Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Diesle z Niemiec odmłodzą importy?

„Rzeczpospolita” prognozuje, że zakazy wjazdu do niemieckich miast dla starszych diesli spowodują zwiększony import tych aut do Polski. „Paradoksalnie może to nieco odmłodzić polski rynek wtórny” – pisze dziennik. Przez Niemcy idzie właśnie fala miejskich regulacji ograniczających ruch w centrach miast. Ograniczenia obowiązują już w Hamburgu i Stuttgarcie, a w przyszłości obejmą też Düsseldorf, Bonn i Kolonię.

Importem aut używanych do Polski zajmuje się też Instytut Samar, publikując najnowsze dane na temat skali zjawiska. Wynika z nich, że w pierwszym kwartale sprowadzono do Polski 241,6 tys. aut używanych. W samym marcu import wyniósł 89,5 tys. sztuk. To drugi największy marcowy wynik od 2008 roku.

Przyszłości salonów dealerskich przygląda się za to Wirtualny Nowy Przemysł, relacjonując wyniki badań, które w Niemczech przeprowadziła firma badawcza PwC. Badania pokazały, że sprzedaży internetowej z pominięciem salonów dealerskich obawia się 82 proc. ankietowanych niemieckich dealerów. 73 proc. obawia się platform internetowego handlu organizowanych przez pośredników.

„Rzeczpospolita”: Będzie więcej diesli na rynku używanych aut

„Zakazy wjazdu do niemieckich miast dla starszych aut z silnikiem wysokoprężnym zwiększą ich napływ do Polski. Paradoksalnie może to nieco odmłodzić polski rynek wtórny”- ocenia „Rzeczpospolita”.

Według danych PZPM w pierwszym kwartale udział diesli w importowanych autach wynosił 43,5 proc. „Jest bardzo prawdopodobne, że udział diesli w prywatnym imporcie będzie się zwiększał. Najważniejszym kierunkiem napływu aut na polski rynek wtórny są Niemcy (przeszło połowa importu), a tam afera z fałszowaniem pomiarów emisji spalin przyspieszyła proces wymiany starych samochodów z silnikiem wysokoprężnym na nowe lub na auta benzynowe. Taki krok wymusiły wprowadzane lub zapowiadane zakazy wjazdu dla starych diesli do centrów dużych miast. Jeszcze w maju ub.r. taką decyzję podjął Hamburg, ale dotyczącą tylko kilku ulic”- pisze „Rzeczpospolita”. Dalej poszedł Stuttgart, w którym zakazano jazdy i parkowania w całym mieście dla diesli z normą czystości spalin Euro 4 lub niższą. W lipcu zakazy obejmą też część ulic Berlina, a być może także posiadaczy starszych diesli w Düsseldorfie, Bonn i Kolonii. „To sprawi, że na niemieckim rynku wtórnym ceny takich aut będą spadać, co jeszcze zwiększy zainteresowanie ze strony polskich prywatnych importerów” – pisze „Rzeczpospolita”.

Samar: Blisko ćwierć miliona aut z importu

W pierwszym kwartale importowano do Polski 241 633 auta używane – podaje Instytut Samar. W samym marcu sprowadzono do kraju 89,5 tysiąca „używek” ,osobowych i o dmc do 3,5 t. „Wynik z ostatniego miesiąca jest drugim największym wynikiem marcowym w historii – największym od 2008 roku – a także o 16 proc. większym niż uzyskany w lutym. Blisko ćwierć miliona aut sprowadzonych w pierwszych trzech miesiącach to znak, że import w bieżącym roku znowu może przekroczyć barierę miliona sztuk. Średni wiek sprowadzanych pojazdów wynosi 11 lat i 6 miesięcy. Najpopularniejszym rocznikiem – z udziałem 8,7 proc. – jest 2007. W marcu udział silników wysokoprężnych w sprowadzonych samochodach osobowych wyniósł 43 proc. Trend 12-miesięczny już szósty miesiąc z rzędu utrzymuje się na poziomie 43,1 proc.” – czytamy w analizie.

Energetyka24: Fiat łączy floty z Teslą

„Grupa Fiat Chrysler Automobiles ogłosiła połączenie floty z firmą Tesla, by wspólnie spełnić unijne wymagania dotyczące emisji CO2. Umowa zapewni amerykańskiemu wytwórcy aut elektrycznych setki milionów dolarów” – podaje serwis Energetyka24 za agencją Bloomberga. Zaostrzone przepisy dotyczące emisji CO2, które wchodzą w życie w przyszłym roku, mogłyby ściągnąć na Fiata grzywny sięgające nawet 2 mld euro – uważają eksperci. „Organy unijne pozwalają jednak przedsiębiorcom na opcje łączenia swoich flot, by wspólnie spełniały one nakreślane wymogi. Pojazdy amerykańskiej firmy są elektryczne i nie produkują spalin, co obniża emisję generowaną przez zjednoczoną flotę Fiat-Tesla” – czytamy w artykule. Podobne tandemy utworzyły także Mazda i Toyota.

Moto3m: Nowy salon Hyundai Margo w Gdańsku rozpoczął działalność

„Nowy, flagowy obiekt dealera Margo, zlokalizowany przy ulicy Kartuskiej 381, rozpoczął w poniedziałek 8 kwietnia swoją działalność” – podaje lokalny serwis motoryzacyjny Moto3m .pl.

Budowę nowego salonu rozpoczęto jeszcze w 2017 roku. Otworzony salon to druga lokalizacja Hyundaia w Gdańsku i zarazem trzeci obiekt firmy Margo. „Nowa siedziba Margo jest najnowocześniejszym i największym salonem marki Hyundai w regionie. Dealer związany jest tylko i wyłącznie z koreańską marką, a mariaż obu firm trwa już 20 lat. Poza nowym obiektem w Gdańsku, Margo posiada autoryzowany salon sprzedaży i serwis w Gdyni przy ulicy Morskiej 511 oraz punkt sprzedażowy w Gdańsku przy Alei Grunwaldzkiej 250”- podaje moto3m. Nowy obiekt mieści salon ekspozycyjny na 12 samochodów, serwis, blacharnię oraz Stację Kontroli Pojazdów.

UOKiK: Zmowa kartelowa w polskiej branży motoryzacyjnej?!

Dość sensacyjne informacje dotarły do nas z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W czwartek rano ma odbyć się w UOKiK-u konferencja poświęcona rzekomej nowo wykrytej „zmowie kartelowej w branży motoryzacyjnej” w Polsce. Czego dokładnie dotyczy sprawa, czy chodzi o zmowę cenową czy innego rodzaju zarzut kartelowy – na razie nie wiadomo. Więcej informacji może się pojawić jeszcze dzisiaj na stornie www.uokik.gov.pl

„Puls Biznesu”: Branża motoryzacyjna kwestionuje zarzuty KE o zmowie kartelowej

Tymczasem niemieckie koncerny samochodowe BMW, Daimler i Volkswagen kwestionują postawione im w piątek przez Komisję Europejską zarzuty wejścia w zmowę kartelową dla koordynowania przedsięwzięć ograniczających skuteczność systemów oczyszczania spalin – podaje „Puls Biznesu” za Polską Agencją Prasową. Wiadomo też trochę więcej o samych zarzutach. W efekcie śledztwa Komisja Europejska uznała, że niemieccy producenci prowadzili niedozwolone konsultacje w kwestii wyposażania samochodów dieslowskich w aparaturę selektywnej redukcji katalitycznej (Selective Catalytic Reduction – SCR) neutralizującą tlenki azotu. Przedmiotem tych uzgodnień były również filtry cząstek stałych montowane w samochodach benzynowych (Gasoline Particulate Filter – GPF, a skrót nazwy niemieckiej OPF) – podaje „Puls Biznesu”.

Wirtualny Nowy Przemysł: Czy wirtualne salony samochodowe zastąpią rzeczywiste?

Czy dealerzy muszą zniknąć? – pyta Wirtualny Nowy Przemysł, omawiając badania, które w tej kwestii przeprowadziła firma doradcza PwC na niemieckim rynku. „Dealerzy w Niemczech są pełni obaw – digitalizacja i internet rysują przed nimi wizję świata, w którym tradycyjne salony dealerskie nie będą potrzebne. Ich największe strachy zmaterializowały się już zresztą w Chinach, gdzie Ford i internetowy sklep Alibaba testują nowe rodzaje sprzedaży. Jednym z elementów trzyletniego planu jest stworzenie zautomatyzowanego centrum, w którym można odebrać samochód po 10 minutach rejestracji online, obejmującej m.in. przesłanie selfie, które pozwoli automatom na rozpoznanie klienta i wydanie mu samochodu. Na razie do trzydniowych testów, ale docelowo może to być także sposób sprzedaży samochodu”- czytamy w artykule.

A oto wyniki przeprowadzonych w Niemczech badań: sprzedaży internetowej z pominięciem salonów dealerskich obawia się 82 proc. ankietowanych niemieckich dealerów. 73 proc. obawia się platform internetowego handlu organizowanych przez pośredników. Obawy dealerów są skorelowane z opiniami ich klientów. „Według badań PwC 63 proc. chętnie kupiłoby samochód online bezpośrednio od producenta, widząc w tym np. większe bezpieczeństwo – bardziej ufają producentom niż dealerom. Połowa zakupu online dokonałaby jednak także w innych firmach handlowych – tego typu oferty wprowadzają już niektóre sieci sprzedaży detalicznej”- pisze Wirtualny Nowy Przemysł.

Wirtualny Nowy Przemysł: Jaguar wstrzymał produkcję z powodu brexitu

Producent samochodów Jaguar do końca tygodnia wstrzymał produkcję swoich pojazdów w Wielkiej Brytanii. Tym samym firma dołączyła do tych firm motoryzacyjnych, które wstrzymały produkcję z powodu brexitu – podaje Wirtualny Nowy Przemysł. Decyzja wynika z niepewności co do warunków, na jakich Wielka Brytania będzie wychodziła z Unii Europejskiej. „W przypadku niekontrolowanego brexitu Jaguar i pozostali producenci samochodów na Wyspach będą narażeni na niebezpieczeństwo opóźnienia dostaw komponentów przez porty i eksport gotowych modeli. Będą również musieli zmierzyć się z nową biurokracją celną, koniecznością ponownej certyfikacji modelu i do 10 proc. ceł na gotowe pojazdy”- czytamy w artykule.