którą dana marka będzie musiała zapłacić” – pisze „Rzeczpospolita”.