Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Czerwiec ze spadkiem rejestracji

Zaczynamy od wyników rejestracji aut z ubiegłego miesiąca. Według danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców w czerwcu zarejestrowano w Polsce 51 016 samochodów osobowych oraz dostawczych o DMC do 3,5t, czyli o 2,75 proc. (-1 445 szt.) mniej niż rok wcześniej oraz o 4,19 proc. (-2 232 szt.) mniej niż w maju 2019 roku. Liderem rynku pozostaje Skoda. Kolejne lokaty należą do Toyoty i Volkswagena.

Tymczasem AAA AUTO informuje o dużym wzroście na rynku aut używanych. Według raportu tej firmy, w pierwszym półroczu 2019 roku w Polsce pojawiło się 1 598 434 ofert sprzedaży samochodów używanych, czyli o 316 415 więcej niż w analogicznym okresie 2018 roku. „Wzrost rynku aut używanych w Polsce aż o 25 proc. pozwala mówić o boomie. Jego podstawą są większy import, rosnące możliwości zakupowe Polaków i ich aspiracje. Niestety, wciąż przeciętny samochód używany ma więcej niż 10 lat, a jego przebieg zbliża się do 200 tysięcy kilometrów” – powiedziała Karolina Topolova, dyrektor generalna AURES Holdings, operatora międzynarodowej sieci autocentrów AAA AUTO.

„Rzeczpospolita” publikuje raport „Ekosamochód w firmie”. Dziennik porusza w nim różne kwestie dotyczące ekologicznych aut, m. in. problemy związane z popularyzacją samochodów elektrycznych. Gazeta prezentuje też wywiad z Bartoszem Olejnikiem, dyrektorem sprzedaży i marketingu Carefleet SA. Jego zdaniem, w końcu odejdziemy od masowej produkcji pojazdów napędzanych tradycyjnymi silnikami spalinowymi. – Pytanie, kiedy to się stanie i jak rozwinie się przemysł motoryzacyjny do tego czasu. Ekologia na pewno będzie miała duży wpływ na kierunek rozwoju motoryzacji, jednak ciężko jest przewidzieć, czy wygrają pojazdy elektryczne, trzeba bowiem mieć na uwadze coraz bardziej zaawansowane prace nad technologiami związanymi z produkcją samochodów zasilanych gazem ziemnym czy też np. z napędem wodorowym. Pewne jest to, że zmiany nadejdą – uważa rozmówca „Rzeczpospolitej”.

Samar: Mniej nowych aut w czerwcu

Samar przygląda się czerwcowym wynikom rejestracji aut. „Z danych zawartych w bazie Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców wynika, że liczba zarejestrowanych aut osobowych oraz dostawczych o DMC do 3,5t spadła w czerwcu 2019 roku zarówno w porównaniu do analogicznego miesiąca roku poprzedniego, jak i w stosunku do poprzedniego miesiąca (maja 2019 roku)” – czytamy w komunikacie. Według danych CEPiK-u, w czerwcu zarejestrowano w Polsce 51 016 samochodów osobowych oraz dostawczych o DMC do 3,5t, czyli o 2,75 proc. (-1 445 szt.) mniej niż rok wcześniej oraz o 4,19 proc. (-2 232 szt.) mniej niż w maju 2019 roku. Dane skumulowane (313 385 szt.) wykazują wzrost sprzedaży w 2019 roku o 2,55 proc. (7 783 szt.).

W ubiegłym miesiącu zarejestrowano w Polsce 45 049 samochodów osobowych, o 2,29 proc. (-1 054 szt.) mniej niż rok wcześniej oraz o 4,34 proc. (-2 045 szt.) mniej niż w maju 2019 roku. Dotychczas w 2019 roku zarejestrowano w Polsce 278 328 samochodów osobowych, o 1,88 proc. więcej w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego (+5 137 szt.).

W czerwcu udział klientów indywidualnych w całkowitej liczbie rejestracji samochodów osobowych wyniósł 27,5 proc. Udział firm osiągnął poziom 72,5 proc. W liczbach bezwzględnych oznacza to, że klienci instytucjonalni kupili 32 651 aut. Udział klientów firmowych w 2019 roku wyniósł dotychczas 68,5 proc.

Liderem rynku pozostaje Skoda. W 2019 roku klienci kupili i zarejestrowali dotychczas 34 672 aut tej marki, o 3,12 proc. mniej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Udział Skody w rynku wyniósł 12,46 proc. Kolejną lokatę zajmuje Toyota, w przypadku której liczba zarejestrowanych aut wyniosła 31 332 szt., o 6,92 proc. więcej niż w 2018 roku. Udział marki wyniósł 11,26 proc. Na trzecim miejscu uplasował się Volkswagen. W 2019 roku klienci zarejestrowali 27 299 samochodów tego producenta, o 4,07 proc. mniej niż przed rokiem. Udział marki w polskim rynku wyniósł 9,81 proc.

AAA AUTO: Duży wzrost na rynku aut używanych

Według raportu AAA AUTO w pierwszym półroczu 2019 roku w Polsce pojawiło się 1 598 434 ofert sprzedaży samochodów używanych, czyli o 316 415 więcej niż w analogicznym okresie 2018 roku. Wyraźnie wzrosła mediana ceny auta oferowanego do sprzedaży w porównaniu do roku poprzedniego, z 16 660 zł do 17 400 zł. Z kolei mediana wieku samochodu używanego w Polsce w I połowie 2019 roku to 11,6 lat (11,4 lat w I poł. 2018 roku). „Wzrost rynku aut używanych w Polsce aż o 25 proc. pozwala mówić o boomie. Jego podstawą są większy import, rosnące możliwości zakupowe Polaków i ich aspiracje. Niestety, wciąż przeciętny samochód używany ma więcej niż 10 lat, a jego przebieg zbliża się do 200 tysięcy kilometrów. Taki stan spowodowany jest w głównej mierze importem tanich aut z zagranicy, przede wszystkim z Niemiec, których mieszkańcy masowo pozbywają się wyeksploatowanych aut w związku z obowiązującymi, wyśrubowanymi normami emisji spalin i polityką wewnętrzną kraju zmierzającą do jak największego ograniczenia śladu węglowego” – powiedziała Karolina Topolova, dyrektor generalna AURES Holdings, operatora międzynarodowej sieci autocentrów AAA AUTO.

AAA AUTO

„Rzeczpospolita”: Wszystko o ekologicznych samochodach w firmach

„Rzeczpospolita” publikuje raport „Ekosamochód w firmie”. W jego ramach dziennik prezentuje wywiad z Bartoszem Olejnikiem, dyrektorem sprzedaży i marketingu Carefleet SA. Gazeta pyta, czy dużo firm interesuje się samochodami z napędami alternatywnymi. – To zależy, czy chodzi o samochody z napędem hybrydowym czy o auta elektryczne. W przypadku tych pierwszych możemy mówić o dość dynamicznym wzroście zainteresowania, który obserwujemy rok do roku. Polscy przedsiębiorcy coraz częściej, wybierając samochody służbowe, rozważają zakup hybryd. Jest to trend wynikający zarówno z dużo większej niż kilka lat temu popularności tego typu pojazdów, jak też z rosnącej świadomości odnośnie do zalet i wad ich posiadania – nie tylko w kontekście ekonomicznym, ale również użytkowym – mówi Olejnik. Jego zdaniem, w końcu odejdziemy od masowej produkcji pojazdów napędzanych tradycyjnymi silnikami spalinowymi. – Pytanie, kiedy to się stanie i jak rozwinie się przemysł motoryzacyjny do tego czasu. Ekologia na pewno będzie miała duży wpływ na kierunek rozwoju motoryzacji, jednak ciężko jest przewidzieć, czy wygrają pojazdy elektryczne, trzeba bowiem mieć na uwadze coraz bardziej zaawansowane prace nad technologiami związanymi z produkcją samochodów zasilanych gazem ziemnym czy też np. z napędem wodorowym. Pewne jest to, że zmiany nadejdą – uważa rozmówca „Rzeczpospolitej”.

W ramach raportu dziennik pisze również o problemach z popularyzacją aut elektrycznych. „W Polsce infrastruktura dla pojazdów zasilanych z gniazdka jest wciąż dość uboga (według PSPA stacji ładowania łącznie jest 694). Większość punktów umożliwia ładowanie z mocą do 22 kW. Jest to na tyle mało, że czas potrzebny do pełnego naładowania nie jest liczony w minutach, tylko godzinach” – zauważa gazeta. Kolejny problem to wysokie koszty zakupu samochodu na prąd. Dziennik w tytule jednego z artykułów przekonuje, że „bez dopłat rynek nie ruszy: trzeba wspierać rozwój elektromobilności”. W tekście tym można przeczytać o systemach wsparcia finansowego przy zakupie aut elektrycznych w różnych krajach. Zamieszczono tam również informacje o sytuacji w Polsce i planach polskich władz w tym zakresie. „Projekt rozporządzenia zaprezentowany w lutym zakłada, że w przypadku samochodów elektrycznych wysokość dopłaty będzie mogła sięgnąć 30 proc. kosztów kwalifikujących się do objęcia wsparciem, jednak nie przekroczy kwoty 36 tys. zł na jedno auto. Jeśli samochód miałby służyć do wykonywania usług komunalnych, wsparcie wzrośnie do 150 tys. zł. Zgodnie z ustawą o biokomponentach i biopaliwach ciekłych wsparcie będzie kierowane do jednostek samorządu terytorialnego oraz przedsiębiorców. Ale tańsze auta na prąd kupią także osoby fizyczne, bo dotacje mają otrzymać dealerzy” – przypomina „Rzeczpospolita”.

więcej „Rzeczpospolita” z 3 lipca 2019, Raport „Ekosamochód w firmie”, s. 4 i następne

„Rzeczpospolita”: Podatek od sprzedaży detalicznej wróci jesienią?

„Rzeczpospolita” pisze, że niebawem może wrócić promowana przez rząd danina od sprzedaży detalicznej. „W 2016 r. jej pobieranie szybko zablokowała Komisja Europejska, uznając, że jej progresywna skala premiuje mniejsze firmy kosztem dużych i jest nieuzasadnioną pomocą publiczną. W maju 2019 r. jednak unijny sąd uznał, że to Polska ma w tym sporze rację i taki podatek mogła wprowadzić, a Komisji Europejskiej od decyzji przysługuje odwołanie. Ma na to dwa miesiące, a termin upływa 16 lipca” – czytamy w artykule. Według planów danina mogłaby zostać wprowadzona we wrześniu. „Ministerstwo Finansów chce powrotu podatku właśnie od tego momentu. Firmy wtedy zaczną go naliczać według skali – do 17 mln zł miesięcznych obrotów firma jest z niego zupełnie zwolniona, a powyżej tej kwoty i do poziomu 170 mln zł miesięcznie stawka wynosić ma 0,8 proc. Powyżej tego poziomu sprzedaży rośnie do 1,4 proc. Termin zapłaty to 25. dzień następnego miesiąca” – informuje dziennik. Wiele zależy od tego czy odwołanie wniesie Komisja Europejska. Jeśli tak zrobi, podatek będzie naliczany, deklaracje będą składane do urzędów skarbowych, ale pobieranie będzie zawieszone i termin wpłat zostanie przedłużony.

więcej „Rzeczpospolita” z 3 lipca 2019, s. A19

„Rzeczpospolita”: Nie żyje twórca Forda Mustanga

„Nie żyje Lee Iacocca, jeden z najsłynniejszych menedżerów amerykańskiej motoryzacji, który stworzył Forda Mustanga i uratował Chryslera przed bankructwem w 1980 r. Miał 94 lata” – pisze „Rzeczpospolita”. Iacocca karierę w amerykańskiej motoryzacji zaczął w Ford Motor Company w 1946 roku. Prezesem Forda został w 1970 roku, a w 8 lat później został usunięty z tego stanowiska przez Henry Forda Jr. W 1978 roku znalazł zatrudnienie w Chrysler Corp., a w rok później był już jego prezesem. Mówi się, że uratował markę. Udało mu się przekonać Departament Skarbu, że powinien zagwarantować 1,5 mld dol. kredytu dla koncernu i dzięki temu Chrysler przetrwał recesję.

Wirtualne Media: Toyota w akcji „Bezpieczne Mazury”

Wirtualne Media informują, że od kilku dni na mazurskich jeziorach można zobaczyć platformy, na których umieszczony jest duży billboard z reklamą Toyoty RAV4. Platformy te są elementem akcji Toyoty prowadzonej pod hasłem „Bezpieczne Mazury” wspólnie z Mazurskim Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym.  W ramach akcji Toyota wspólnie z MOPR tworzy sieć inteligentnych platform meteorologicznych na mazurskich jeziorach, które mają pomóc szybko reagować na gwałtowne zmiany pogodowe oraz ostrzegać żeglarzy i turystów o zbliżającym się niebezpieczeństwie. Toyota przekazała także ratownikom MOPR trzy terenowe Hiluxy, jako lądowe wsparcie dla ich działań.

Kontrowersje części odbiorców budzi forma graficzna billboardu na wodzie. „Zdjęcie auta zajmuje na tym billboardzie ponad połowę powierzchni, obok widnieje hasło „Gdzie RAV4 nie może, tam zapamiętaj ten numer”, a poniżej na pomarańczowym tle znajduje się numer alarmowy nad wodą 601 100 100” – czytamy w artykule. Akcja Toyoty spowodowała dyskusję w internecie. „Internauci zaczęli wytykać firmie, że swoją nachalną reklamą „niszczy dziewiczy krajobraz Mazur” – relacjonują Wirtualne Media. Toyota zdecydowała się odpowiedzieć na krytyczne komentarze. – Widząc reakcje społeczne zdecydowaliśmy się zmienić wielkość i przekaz widoczny na okleinach platform. Obecnie trwają prace i dokonamy tych zmian w najbliższej przyszłości tak, by zachować wiodącą rolę społeczną akcji – zapowiedział Robert Mularczyk, szef komunikacji Toyoty.