Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Pokazano samochód elektryczny polskiej produkcji

Zaczynamy od informacji o aucie na prąd wyprodukowanym w Polsce. FSE Fabryka Samochodów Elektrycznych z Bielska-Białej zaprezentowała swój w pełni elektryczny, lekki samochód dostawczy w klasie do 3,5 tony. Firma informuje, że FSE M to pierwszy w Polsce tego typu e-mobilny pojazd, już gotowy do produkcji seryjnej. Strategia rozwoju FSE Holding SA zakłada wprowadzenie do 2020 roku do sprzedaży trzech modeli samochodów dostawczych. – Szacujemy, że sprzedaż samochodów do roku 2025 osiągnie 10 000 sztuk – zapowiedział Thomas Hajek, twórca nowego pojazdu FSE M, prezes zarządu FSE Fabryka Samochodów Elektrycznych sp. z o.o. oraz FSE Holding SA.

„Rzeczpospolita” pisze o wynikach badania „Przemysł samochodowy 2035: prognozy na przyszłość”, które przeprowadziła firma doradcza Horvath&Partners. Wskazują one na rosnącą popularność aut elektrycznych w kolejnych latach. W badaniu sprawdzono również, jaki rodzaj napędu jest najbardziej efektywny i najtańszy: akumulator czy ogniwo paliwowe wykorzystujące wodór. „W badaniach firmy doradczej wygrywa akumulator” – pisze „Rzeczpospolita”. Ogniwo paliwowe ma wiele zalet, ale jak na razie jest mniej wydajne i drogie.

W dzisiejszym Przeglądzie Prasy przeczytacie także o pierwszym aucie elektrycznym Mazdy – modelu Mazda MX-30, który zaprezentowano podczas salonu samochodowego w Tokio. – Wśród klientów nowego modelu MX-30 widzimy przede wszystkim mieszkańców domów jednorodzinnych zlokalizowanych na przedmieściach dużych i średnich polskich miast, którzy na co dzień pokonują kilkadziesiąt kilometrów w drodze do swoich obowiązków – mówił Łukasz Paździor, dyrektor zarządzający Mazda Motor Poland, w czasie polskiej prezentacji.

FSE: Pokazano „elektryka” FSE M

FSE Fabryka Samochodów Elektrycznych z Bielska-Białej zaprezentowała swój w pełni elektryczny, lekki samochód dostawczy w klasie do 3,5 tony. W komunikacie czytamy, że FSE M to pierwszy w Polsce tego typu e-mobilny pojazd, już gotowy do produkcji seryjnej i jeden z trzech modeli, które spółka ma wprowadzić na drogi w ramach projektu NCBiR – INNNOMOTO. Pojazd FSE M będzie oferowany w czterech różnych rozmiarach, z przestrzenią ładunkową od 3,4 m3 do 4,6 m3 i ładownością do 600 kg. Wkrótce gamę elektrycznych lekkich samochodów dostawczych FSE uzupełnią dwa kolejne modele FSE S i FSE L. – Docelowo będziemy w stanie zaoferować ponad 10 wersji pojazdów elektrycznych o ładowności od 235 kg do ponad 1000 kg i pojemności załadunkowej od 1 m3 do 15 m3. Będzie to najbardziej kompletna gama pojazdów na rynku lekkich samochodów dostawczych w Europie. A to dopiero początek – zapewnia Thomas Hajek, twórca nowego pojazdu FSE M, prezes zarządu FSE Fabryka Samochodów Elektrycznych sp. z o.o. oraz FSE Holding SA.

W komunikacie czytamy również, że projekt FSE jest w pełni finansowany ze środków prywatnych, z kapitałem od inwestorów polskich, niemieckich i hiszpańskich. Firma zapowiada, że chce otworzyć okno inwestycyjne dla polskich inwestorów społecznościowych. Dlatego wkrótce nowo powstała spółka FSE Holding SA rozpocznie pierwszą kampanię crowdfundingową, która promowana będzie na platformie Crowdway. pl. – W rundzie zalążkowej chcemy zebrać 1 milion zł, aby wesprzeć uruchomienie produkcji oraz sprzedaży naszego pierwszego elektrycznego samochodu dostawczego i wzmocnić pozycję finansową dla dalszego rozwoju – powiedział Thomas Hajek. Strategia rozwoju FSE Holding SA zakłada wprowadzenie do 2020 roku do sprzedaży trzech modeli samochodów dostawczych. – Szacujemy, że sprzedaż samochodów do roku 2025 osiągnie 10 000 sztuk – zapowiedział Hajek.

„Rzeczpospolita”: Jakimi autami będziemy jeździć w przyszłości?

Firma doradcza Horvath&Partners w badaniu „Przemysł samochodowy 2035: prognozy na przyszłość” sprawdziła, który rodzaj napędu zyska przewagę w ciągu najbliższych dekad – pisze „Rzeczpospolita”. Wnioski z badania wskazują, że zmiany w motoryzacji będą przebiegać w dwóch etapach. W pierwszej fazie, trwającej od dzisiaj do 2023/2025 roku, producenci zaczną promować auta elektryczne, również poprzez wprowadzanie różnych zachęt do zakupu. „W drugiej fazie, „pull”, trwającej do 2030/2035 roku, auta elektryczne miałyby stać się dla klientów bardziej atrakcyjne także pod względem finansowym. Wraz z wprowadzeniem normy Euro 7 auta z silnikami spalinowymi podrożeją i różnica cen między nimi a samochodami elektrycznymi się zmniejszy” – relacjonuje dziennik. Efekt ten zostanie wzmocniony podatkiem od emisji dwutlenku węgla, który sprawi, że ceny paliw kopalnych wzrosną.

Badanie zwraca również uwagę na niższe koszty eksploatacji aut elektrycznych w porównaniu z zasilanymi benzyną i olejem napędowym. Analitycy wskazują, że zależnie od modelu, koszty paliwa w „elektrykach” będą niższe o 400 do 600 euro rocznie, a serwisu o 200 do 400 euro. W badaniu sprawdzono również, jaki rodzaj napędu jest najbardziej efektywny i najtańszy: akumulator czy ogniwo paliwowe wykorzystujące wodór. „Wnioski Horvath&Partners są następujące: ogniwo paliwowe ma wiele zalet (zasięg, szybkie tankowanie, brak ciężkiego akumulatora w pojeździe), ale ma póki co też zasadniczą wadę: wydaje się być stosunkowo mało wydajne i póki co drogie. Z dzisiejszej perspektywy sensowne wydaje się zastosowanie wodoru w wypadku samochodów ciężarowych i autobusów, oraz na dalekich trasach. W badaniach firmy doradczej wygrywa akumulator” – pisze „Rzeczpospolita”.

Mazda Motor Poland: Mazda prezentuje pierwszy elektryczny samochód

Podczas tegorocznego salonu samochodowego w Tokio Mazda zaprezentowała swoje pierwsze auto elektryczne – model Mazda MX-30. Auto może przejechać na jednym ładowaniu około 200 km według europejskiej normy WLTP. W Polsce o nowym samochodzie opowiedzieli przedstawiciele Mazda Motor Poland. – Wśród klientów nowego modelu MX-30 widzimy przede wszystkim mieszkańców domów jednorodzinnych zlokalizowanych na przedmieściach dużych i średnich polskich miast, którzy na co dzień pokonują kilkadziesiąt kilometrów w drodze do swoich obowiązków – mówił Łukasz Paździor, dyrektor zarządzający Mazda Motor Poland. Zdaniem firmy, przy obecnym stanie infrastruktury, komfort używania samochodu elektrycznego może zostać zapewniony tylko dostępem do własnego gniazdka, dzięki czemu można podłączać samochód elektryczny do ładowania nawet co noc. – Mamy świadomość, że przy obecnej technologii samochód na prąd nie jest w stanie zastąpić spalinowego choćby w dalszych podróżach służbowych czy wakacyjnych wyjazdach, dlatego traktujemy nasz nowy model jako drugi w rodzinie, choć wiemy, że od poniedziałku do piątku może on pełnić funkcję podstawowego środka transportu – dodał szef Mazda Motor Poland.

W komunikacie czytamy także, że Mazda MX-30 jest już dostępna w systemie rezerwacji na wielu europejskich rynkach, w tym w Polsce, poprzez stronę www.mazda. pl. Samochody z serii First Edition wycenione zostały na 149 990 zł. Pierwsze auta mają trafić do salonów w drugiej połowie 2020 r.

Wirtualny Nowy Przemysł: Honda inwestuje w „elektryki”

Koncern Honda zapowiedział, że od 2022 r. nie będzie produkował na rynek europejski pojazdów z napędem spalinowym. Firma postawi na hybrydy i „elektryki”. Wiceprezes Hondy na Europę Tom Gardner w wypowiedzi dla SkyNews ocenił, że podjęta decyzja zmieni całkowicie ofertę Hondy dla europejskiego odbiorcy. W ciągu nadchodzących trzech lat na europejskim rynku ma też być dostępne więcej modeli hybryd Hondy. Na tym nie koniec zmian. Koncern właśnie rozpoczął współpracę z Vattenfallem w Europie. Chce zbudować ze spółką wstępną ofertę abonamentowego ładowania dla kupujących elektryczne samochody.

Interia: Fiat będzie produkował akumulatory

Fiat ogłosił, że na początku przyszłego roku rozpocznie przygotowania do produkcji akumulatorów do samochodów elektrycznych i zelektryfikowanych – informuje Interia. Akumulatory będą produkowane we włoskim zakładzie Mirafiori w Turynie. Na początek inwestycja pochłonie 50 milionów euro.

Wirtualny Nowy Przemysł: Nissan zmniejszy biznes?

Wirtualny Nowy Przemysł za agencją Reutera informuje, że Nissan prawdopodobnie zlikwiduje należącą do koncernu markę Datsun, zredukuje liczbę oferowanych modeli i zamknie szereg linii produkcyjnych na całym świecie. Proponowane zmiany to odejście od przyjętej przez byłego prezesa Nissana Carlosa Ghosna strategii zakładającej realizację za wszelką cenę ambitnych celów sprzedażowych w USA i na innych dużych rynkach. Ich głównym celem jest uwolnienie zasobów, które pozwolą bardziej skoncentrować się na Stanach Zjednoczonych oraz Chinach. Według źródeł Reutera Nissan ma przedstawić w tym miesiącu szeroko zakrojony plan działania na przyszłość.