Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Koniec Stowarzyszenia Dealerów BMW

Polscy dealerzy BMW nie mają już własnego przedstawicielstwa. 10 lipca władze Stowarzyszenia Dealerów BMW w Polsce postanowiły rozwiązać markową organizację reprezentującą dealerów – informuje, na podstawie pisma otrzymanego od Stowarzyszenia, miesięcznik „Dealer”. Wśród przyczyn decyzji o rozwiązaniu organizacji znalazły się m.in.: „niedopuszczanie Stowarzyszenia do prowadzenia dialogu w imieniu dealerów”, „spadek procentowej rentowności dealerstw, mimo rosnącej sprzedaży” i „spadek satysfakcji dealerów BMW ze współpracy z Importerem”. Stowarzyszenie działało od 2004 r.

W dzisiejszym Przeglądzie Prasy przeczytacie również o akcji policjantów z CBŚP, którzy z pomocą KAS i prokuratury rozbili grupę przestępczą, która miała zaniżać podatki od aut sprowadzanych z Niemiec. Wstępne wyliczenia, dotyczące 11 aut, wskazały na uszczuplenie wpływów z podatków w wysokości co najmniej 500 tys. zł. Trwa weryfikacja danych dotyczących kolejnych 150 aut.

Newseria pisze o tym, że w Polsce jest coraz więcej pasjonatów zabytkowych aut. „Tylko między 2012 a 2013 rokiem liczba klasycznych samochodów w Polsce wzrosła o 30 proc. Wówczas było ich na polskim rynku ok. 1,3 tys. – szacuje się, że w tej chwili ta liczba może być czterokrotnie większa” – czytamy w artykule.

Miesięcznik „Dealer”: Polscy dealerzy BMW bez własnej reprezentacji

Decyzją z 10 lipca władze Stowarzyszenia Dealerów BMW w Polsce postanowiły rozwiązać markową organizację reprezentującą dealerów. Oficjalny dokument w tej sprawie, sygnowany podpisami prezesa Stowarzyszenia Włodzimierza Tłokińskiego oraz dyrektora Michała Zapławy, otrzymał miesięcznik „Dealer”. Jak czytamy w piśmie, wśród przyczyn decyzji o rozwiązaniu organizacji znalazły się m.in.: „niedopuszczanie Stowarzyszenia do prowadzenia dialogu w imieniu dealerów”, „nieudzielanie odpowiedzi na kierowane do importera zapytania i inicjatywy”, „spadek procentowej rentowności dealerstw, mimo rosnącej sprzedaży”, „spadek satysfakcji dealerów BMW ze współpracy z Importerem”.

To, że w ostatnim czasie sieć BMW nie ocenia swojego importera zbyt wysoko, potwierdzają wyniki tegorocznego Badania Satysfakcji Dealerów – niemieckiej marki ponownie zabrakło w czołowej „15” zestawienia. Jednocześnie liczba rejestracji aut BMW w Polsce od początku 2019 r. zdecydowanie rośnie. Od stycznia do lipca br. niemiecka marka premium zarejestrowała blisko 14,6 tys. samochodów, osiągając aż 41,8 proc. wzrostu (najwięcej na polskim rynku).

Stowarzyszenie Dealerów BMW w Polsce funkcjonowało od 2004 r. Obecnie, po lipcowej decyzji o rozwiązaniu organizacji, jedna z wiodących marek premium na naszym rynku nie posiada swojego dealerskiego przedstawicielstwa.

„Puls Biznesu”, Wirtualny Nowy Przemysł: Rozbito grupę oszustów podatkowych

„Policjanci CBŚP, z pomocą KAS i prokuratury rozbili grupę przestępczą, która miała zaniżać podatki od aut sprowadzanych z Niemiec” – informuje „Puls Biznesu”. Rzecznik prasowa Centralnego Biura Śledczego Policji kom. Iwona Jurkiewicz wyjaśniła, że na trop przestępczej działalności wpadli funkcjonariusze z gdańskiego oddziału CBŚP. We współpracy z funkcjonariuszami Warmińsko-mazurskiego Urzędu Celno-Skarbowego oraz CBŚP w Gorzowie przeprowadzili oni działania w kilkunastu miejscach na terenie województw pomorskiego, wielkopolskiego i lubuskiego. W ich efekcie zatrzymano sześć osób i przejęto siedem aut BMW, Porsche i Mercedes wartych w sumie około 2 mln zł. Zabezpieczono też dokumenty, komputery i inne dowody, które zostaną poddane analizie. Według policyjnych ustaleń sprowadzane do Polski samochody były dekompletowane w warsztacie. Usuwano z nich np. fotele, lampy, nadkola czy zderzaki. – Następnie niekompletne już pojazdy były poddawane oględzinom przy pomocy rzeczoznawcy – również podejrzanego o udział w grupie. W ten sposób zaniżano ich wartość, wskazując na rzekome uszkodzenia, które w rzeczywistości nie występowały. Dzięki temu uiszczano podatek akcyzowy w kwocie znacząco niższej od należnej od danego pojazdu –  podała rzecznik.

Wstępne wyliczenia, dotyczące 11 aut, wskazały na uszczuplenie wpływów z podatków w wysokości co najmniej 500 tys. zł. Weryfikowana jest dokumentacja dotycząca kolejnych 150 aut. Zarzuty w tej sprawie przedstawiono czterem osobom.

pb.pl, wnp.pl

Newseria: Coraz więcej wielbicieli starych aut

W Polsce przybywa pasjonatów zabytkowych samochodów – pisze Newseria. „Tylko między 2012 a 2013 rokiem liczba klasycznych samochodów w Polsce wzrosła o 30 proc. Wówczas było ich na polskim rynku ok. 1,3 tys. – szacuje się, że w tej chwili ta liczba może być czterokrotnie większa” – czytamy w artykule. Ministerstwo Cyfryzacji przeanalizowało niedawno 2 tys. najstarszych pojazdów zarejestrowanych w bazie CEPiK w ciągu ostatnich 10 lat. Okazuje się, że największymi miłośnikami oldtimerów są mieszkańcy Warszawy, gdzie w ciągu minionej dekady zarejestrowano ich 138. W stolicy najmodniejsze okazały się maszyny wyprodukowane w 1951 roku – jest ich 11. Na kolejnych miejscach plasują się Wrocław (64), Poznań (51), Gdynia (42) i Kraków (38).

Zakup zabytkowego auta o charakterze kolekcjonerskim to wydatek rzędu 80–100 tys. zł. Newseria pisze, że nieco tańsze są tzw. youngtimery, czyli samochody ok. 40-letnie. Górnego limitu cenowego w zasadzie nie ma – w ubiegłym roku na aukcji zabytkowy Mercedes 300 SL Roadster, pochodzący z 1963 roku, został sprzedany za kwotę 3,7 mln dol. W Polsce Mercedesy są najpopularniejszą marką kolekcjonerską zabytkowych samochodów – zarówno oldtimerów, jak i youngtimerów. – Klub Zabytkowych Mercedesów to klub starszych aut. W statucie mamy zapisane, że mogą to być samochody do 1989 roku. Natomiast typowe auta zabytkowe w naszym klubie to roczniki od 1925 do 1960–1970 roku. Niestety, takie samochody nie są tanie – wydatek zaczyna się od kilku tysięcy euro, do tego dochodzi utrzymanie, serwisy, dbanie o to auto. Jeżeli ma być w ciągłym użytkowaniu, uczestniczyć w zlotach – cena użytkowania bardzo idzie w górę – mówi Jarogniew Ratajczak, wiceprezydent Klubu Zabytkowych Mercedesów Polska.

Interia: Europejczycy kupują mniej aut

Według danych ACEA w okresie od 1 stycznia do 30 czerwca na europejskich drogach przybyło 8,2 mln nowych samochodów osobowych. Po pierwszej połowie roku liczba rejestracji nowych aut osobowych zmniejszyła się o 3,1 proc. w porównaniu do tego samego okresu roku 2018. Oprócz Niemiec, gdzie odnotowano 0,5 proc. wzrost sprzedaży, wszystkie pozostałe kluczowe rynki zanotowały spadki. „Francuzi kupili o 1,8 proc. mniej aut niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, Brytyjczycy o 3,4 proc. mniej, a Hiszpanie aż o 5,7 proc. mniej. Największe procentowe spadki zanotowano jednak w: Szwecji (-25,6 proc!), Finlandii (-13,4) i Czechach, gdzie sprzedaż spadła aż o 10,6 proc.” – pisze Interia. W Polsce pierwsza połowa roku zamknęła się liczbą 278,3 tys. rejestracji. Wynik jest o 1,3 proc. wyższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Czerwiec przyniósł jednak dwuprocentowy spadek sprzedaży (45 050 rejestracji).

Wielu producentów aut zanotowało spadki. Grupa VW sprzedała w pierwszym półroczu o 4 proc. mniej pojazdów niż przed rokiem (w sumie 1 830 170 aut). Sprzedaż drugiej w zestawieniu Grupy PSA zmalała o 1,3 proc. (do 1 295 272 samochodów), a trzeciej Grupy Renault o 2,9 proc. (739 147 aut). Duże spadki mają na koncie także Honda i Nissana. W pierwszym przypadku sprzedaż spadła o 17,5 proc. (z 69,4 do 57,3 tys. pojazdów). W porównaniu z pierwszą połową ubiegłego roku Nissan stracił aż 24,4 proc. nabywców (spadek z 264,0 do 200,0 tys. rejestracji).

W artykule mowa również o wynikach Fiat Chrysler Automobiles. „Piąta motoryzacyjna siła w Europie (4. pozycję od lat okupuje grupa BMW) zanotowała aż 11 proc. spadek sprzedaży. Na nowego Fiata zdecydowało się o 12 proc. mniej klientów niż w pierwszej połowie ubiegłego roku, na nową Alfę Romeo – aż 42,7 proc. klientów mniej! FCA „ratuje” w tej chwili wyłącznie marka Jeep, której udało się utrzymać ubiegłoroczny poziom sprzedaży (ściślej – spadek o 0,4 proc.)” – informuje serwis.

Wirtualny Nowy Przemysł, Samar: Auta dostawcze wyjadą z Gliwic

Od czerwca w Gliwicach trwają przygotowania do budowy nowego zakładu Grupy PSA, który rozpocznie działalność pod koniec 2021 roku. Jego moce produkcyjne mają wynieść nawet 100 tysięcy pojazdów rocznie. Zatrudnienie znajdzie tu około 300 osób. Koncern poinformował wcześniej o planach umieszczenia w fabryce Opla w Gliwicach produkcji dużych samochodów dostawczych marek: Peugeot, Citroen, Opel i Vauxhall. Zakład Opel Manufacturing Poland odwiedził premier Mateusz Morawiecki. – Nowe miejsca pracy, które tutaj będą utworzone, i nowe inwestycje w wysokości ponad 1 mld zł to wielka obietnica dla tego regionu – podkreślił Morawiecki.

wnp.pl, samar.pl

„Rzeczpospolita”: Jakie auta wybierają Niemcy?

Producent i dystrybutor paliw Aral zbadał preferencje niemieckich nabywców aut. Wśród najpopularniejszych marek motoryzacyjnych BMW prowadzi z 14 procentami poparcia wśród ankietowanych, następne jest Audi z 12 procentami i Mercedes z 10 procentami.„Najpopularniejszym silnikiem pozostaje silnik benzynowy z 55 procentami wskazań, tylko 12 procent badanych wybrało diesla, ale samochodami elektrycznymi zainteresowane jest tylko 7 procent ankietowanych. Jednak 55 procent z nich może sobie wyobrazić sobie w przyszłości zakup samochodu elektrycznego” – czytamy w artykule.