Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Auta będą coraz droższe

„Rzeczpospolita” pisze, że z powodu nowych norm emisji spalin od 2020 roku i związanych z nimi kar dla producentów, a także ze względu na elektryfikację pojazdów i wprowadzanie nowych technologii, auta będą drożeć. „Perspektywa wzrostu cen bardzo mocno rozkręci popyt pod koniec roku, bo kupujący będą chcieli zdążyć przed podwyżkami” – ocenia dziennik.

Kilka dni temu Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe zaczęło wodować na jeziorach platformy pogodowe, które miały informować o warunkach i ostrzegać przed zagrożeniami. Ufundowała je Toyota Motor Poland. Na platformach umieszczono duży billboard z reklamą modelu Toyota RAV4 oraz numerem ratunkowym nad wodą – piszą Wirtualne Media. Po fali krytyki w mediach społecznościowych Toyota i MOPR zdecydowały się jednak zakończyć rozpoczętą niedawno akcję „Bezpieczne Mazury” i usunąć platformy z jezior.

PZPM informuje o wynikach rejestracji aut z poprzedniego miesiąca. W czerwcu zarejestrowano 51 018 samochodów osobowych i dostawczych do 3,5t. „Pierwsze rejestracje samochodów osobowych i dostawczych do 3,5t. w ostatnim miesiącu obniżyły się o 2,7 proc. r/r, ale to tylko pozorny spadek rynku – czerwiec 2019 był krótszy o dwa dni robocze zarówno od tego sprzed roku, jak i maja br. Rynek urósłby o 7,5 proc. po uwzględnieniu większej liczby dni roboczych i intensywności rejestracji z ostatniego miesiąca” – ocenia Związek.

„Rzeczpospolita”: Nowe normy emisji spowodują wzrost cen aut

„Rzeczpospolita” pisze o perspektywach na przyszłość dotyczących cen samochodów. W artykule czytamy, że m. in. z powodu nowych norm emisji spalin, auta będą drożeć. „Z początkiem stycznia 2020 r. 95 proc. samochodów sprzedawanych na rynkach Unii Europejskiej musi spełniać limit maksymalnej emisji wynoszący 95 g CO2 na przejechany kilometr. W 2021 r. będzie on dotyczył już wszystkich nowo rejestrowanych aut” – przypomina dziennik.

Gazeta podkreśla, że limit 95 g CO2/km jest średnią dla branży uwzględniającą wagę samochodu sprzedawanego w Europie, uśrednioną obecnie na poziomie niespełna 1380 kg. Mniejsze i lżejsze samochody będą zatem musiały emitować jeszcze mniej, niż wynosi nowa norma, natomiast cięższe będą mogły emitować więcej, przy czym każdy producent będzie miał indywidualnie wyznaczony cel. „Jeśli go nie osiągnie, będzie płacić karę w wysokości 95 euro za każdy gram CO2 ponad limit od każdego sprzedanego samochodu” – czytamy w artykule. Zdaniem branży motoryzacyjnej te koszty będą musiały być przerzucane na klientów. „Przykładowo Mazda 2 w klasie samochodów małych zdrożeje średnio o 20 proc., bo wysokość kary przewyższy zysk producenta. Z kolei średniej klasy Mazda 6 będzie droższa o 12 proc., gdyż zbliżenie modelu do nowych norm pochłonie dodatkowe nakłady na zmiany technologiczne” – analizuje dziennik. I dodaje, że aby zmniejszyć średnią emisję producenci samochodów będą musieli zwiększyć w swojej sprzedaży udział aut z napędem bateryjnym. Tymczasem według danych ACEA, w pierwszym kwartale 2019 sprzedaż samochodów bateryjnych w UE zbliżyła się do 62 tys. sztuk. Udział „elektryków” w łącznej liczbie nowo rejestrowanych aut osobowych wynosi jednak tylko 2 proc.

„Rzeczpospolita” uważa, że nadchodzący wzrost cen samochodów zachęci klientów do zakupów. „Perspektywa wzrostu cen bardzo mocno rozkręci popyt pod koniec roku, bo kupujący będą chcieli zdążyć przed podwyżkami. Tymczasem nowe limity emisji CO2 to niejedyny problem producentów aut, a także ich przyszłych nabywców. Od 2022 r. będą obowiązkowe nowe systemy bezpieczeństwa, które dodatkowo podniosą cenę” – uważa gazeta. O wzroście cen aut mówią też wprost przedstawiciele branży. – Na rynku już widać kilka trendów. To potrzeba większej sprzedaży aut elektrycznych, które znacząco obniżają średni poziom emisji, a także wprowadzenia nowych technologii. A to musi wywołać wzrost cen, bo zarówno produkcja aut bateryjnych jak i zastosowanie nowych rozwiązań oraz potencjalnie ponoszone kary będą wpływać na wzrost kosztów produkcji – uważa Łukasz Paździor, dyrektor zarządzający Mazda Motor Poland.

Wirtualne Media: Toyota usuwa reklamy z mazurskich jezior

W poprzednim Dealerskim Przeglądzie Prasy informowaliśmy o tym, że kilka dni temu Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe zaczęło wodować na jeziorach platformy pogodowe, które miały informować o warunkach i ostrzegać przed zagrożeniami. Ufundowała je firma Toyota Motor Poland. Na platformach widniał duży billboard z reklamą modelu Toyota RAV4 oraz numerem ratunkowym nad wodą. Krytycznie do pomysłu podeszło wielu internautów i użytkowników social mediów. Podkreślano, że pod pozorem akcji dotyczącej bezpieczeństwa na jeziorach, Toyota wplotła w krajobraz „dziewiczych dotychczas Mazur” duże reklamy swojego samochodu. Na skutek krytyki zdecydowano o usunięciu platform z jezior. –  Cel społeczny tej akcji został przysłonięty zamieszaniem w mediach społecznościowych i źle wpływał na wizerunek marki, zdecydowaliśmy się usunąć platformy z mazurskich jezior, by nie zakłócać urlopowego odpoczynku rodakom. A to oznacza zakończenie wspólnej z MOPR akcji „Bezpieczne Mazury” – poinformował Robert Mularczyk, PR senior manager Toyoty.

PZPM: Czerwiec – pozorny spadek rynku

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego analizuje czerwcowe wyniki rejestracji aut. „Pierwsze rejestracje samochodów osobowych i dostawczych do 3,5t. w ostatnim miesiącu obniżyły się o 2,7 proc. r/r, ale to tylko pozorny spadek rynku – czerwiec 2019 był krótszy o dwa dni robocze zarówno od tego sprzed roku, jak i maja br. Rynek urósłby o 7,5 proc. po uwzględnieniu większej liczby dni roboczych i intensywności rejestracji z ostatniego miesiąca. W czerwcu 2019 r. zarejestrowano 51 018 samochodów osobowych i dostawczych do 3,5t.” – czytamy w komunikacie Związku. Według wyliczeń organizacji, od początku roku przybyło 313 394 lekkich samochodów (liczone razem osobowe i dostawcze do 3,5t). Jest to więcej o 2,6 proc. w skali roku (+7 920 szt.). W grupie samochodów osobowych w czerwcu zarejestrowano 45 050 aut, czyli o 1 040 szt. (-2,3 proc.) mniej niż w czerwcu 2018 i jednocześnie aż o 2 044 szt. (-4,3 proc.) mniej niż w maju b.r.

PZPM informuje, że nabywcy indywidualni zarejestrowali w ostatnim miesiącu 12,4 tys. szt. o 4,3 proc. więcej r/r i 6,6 proc. mniej niż w maju b.r. (-871 szt.). Udział tej grupy klientów wyniósł 27,5 proc. i był większy o 1,7 pkt. proc. niż rok wcześniej i niższy o 0,7 pkt. proc. niż w maju. Z kolei nabywcy instytucjonalni zarejestrowali w czerwcu 32,7 tys. samochodów. Wynik ten był niższy niż przed rokiem  (- 1 553 szt. i -4,5 proc.). Był też niższy od uzyskanego miesiąc wcześniej o 1 173 tys. szt. (-3,5 proc.).

Marki popularne zakończyły ostatni miesiąc z rezultatem 39,2 tys. nowych rejestracji (-1,4 proc.) i osiągnęły udział w rynku na poziomie 86,9 proc. wobec 86,2 proc. przed rokiem. W porównaniu do maja br. zajęły o 0,2 pkt. proc. mniej. Liczba samochodów marek premium wyniosła 5,9 tys. szt. i była niższa niż rok wcześniej o 7,5 proc. W porównaniu do maja br. odnotowano spadek o 5,7 proc (-359 szt.).

Związek wskazuje, że w całej grupie samochodów osobowych zarejestrowano ponad 2,7 tys. hybryd (+64,4 proc. r/r) oraz 139 szt. z napędem elektrycznym (+27,5 proc.). Wśród nich znalazło się 86 szt. samochodów bateryjnych i z rozszerzonym zasięgiem oraz 53 szt. hybryd plug-in. Samochody z napędem benzynowym zajęły 72,4 proc. rynku, a z dieslem 19 proc., podczas gdy rok wcześniej stanowiły w czerwcu odpowiednio 69,2 proc. i 25,2 proc.

Grupa Pietrzak: Ruszyła charytatywna zbiórka kilometrów w ramach akcji „Rowerem przez Islandię”

Wyjątkowa akcja charytatywna „Rowerem przez Islandię”, zainicjowana przez Renault Pietrzak z okazji 25-lecia istnienia firmy, wchodzi w kolejną fazę. Przypomnijmy, że w ramach akcji specjalistycznym rowerem przez Islandię już w lipcu wyruszy Dariusz Sobczak – niepełnosprawny narciarz, pasjonat sportów i podróżowania. Renault Pietrzak jest głównym organizatorem, koordynatorem i jednym ze sponsorów tego przedsięwzięcia.

Tymczasem 1 lipca wystartowała charytatywna zbiórka kilometrów w aplikacji Endomondo realizowana w ramach tej niezwykłej akcji. W zbiórkę może się włączyć każdy zainteresowany, niezależnie od uprawianej dyscypliny sportu. Jeśli do 31 sierpnia, kiedy kończy się akcja, uda się zebrać 500 tys. km, Renault Pietrzak wraz z firmą OKAM Capital oraz INSPIRE, które są sponsorami i partnerami akcji, przekaże 50 tys. zł na organizację ferii dla podopiecznych Centrum Opiekuńczo-Wychowawczego „Wzrastanie” w Katowicach. Aby „przekazywać” kilometry, wystarczy mieć na smartfonie aplikację Endomondo i dołączyć do rywalizacji „zamieniamy KM na ZŁ dla dzieci z Domu Dziecka”. Szczegółowa instrukcja „przekazywania” kilometrów znajduje się na stronie www.roweremprzezislandie.pl.

Więcej na temat akcji „Rowerem przez Islandię” można przeczytać w czerwcowym „Dealerze” oraz na stronie: www.miesiecznikdealer.pl.

„Puls Biznesu”: Partnerstwo strategiczne BMW i Daimlera

BMW poinformowało o nawiązaniu długoterminowej współpracy rozwojowej w zakresie zautomatyzowanej jazdy z Daimlerem. W projekcie bierze udział 1200 techników z obu firm. Partnerstwo strategiczne ma koncentrować się na rozwoju technologii systemów wspomagania kierowcy, zautomatyzowanej jeździe po autostradach i zautomatyzowanym parkowaniu.

„Tygodnik Sztafeta”: Jak wyglądały narodziny wolnego rynku w branży motoryzacyjnej?

„Tygodnik Sztafeta” analizuje początki wolnego rynku w branży motoryzacyjnej i przypomina ten okres na przykładzie tego, co działo się w okolicach Stalowej Woli. Gazeta wskazuje, że wszystko zaczęło się zmieniać w 1989 roku, otworzył się wolny rynek. „Do zakupu nowego samochodu nie trzeba było mieć talonu przydzielanego przez władzę lub dolarów. Sprzedaż aut odbywała się bez sztucznych ograniczeń. Dla społeczeństwa był to szok, można było kupić sobie samochód polski bądź zachodni, jeśli tylko miało się pieniądze. Polacy się tym zachłysnęli, a stalowowolscy biznesmeni nie mogli przeoczyć trendu. Na bazie istniejącego dotychczas państwowego przedsiębiorstwa powstała spółka prywatna Auto Service. Ta spółka, złożona z sześciu osób, była podwaliną pod współczesny biznes samochodowy w naszym mieście i regionie. Początkowo tworzyli ją: Jan Proszek, Waldemar Polehojko, Zdzisław Kopczyński, Zdzisław Pająk, Stanisław Górski i Stanisław Sobiło. Większość z nich była wcześniej pracownikami Polmozbytu w Stalowej Woli” – czytamy w artykule. Tamte czasy z entuzjazmem wspominają dealerzy. – Początkowo firma zajmowała się sprzedażą samochodów produkcji FSO, czyli Polonezów, Fiatów 125p i maluchów (Fiatów 126p). To był czas wielkiego optymizmu po uwolnieniu rynku, bo pamiętajmy, że samochody były do tego momentu sprzedawane na talony. Ludzie walili drzwiami i oknami. Dziennie wystawialiśmy nawet kilkanaście faktur. W miesiącu potrafiliśmy sprzedać od stu kilkudziesięciu do dwustu samochodów. Praca polegała w zasadzie tylko na wystawianiu tych aut – opowiada Bogumił Proszek, syn jednego z założycieli spółki. Gazeta zwraca uwagę, że pierwszy okres wolnego rynku w branży motoryzacyjnej cechował się bardzo dużym procentem zakupów za gotówkę. – W tamtych czasach siła nabywcza klientów była dużo niższa niż dziś, pracując na etacie ciężko było pozwolić sobie na zakup nowego auta. Bardzo wielu naszych klientów to byli okoliczni rolnicy, sadownicy czy ludzie, którzy mieli jakieś swoje firmy. Przy czym, co ważne, nie było mowy o zakupie w leasingu, a raty były bardzo wysokie – wspomina Bogumił Proszek.

więcej „Tygodnik Sztafeta” z 4 lipca 2019, s. 16

Wirtualne Media: Robert De Niro promuje Kię Niro

Na rynku brytyjskim wystartowała kampania modelu Kia Niro, z udziałem aktora Roberta de Niro. „Myśl przewodnia spotu humorystycznie nawiązuje do nazwiska słynnego aktora („There’s nothing like a Niro”). Tak samo nazwano model reklamowanego auta, sprzedawanego w wersji elektrycznej i hybrydowej” – piszą Wirtualne Media. Reklamy trafiły m. in. do emisji w telewizji, kinach i na platformach VoD, a także do social mediów.