Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Szef Grupy Bemo o przyszłości branży i swojej firmy

Dzisiejszy Przegląd Prasy zaczynamy od wywiadu z Piotrem Mrugalskim, prezesem, założycielem i twórcą Grupy Bemo, który opublikował miesięcznik „Dealer”. Rozmowa dotyczy m.in. planów firmy na przyszłość. – Systematyczny wzrost sprzedaży, rozwój dotychczasowego potencjału – to od zawsze podstawa naszego biznesu i nic się tu nie zmieni. Natomiast nie wykluczam, że będziemy też pozyskiwać nowe lokalizacje, zwłaszcza że dotychczasowe akwizycje zakończyliśmy z sukcesami. Oczywiście mówiąc o przejęciach, mam na myśli głównie możliwości, które stworzy rynek. Ta branża jest bardzo kapitałochłonna, wymaga dużej ostrożności. Dlatego wychodzę z założenia, że każda podejmowana decyzja musi mieć uzasadnienie ekonomiczne – podkreśla Piotr Mrugalski.

Interia przypomina, że według nowych analiz w 2025 r. po Polsce ma jeździć nie milion, lecz tylko 300 tysięcy samochodów z napędem elektrycznym. W artykule czytamy, że dopłaty do aut na prąd nie zmienią podejścia do takich samochodów. „Pochodzące z kasy państwa (a więc z w gruncie rzeczy z portfeli podatników) dopłaty nie spowodują przełomu na rynku samochodów elektrycznych. Niezależnie od szczegółowych uregulowań będą trafiać do ludzi zamożnych, poszukujących drugiego albo i trzeciego auta w rodzinie, eksploatowanego głównie w mieście” – ocenia serwis.

Samar publikuje wywiad z Jackiem Chmielewskim, prezesem spółki VCentrum. Na terenie tej firmy przy ulicy Powsińskiej w Warszawie działa oficjalny serwis marki Tesla. – Tesla sprzedaje głównie poprzez Internet, choć oczywiście prowadzi też tzw. pop-up story w krajach, w których działa sieć serwisowa. Tak więc w Polsce zapewne taki salon powstanie. Obecnie mogę jedynie powiedzieć, że jesteśmy w stałym kontakcie z przedstawicielami koncernu – mówi Chmielewski.

Miesięcznik „Dealer”: Piotr Mrugalski: Branża dealerska wymaga ostrożności

Miesięcznik „Dealer” publikuje wywiad z Piotrem Mrugalskim, założycielem i prezesem Grupy Bemo, który otrzymał tytuł Człowieka Roku 2019 Miesięcznika Dealer. Rozmowa dotyczy między innymi powstania i rozwoju Grupy, a także modelu zarządzania firmą, która została uhonorowana tytułem Dealera Roku 2019 w kategorii duża grupa dealerska. – Lubię mieć wiedzę o tym, co dzieje się w każdym obszarze firmy, ale decyzje dotyczące danego działu podejmuje jego szef. Bywa, że myślę sobie „zrobiłbym to inaczej”, ale nie chcę wchodzić w kompetencje czy strategię innych osób. To, że w danym momencie jakaś decyzja budzi moją wątpliwość, nie oznacza, że mam rację. Zresztą szefowie sprzedaży, serwisu oraz części to osoby, które pracują ze mną od samego początku i mam do nich pełne zaufanie. Uważam, że taki układ wychodzi firmie na dobre. Jako prezes odpowiadam głównie za decyzje strategiczne, inwestycje i wyznaczanie grupie ogólnego kierunku rozwoju – mówi Piotr Mrugalski. W ostatnich miesiącach branżę obiegła informacja, że Grupa Bemo obiera nowy dla siebie – przynajmniej terytorialnie – kierunek rozwoju. Skąd pomysł na zakup dealerstwa w Rzeszowie? – Po pierwsze, interesują nas duże miasta, a Rzeszów to 200-tysięczny ośrodek z potencjałem. Do tego stolica województwa. Po drugie, chodziło o dealerstwo Forda, czyli marki, w której czujemy się mocni. Po trzecie, Res Motors to jedyny przedstawiciel Forda w mieście, co zawsze daje lepszą pozycją wyjściową w zakresie ochrony marży czy zwiększenia zasięgu sprzedaży. Miasto jest więc dla nas nowe, ale sama transakcja dobrze wpisuje się w naszą strategię i model biznesu – tłumaczy szef Grupy Bemo.

„Dealer” pyta również o to, czy firma myśli o silniejszej obecności w segmencie premium. – Jak najbardziej, natomiast wyzwaniem jest aktualny deficyt miejsca na rynku. Bardzo chętnie otworzylibyśmy nowy salon marki premium, ale sieci takich brandów są już z reguły nasycone, więc wiązałoby się to zapewne z koniecznością przejęcia innego dealera. A tu trzeba woli trzech stron: kupującego, sprzedającego i importera. W każdym razie, gdyby w Mercedesie czy w Volvo pojawiło się miejsce na nowego dealera, chętnie byśmy je zapełnili – deklaruje Mrugalski. Rozmowa dotyczy również planów firmy na przyszłość. Miniony rok był dla Grupy Bemo udany pod względem wolumenowym. Po raz pierwszy w swojej historii grupa sprzedała ponad 10 tys. nowych samochodów. Czy w najbliższych latach Mrugalski chce – poza segmentem premium – rozwijać się raczej organicznie czy też wciąż myśli o następnych przejęciach i nowych rynkach? – Uważam, że to powinno iść równolegle. Systematyczny wzrost sprzedaży, rozwój dotychczasowego potencjału – to od zawsze podstawa naszego biznesu i nic się tu nie zmieni. Natomiast nie wykluczam, że będziemy też pozyskiwać nowe lokalizacje, zwłaszcza że dotychczasowe akwizycje zakończyliśmy z sukcesami. Oczywiście mówiąc o przejęciach, mam na myśli głównie możliwości, które stworzy rynek. Ta branża jest bardzo kapitałochłonna, wymaga dużej ostrożności. Dlatego wychodzę z założenia, że każda podejmowana decyzja musi mieć uzasadnienie ekonomiczne, żadne inne – podkreśla prezes Grupy Bemo.

Interia: Rabaty na „elektryki” nie mają sensu

Interia przypomina o wynikach „Analizy stanu rozwoju oraz aktualnych trendów rozwojowych w obszarze elektromobilności w Polsce”, opracowanej na zlecenie Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii. Wynika z niej, że w 2025 r. po Polsce ma jeździć nie milion, lecz tylko 300 tysięcy samochodów z napędem elektrycznym. Analiza przewiduje też 680 tys. aut w 2030 roku oraz 3,93 mln w 2050.

Serwis zauważa także, że duże rozczarowanie wśród komentatorów wywołała informacja, że dopłatami do zakupu aut elektrycznych dla osób fizycznych, w maksymalnej wysokości 37 500 zł, mają być objęte samochody kosztujące nie więcej niż 125 000 zł. Niewiele dostępnych modeli „elektryków” mieści się w tym przedziale cenowym. „Mniejszy wybór to mniejsza sprzedaż, a zatem wolniejsza popularyzacja napędu elektrycznego” – zauważa Interia. „Pochodzące z kasy państwa (a więc z w gruncie rzeczy z portfeli podatników) dopłaty nie spowodują przełomu na rynku samochodów elektrycznych. Niezależnie od szczegółowych uregulowań będą trafiać do ludzi zamożnych, poszukujących drugiego albo i trzeciego auta w rodzinie, eksploatowanego głównie w mieście. Osób otwartych na nowinki technologiczne i pragnących zaimponować znajomym. Takich, które i bez zewnętrznego wsparcia w końcu „elektryka” by kupiły, nieco głębiej, acz bez specjalnego bólu sięgając do kieszeni. Fundowanie z publicznych zasobów rabatów nie ma większego sensu” – ocenia serwis.

Samar: W Polsce może powstać salon Tesli

Samar publikuje wywiad z Jackiem Chmielewskim, prezesem spółki VCentrum. Na terenie tej firmy przy ulicy Powsińskiej w Warszawie działa oficjalny serwis marki Tesla. – Zorganizowaliśmy kompleksowo wszystko co niezbędne do uruchomienia warszawskiego serwisu. Tesla przysłała czteroosobowy zespół, który rozpoczął działalność we w pełni funkcjonalnym zakładzie. Wszystkie prace dotyczące elektroniki, oprogramowania, przyjęcie samochodu, jego wydanie i rozliczanie wykonywane są w systemach Tesli przez jej własny zespół. My wspieramy ich w wybranych czynnościach mechanicznych jako podwykonawca – mówi Jacek Chmielewski. Podkreśla, że jest duże zainteresowanie serwisem klientów z kraju, a nawet spoza granic Polski. Samar pyta, czy Amerykanie mają w planach uruchomienie następnych tego typu obiektów w Polsce i – jeśli tak jest – to czy VCentrum chce być ich partnerem. – Jeśli rynek będzie tego oczekiwał, to zapewne koncern wykona kolejny krok w tym kierunku. Jeśli VCentrum będzie miało inne oddziały w Polsce, to byłoby to naturalnym ruchem – przyznaje Chmielewski. Rozmowa dotyczy także tego czy są plany na rozpoczęcie sprzedaży Tesli w Polsce w przyszłości. – Tesla sprzedaje głównie poprzez Internet, choć oczywiście prowadzi też tzw. pop-up story w krajach, w których działa sieć serwisowa. Tak więc w Polsce zapewne taki salon powstanie. Obecnie mogę jedynie powiedzieć, że jesteśmy w stałym kontakcie z przedstawicielami koncernu – mówi Chmielewski.

Gazeta, Business Insider: PKB rośnie wolniej

Wzrost PKB w drugim kwartale spowolnił do 4,4 proc. rok do roku z 4,7 proc. zanotowanych w pierwszym kwartale – podał Główny Urząd Statystyczny w publikacji tzw. szybkiego szacunku. W ujęciu kwartał do kwartału wzrost PKB wyniósł 0,8 proc. Z kolei ceny towarów i usług w lipcu wzrosły o 2,9 proc. w ujęciu rocznym, choć w porównaniu do czerwca nie zmieniły się – podał GUS. Inflacja znalazła się przez to na najwyższym poziomie od października 2012 r., do czego przyczyniła się m.in. żywność.

next.gazeta.pl, businessinsider.com.pl

Wirtualny Nowy Przemysł: Spada sprzedaż Volkswagena

Lipcowe dostawy samochodów marki Volkswagen wyniosły 489 tys. sztuk – o 3,3 proc. mniej niż w tym samym okresie minionego roku – informuje Wirtualny Nowy Przemysł. Pierwsze siedem miesięcy roku to sprzedaż 3,49 mln aut, oznacza to spadek o 3,8 proc. „W Europie lipcowe dostawy były o 8,8 proc. niższe niż przed rokiem, ale firma tłumaczy to także wysoką bazą do porównania, czyli rekordową sprzedażą zanotowaną w lipcu ubiegłego roku. W Europie Zachodniej sprzedano 148,1 tys. samochodów, co stanowiło spadek o 7,7 proc., podczas gdy w Europie Centralnej i Wschodniej 22,5 tys. sprzedanych aut to o 14,6 proc. mniej niż przed rokiem” – czytamy w artykule.

„Puls Biznesu”: Wyższy podatek od SUV-a w Niemczech?

Niemiecka Federalna Agencja Środowiska opowiada się za wyższym podatkiem od SUV-ów. Maria Krautzberger, która jest szefową agencji, proponuje premie i zachęty popularyzujące niskoemisyjne samochody. Właściciele paliwożernych SUV-ów mieliby z kolei ponosić dodatkowe obciążenia. Według Yahoo News, liczba rejestracji nowych SUV-ów wzrosła w lipcu o 19 proc. w porównaniu z tym samym okresem rok temu. – Wyższy podatek ma się pojawić już przy zakupie, a następnie przy użytkowaniu auta. Nie chodzi tylko o to, że do wyprodukowania takiego samochodu trzeba zużyć więcej zasobów, ale też o to, że ten typ samochodu paraliżuje przestrzeń miejską  – tłumaczył na antenie Radia TOK FM Sebastian Płóciennik z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Volkswagen: Nowa deklaracja VW określająca działania na rzecz środowiska

Koncern VW poinformował, że wszystkie działania służące ochronie środowiska będzie odtąd realizował w ramach nowej misji „goTOzero”. W ramach deklaracji „goTOzero” grupa Volkswagena koncentruje się na czterech obszarach działań. Po pierwsze chodzi o zmiany klimatu. Volkswagen zobowiązuje się do przestrzegania postanowień Porozumienia Paryskiego. Do 2050 roku koncern zamierza stać się przedsiębiorstwem, którego działalność jest neutralna pod względem ogólnego bilansu dwutlenku węgla. Po drugie chodzi o zasoby. Volkswagen zamierza zmaksymalizować oszczędności w dziedzinie wykorzystania zasobów i wspierać wszelkie projekty w zakresie ponownego wykorzystania i recyklingu materiałów, energii i wody. Trzecim czynnikiem jest jakość powietrza. Volkswagen rozwija elektromobilność we wszystkich obszarach, aby przyczyniać się do poprawy jakości powietrza w miejscu użytkowania pojazdu. Do 2025 roku udział samochodów elektrycznych (BEV) w ofercie modelowej ma wynieść od 20 do 25 procent. Do 2030 roku udział modeli typu BEV wśród floty nowych aut koncernu w Europie i w Chinach ma wzrosnąć co najmniej do 40 procent. Po czwarte firma wskazuje na zgodność z wymogami ochrony środowiska. Pod względem legalności, Volkswagen chce stanowić przykład jako przedsiębiorstwo nowoczesne, transparentne i skuteczne, wdrażając i monitorując efektywne systemy zarządzania obszarami mającymi wpływ na środowisko we wszystkich fazach życia produktu.