Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Elektryfikacja może podnieść ceny aut

„Rzeczpospolita” pisze, że nowe wymogi emisyjne i kary za przekroczenie limitów zmuszają producentów aut do elektryfikacji swoich modeli. Dziennik podkreśla, że elektryfikacja napędów zwiększy koszty, głównie z powodu drogich akumulatorów. – Nowa technologia wymusi nawet kilkunastoprocentowy wzrost cen samochodów – ostrzega dyrektor zarządzający Mazda Motor Poland Łukasz Paździor. Nie wyklucza, że wyższe ceny mogą doprowadzić do załamania sprzedaży nowych aut.

Dziennik przygląda się także rosnącej popularności mikropojazdów i nowej ofercie Traficara. Firma zmienia flotę na elektryczną. Na warszawskie ulice wyjadą dwuosobowe mikrosamochody ZD D2S. Na początek w car sharingu dostępnych będzie 40 aut.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w niedawno wydanej interpretacji uznał, że od przychodu można odliczyć 100 proc. składek na OC i ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków – poinformował „Dziennik Gazeta Prawna”. Limitem 150 tys. zł objęte są tylko wydatki na dobrowolne AC samochodu.

„Rzeczpospolita”: Auta będą drożeć?

Rzeczpospolita” przypomina o bardziej restrykcyjnych wymogach ekologicznych w motoryzacji. „W 2021 roku limit emisji dwutlenku węgla zmaleje z obecnych 130 gram na kilometr do 95 gram (już w 2020 roku 95 proc. sprzedanych aut będzie musiało spełniać nowe wymogi). Firmy, których średnia emisja samochodów zarejestrowanych w Europie przekroczy limit będą musiały zapłacić 95 euro kary za każdy gram różnicy pomnożony przez liczbę zarejestrowanych aut” – czytamy w artykule. Żeby uniknąć kar, koncerny motoryzacyjne elektryfikują swoje modele. Dziennik podkreśla, że elektryfikacja napędów zwiększy koszty, głównie z powodu drogich akumulatorów. – Nowa technologia wymusi nawet kilkunastoprocentowy wzrost cen samochodów – ostrzega dyrektor zarządzający Mazda Motor Poland Łukasz Paździor. Nie wyklucza, że wyższe ceny mogą doprowadzić do załamania sprzedaży nowych aut. Przypuszcza, że wyższe koszty wytwarzania uczynią nieopłacalną produkcję najmniejszych samochodów.

Wzrost cen prognozuje też Volkswagen. Szef koncernu Herbert Diess szacował, że cena VW Up! który spełni unijne regulacje, wzrośnie o 3,5 tys. euro. W przypadku VW Polo podwyżka sięgnie 4 tys. euro. – Nie jestem pewien ilu klientów będzie mogło pozwolić sobie na popularny, tani model – przyznaje Diess.

„Rzeczpospolita”, Moto: Mikroauta coraz bardziej modne

Serwis Moto. pl informuje, że firma Traficar zmienia flotę na elektryczną. Na warszawskie ulice wyjadą dwuosobowe mikrosamochody ZD D2S. „Traficar właśnie zmienił swoją politykę, a od 3 czerwca zmienia się nie tylko flota i strefa, ale również model rozliczenia. Teraz za wynajem mikrosamochodu elektrycznego w stolicy, zapłacimy 99 gr za każdą minutę jazdy” – czytamy w artykule. ZD D2S nie mogą wyjeżdżać poza miasto. Nie można nimi podróżować drogami szybkiego ruchu i autostradami, ani wykonywać przejazdów międzymiastowych. Na początek w car sharingu dostępnych będzie 40 aut.

„Rzeczpospolita” dowiedziała się, że w II połowie roku firma Hop.City wprowadzi do swojej floty elektryczne mikropojazdy. Na początku dostępne będą w Warszawie. – To będzie zabudowany trójkołowiec – wyjaśnia Łukasz Banach, szef Hop.City, firmy specjalizującej się w wynajmie skuterów. Formalnie będzie to więc skuter, a nie auto. – Zaletą tego rozwiązania są mniejsze obostrzenia. Do wypożyczenia nie będzie potrzebne prawo jazdy. Ponadto, by „zatankować”, nie trzeba szukać stacji ładowania. W naszym rozwiązaniu stosujemy wymienne baterie – dodaje rozmówca dziennika. W 2020 r. na ulicach ma się pojawić też Triggo – elektryczny, dwuosobowy pojazd rodzimej produkcji. Od kilku lat pracuje nad nim Rafał Budweil. Triggo, wyposażony w wymienne baterie, dzięki niewielkiej szerokości zmieści się wszędzie tam, gdzie motocykl. Karoseria zapewni jednak pasażerom ochronę jak samochód.

moto.pl, moto.rp.pl

„Dziennik Gazeta Prawna”: Od przychodu można odliczyć 100 proc. składek na OC

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej w niedawno wydanej interpretacji uznał, że od przychodu można odliczyć 100 proc. składek na OC i ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków. Jego zdaniem limit dotyczy tylko ubezpieczenia dobrowolnego AC. Według Dyrektora KIS świadczy o tym treść przepisu, który mówi o proporcji w stosunku do wartości samochodu przyjętej dla celów ubezpieczenia. Tylko w przypadku ubezpieczeń dobrowolnych podstawą ubezpieczenia jest wartość samochodu. Dyrektor KIS wyjaśnił, że  jeżeli wartość przyjęta na polisach AC mieści się w limicie 150 tys. zł, to całą składkę należy wliczyć w koszty, a jeśli przekracza tę kwotę, to zaliczamy ją proporcjonalnie. Jego zdaniem obowiązkowe OC może być zaliczone w koszty w całości niezależnie od wartości samochodu, ponieważ nie jest ono zależne od wartości samochodu – relacjonuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

więcej „Dziennik Gazeta Prawna” z 3 czerwca 2019, s. C5

„Dziennik Gazeta Prawna”: Jak rozliczyć firmowy samochód?

„Dziennik Gazeta Prawna” wiele uwagi poświęca temu, jak powinno wyglądać prawidłowe rozliczenie podatkowe i bilansowe sprzedaży firmowego samochodu osobowego w zależności od wartości pojazdu oraz od momentu, w którym został on wprowadzony do ewidencji środków trwałych. „Jeżeli podatnik nabył samochód osobowy o wartości początkowej przekraczającej limit 150 000 zł, który został wprowadzony do ewidencji środków trwałych w 2019 r., to na późniejszy dochód z jego sprzedaży wpływa niezamortyzowana wartość początkowa środka trwałego będąca zasadniczo różnicą między wartością początkową w kwocie 150 000 zł a sumą odpisów amortyzacyjnych zaliczonych do kosztów podatkowych (tj. dokonanych od kwoty 150 000 zł)” – wyjaśnia dziennik. W artykule opisano też skutki sprzedaży auta w podatku VAT i sprzedaż samochodu osobowego wykupionego z leasingu operacyjnego.

więcej „Dziennik Gazeta Prawna” z 3 czerwca 2019, s. D1 i n.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Jaka będzie przyszłość miejskich reklam?

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju przekazało do wstępnych konsultacji projekt nowej ustawy – Prawo o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. „Nie ma go jeszcze na stronach Rządowego Centrum Legislacji, a w piśmie, do którego dotarliśmy, nie ma też uzasadnienia ani oceny skutków regulacji” – zastrzega „Dziennik Gazeta Prawna”. Dalej czytamy, że według Wojciecha Wagnera ze stołecznego Biura Architektury i Planowania Przestrzennego, który przeanalizował już dokument, jego wejście w życie spowoduje powrót do sytuacji sprzed 2015 r., czyli sprzed wejścia w życie tak zwanej ustawy krajobrazowej. Zdaniem Wagnera projekt „kasuje” możliwość jednolitego uregulowania reklamowego prawa dla całej gminy. Według niego art. 145 uchyla zapisy przyjmowanych przez gminy uchwał krajobrazowych. – Projekt pozwala te zasady określić, ale za pomocą tego, co jest nazwane standardami urbanistycznymi. Tyle że standardy nie mają tych atutów, które miała ustawa krajobrazowa: egzekucji, nakazu dostosowania istniejących reklam do nowych przepisów – zaznacza urzędnik.

więcej „Dziennik Gazeta Prawna” z 3 czerwca 2019, s. B9

„Dziennik Gazeta Prawna”: Interpretacje podatkowe mogą kosztować więcej

„Dziennik Gazeta Prawna” wraca do projektu nowej ordynacji podatkowej, który przyjął rząd. Zgodnie z projektem, standardowa opłata za interpretację indywidualną pozostanie na poziomie 40 zł, ale w niektórych przypadkach ma wzrosnąć do 2 tys. zł. Wyższa stawka ma dotyczyć kilku przypadków, w tym wniosków o interpretację przepisów prawa Unii Europejskiej. „Część ekspertów uważa, że to furtka do wyższych opłat w każdym przypadku, gdy podatnik zapyta o VAT i akcyzę. Są to bowiem tzw. podatki zharmonizowane w całej UE, a zatem fiskus zawsze będzie mógł uzasadnić, że rozumienie polskiego przepisu wymaga również interpretacji przepisów wspólnotowych. Zażąda więc 2 tys. zł zamiast 40 zł” – czytamy w artykule. Projekt trafi teraz do Sejmu.

więcej „Dziennik Gazeta Prawna” z 3 czerwca 2019, s. B1