Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Grupa Krotoski: Plany po podziale

Na mocy umowy z 30 lipca faktem stało się podzielenie największej polskiej firmy dealerskiej, Grupy Krotoski-Cichy, na dwa nowe podmioty. Grupa Krotoski w najbliższych latach chce rozwijać m.in. ofertę samochodów sportowych Porsche i Audi oraz aut elektrycznych. Zapowiada również wprowadzenie do portfolio nowej marki, na razie na rynku łódzkim.

„Rzeczpospolita” opisuje kuriozalną sprawę, w której dealer próbował zarejestrować używaną w parku demo i rejestrowaną tylko czasowo Toyotę. Dealer uzyskał w tej sprawie odmowę. Auto uznano za nowe, ale skoro miało w dokumentach nieobowiązującą już normę Euro 5, rejestracja samochodu okazała się już niemożliwa.

„Francuski koncern motoryzacyjny PSA Group chce zwiększyć wydajność europejskich fabryk i przenieść do nich modele dotychczas produkowane w innych krajach lub przez inne firmy” – podaje Wirtualny Nowy Przemysł. W planach francuski koncern bierze pod uwagę także swój polski zakład w Gliwicach.

Grupa Krotoski: Sportowe auta, „elektryki” i nowa marka

Przypomnijmy, 30 lipca podpisano umowę regulującą podział Grupy Krotoski-Cichy, największej pod względem sprzedaży firmy dealerskiej na naszym rynku (w 2018 r. sprzedała ona ponad 24,7 tys. aut nowych oraz 6 tys. używanych). Po podziale Grupa Krotoski obejmuje stacje zlokalizowane w centralnej i południowej Polsce, czyli salony i serwisy w Warszawie, Nadarzynie, Wolicy, Łodzi oraz Częstochowie (z autoryzacjami Audi, Skody, Volkswagena i Porsche). Do Grupy Cichy należą z kolei obiekty dealerskie w zachodniej i północno-zachodniej części kraju: stacje marek Audi, Skoda, Volkswagen i SEAT w Poznaniu, Pile, Grodzisku Wlkp., Szczecinie, Koszalinie i Słupsku.
Na czele Grupy Krotoski stanął Maciej Foczpański, związany z Grupą Krotoski-Cichy od 13 lat. Jak wyjaśnia, przyczyną podziału grupy były inne wizje rozwoju firmy. Na czym teraz będzie się kontrować Grupa Krotoski? Strategia jej rozwoju ma opierać się m.in. na rozszerzeniu oferty samochodów sportowych Porsche i Audi oraz stałym rozwijaniu sprzedaży aut elektrycznych oraz infrastruktury do ich ładowania. – Chcemy, aby udział „elektryków” w sprzedaży naszej grupy w 2025 r. wynosił 35 proc. – mówił Maciej Foczpański podczas wtorkowej konferencji prasowej, która odbyła się w warszawskim salonie Audi Grupy Krotoski. Zapowiedział on jednocześnie, że grupa planuje wkrótce rozszerzyć swoją działalność o markę, której nie ma jeszcze w portfolio („nowość” ma się pojawić na rynku łódzkim; nie wiadomo na razie, czy chodzi o markę spoza koncernu Volkswagena). Szczegóły powinny być znane wczesną jesienią.

„Rzeczpospolita”: Toyota była używana, a jednak jest nowa

„W lipcu 2018 r. wpłynął do Wydziału Ewidencji Pojazdów i Kierowców Urzędu Miasta Krakowa wniosek spółki z o.o. o zarejestrowanie używanego samochodu Toyota, wyprodukowanego w 2014 r. Do wniosku dołączono m.in. oświadczenie, że samochód był wcześniej zarejestrowany czasowo, a w kolejnych czterech latach służył jako auto testowe w salonie samochodowym” – czytamy w „Rzeczpospolitej”. Rejestracji odmówiono, gdyż uznano, że auto nie jest używane, a nowe, bo rejestracja czasowa nie jest tożsama ze stałą. Okazało się też, że Toyota ma też w dokumentach homologacyjnych normę emisji spalin Euro 5, która już nie obowiązuje; od 2014 r. jest to dla nowych lekkich pojazdów pasażerskich i użytkowych sprzedawanych na terenie UE norma Euro 6, opracowana w dyrektywach europejskich. Nowe pojazdy, niespełniające tych standardów, nie mogą być rejestrowane na terenie UE. Nie dotyczy to natomiast pojazdów już jeżdżących. Według europejskich dyrektyw ostatni termin rejestracji auta – ze względu na normę Euro 5 – przypadał na 31 sierpnia 2015 roku. „Skoro pojazd nie był nigdy zarejestrowany, a termin, w którym można było tego dokonać, upłynął z powodu utraty ważności świadectwa zgodności WE, w którym poziom emisji spalin był określony normą Euro 5, oraz zezwolenia na dopuszczenie do ruchu drogowego pojazdu z końcowej partii produkcji w 2014 r., nie ma możliwości jego rejestracji – stwierdzało uzasadnienie odmownych decyzji. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie spółka konsekwentnie broniła stanowiska, że toyota jest pojazdem używanym, a nie fabrycznie nowym. Nie da się uznać za nowy pojazdu – nawet jeżeli nie był zarejestrowany – w sytuacji, gdy nie jest fabrycznie nowy, a był wcześniej użytkowany – przekonywała” – czytamy w „Rzeczpospolitej”. Sąd uznał jednak, że decyzje odmowne były zgodne z prawem, w świetle którego auto powinno być uznane za nowe. Sąd podzielił również opinię, że samochód nie mógł być zarejestrowany, ponieważ – co wynika ze świadectwa zgodności WE, dołączonego do wniosku o rejestrację – poziom emisji spalin jest określony nieobowiązującą już normą Euro 5.

więcej Rzeczpospolita z 7.08, str. A14

Wirtualny Nowy Przemysł: Poważny spadek Maserati, ratunkiem nowe modele

Marka Maserati zanotowała w drugim kwartale 40-proc. spadek przychodów i ujemny zysk operacyjny – podaje Wirtualny Nowy Przemysł za serwisem Automotive News. W okresie kwiecień-czerwiec 2019 r. przychody Maserati spadły do 343 mln euro (spadek o 40 proc. rok do roku). Koncern odnotował również stratę w wysokości 119 mln euro (ujemny skorygowany EBIT), na co wpłynęło m.in. ograniczenie produkcji czy zmniejszenie zapasów dealerów marki o 3 tys. pojazdów, które kosztowało firmę 60 mln euro. „Maserati w drugim kwartale 2019 r. zmniejszyło dostawy pojazdów do dealerów o 46 proc. do 4,2 tys. egzemplarzy. W tym okresie sprzedaż spadła o 17 proc. rok do roku do poziomu 7,2 tys. Dyrektor finansowy FCA Richard Palmer zapowiedział, że w drugiej połowie roku zapasy starzejącej się gamy modeli Maserati zostaną jeszcze bardziej zredukowane. Do końca roku firma chce je zmniejszyć do poziomu wystarczającego na dwa-dwa i pół miesiąca (w 2018 r. było to pięć miesięcy)” – czytamy w artykule. W przyszłym roku producent zacznie wprowadzać na rynek nowe modele. Ma ich być 10, a premiery rozłożone w czasie na trzy lata. W 2020 r. pojawią się nowy model sportowy, odświeżone wersje sedanów Ghibli i Quattroporte oraz SUV Levante. W kolejnych latach ofertę poszerzą nowy SUV, wersja cabrio sportowego modelu z 2020 r., następcy Granturismo, GranCabrio i Quattroporte oraz kolejna generacja Levante. W ofercie mają się również znaleźć wersje z napędem hybrydowym typu plug-in.

Wirtualny Nowy Przemysł: Japoński samochód latający wzniósł się w powietrze

Japońska firma NEC przeprowadziła testy nowego prototypu latającego samochodu przypominającego ogromnego drona. Dzięki wirnikom pojazd wzniósł się na wysokość trzech metrów nad ziemią i zawisł w powietrzu przez około minutę – podała we wtorek agencja Bloomberga, a za nią Wirtualny Nowy Przemysł. Test pojazdu o wymiarach 3,9 na 3,7 na 1,3 metra i waży około 150 kilogramów (wliczając cztery wirniki zapewniające siłę nośną i dodatkowe mniejsze silniki umożliwiające manewry) przeprowadzono bez pasażerów. Opracowanie prototypu zajęło rok. Projekt swoim patronatem objął japoński rząd. „Rząd w Tokio chce, by państwo stało się liderem w dziedzinie latających samochodów po tym, jak zaniedbało rozwój samochodów elektrycznych i usług współdzielenia pojazdów w ostatnich latach. Plan rozwoju technologicznego kraju postuluje, by do 2023 r. latającymi pojazdami dokonywane były dostawy dóbr. Władze chciałyby pozwolić na powietrzne usługi transportu osób na terenach miejskich na początku lat 30.” – czytamy w artykule. – Japonia jest państwem z dużą gęstością zaludnienia, co oznacza, że latające samochody mogą znacząco ograniczyć problemy związane z komunikacją drogową – wskazał zarządzający projektem NEC Kouji Okada.

Wirtualny Nowy Przemysł: PSA przenosi produkcję aut do europejskich fabryk. Wśród nich Gliwice

„Francuski koncern motoryzacyjny PSA Group chce zwiększyć wydajność europejskich fabryk i przenieść do nich modele dotychczas produkowane w innych krajach lub przez inne firmy” – podaje Wirtualny Nowy Przemysł. Cytowany przez serwis Automotive News analityk produkcji w LMC Automotive Justin Cox twierdzi, że wydajność zakładów montażowych PSA obecnie sięga średnio około 75 proc. Cox przewiduje, że dzięki „repatriacji” modeli budowanych obecnie m.in. w innych krajach lub przez innych producentów, do 2022 r. wskaźnik ten wzrośnie do 85 proc. W nowych planach koncern uwzględnił też zakład w Gliwicach. Jak czytamy, do śląskiej fabryki trafi model Movano.

„Rzeczpospolita”: Bosch z problemami, powodem mniejsza popularność diesli

„Firma Bosch jest największym na świecie dostawcą motoryzacyjnym. Zatrudnia 410 000 osób na całym świecie. Teraz planuje redukcję” – czytamy w „Rzeczpospolitej”. W wywiadzie dla „Süddeutsche Zeitung” szef Boscha Volkmar Denner zapowiedział, że firma musi „znaleźć odpowiedź na malejący popyt”. – W naszych planach zakładamy, że produkcja motoryzacyjna ulegnie stagnacji w nadchodzących latach, inaczej niż w przeszłości, kiedy prawie zawsze pięła się w górę – mówił Denner. Jak czytamy, spadki są spowodowane spadkiem popularności silników diesla.

„Rzeczpospolita”: BMW zrezygnuje z produkcji niektórych modeli

BMW wycofa z rynku niektóre modele. Na pierwszy ogień pójdą wersje z coraz mniej popularną ręczną skrzynią biegów czy napędem na jedną oś – zapowiada „Rzeczpospolita”. Następcy nie będą miały BMW serii 2 Gran Tourer i BMW serii 6 GT. „To bardzo dobre decyzje, bo akurat te modele pasują do wypracowanego przez lata wizerunku BMW jak pięść do oka. Zarówno seria 2 Gran Tourer, jak i 6 GT to samochody, które nigdy nie powinny powstać” – czytamy w „Rzeczpospolitej”. Szansy na przetrwanie nie ma również seria 3 GT, podobnie jak BMW serii 7 z normalnym, krótkim rozstawem osi. Następna generacja serii 7 powinna mieć tylko długi rozstaw osi i jako uzupełnienie ekskluzywną wersję na rynek chiński. „Nieco zaskakujące są doniesienia o obserwacji przez BMW serii 8 Coupé i 8 Cabrio. Może to wynika z faktu, że Mercedes rezygnuje klasy S w wersji cabrio, a Audi nie ma prawdziwego przeciwnika i w dłuższej perspektywie sensowne może być pozostawienie serii 8 tylko jako czterodrzwiowe Gran Coupe. Nie wiadomo też, co z BMW i3, które praktycznie nie uległo zmianie od swojej premiery. Jeśli projekt przetrwa, następca i3 może dzielić platformę z nadchodzącym BMW X1 i wizualnie stać się bardziej crossoverem. Za to następca BMW i8 prawdopodobnie uzyska napęd wyłącznie elektryczny” – czytamy w artykule.

„Puls Biznesu”: SEAT i Audi stawiają na mikromobilność

Producenci aut zobaczyli potencjał w elektrycznych hulajnogach – pisze „Puls Biznesu”. SEAT poinformował, że w polskich salonach można już zamawiać hulajnogę eXS, która opracowana została we współpracy z Segwayem. Kosztuje 2599 złotych brutto. Pod koniec przyszłego roku w zakładach Audi ruszy z kolei produkcja, e-tron scooter, który ma być połączeniem deskorolki i hulajnogi z napędem elektrycznym. „Audi porównuje sposób jazdy do surfingu. Użytkownik ma jedną rękę wolną, dzięki czemu może dawać sygnały ruchowe, trochę jak na rowerze, ale nie traci równowagi” – czytamy w artykule. – Oczywiście e-tron scooter może jeździć też prosto, ale najlepsze doświadczenia z jazdy zdobywamy balansując ciałem jak na desce surfingowej tnącej fale. Wbrew pozorom, jest to na nim niezmiernie łatwe – tłumaczy Thorsten Schrader, menedżer zajmujący się w Audi mikromobilnością.