Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Powstanie sieć sprzedaży polskich aut?

Serwis Money. pl publikuje wywiad z Piotrem Zarembą, prezesem ElectroMobility Poland. Spółka ma śmiałe plany dotyczące produkcji i sieci sprzedaży polskich aut. – Chcemy zacząć w Polsce budować masowo samochody i stać się istotnym producentem w Europie. Budujemy nie tylko produkt, ale również jego markę, sieć sprzedaży, sieć serwisową i wszystko, co pozwoli nam podjąć rywalizację z innymi graczami na rynku – zapewnia prezes ElectroMobility Poland. Kiedy polski samochód może trafić do sprzedaży? – W zakładanym przez nas scenariuszu moment tzw. Start of Production będziemy w stanie osiągnąć w 2022/23 roku – mówi szef EMP.

W Sejmie przedstawiono sprawozdanie Komisji Infrastruktury w sprawie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy – Kodeks karny. Projekt zakłada, że za sfałszowanie wskazania licznika będzie groziło od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Posłowie klubu Kukiz’15 złożyli dwie poprawki. – Pierwsza dotyczy tego, aby spod ustawy „wyciągnąć” pojazdy zabytkowe, a w drugiej zwracamy uwagę na to, że to obywatel stwierdza stan licznika i podaje go to do stacji diagnostycznej, tak więc skoro to robi, to po co angażować w proces stacje diagnostyczne. To, czy mówi prawdę i tak zostanie zweryfikowane – podkreślał Paweł Szramka z Kukiz ’15.

Bernard Loire, prezes i dyrektor zarządzający Mitsubishi Motors Europe, rozmawia z Automotive News. Serwis pyta czy Europa jest opłacalna dla Mitsubishi. – Nie ujawniamy zysków na region. To oczywiste, że jeśli zdecydowaliśmy się zainwestować w Europie, nie możemy na tym stracić finansowo, zatem konieczne jest zwiększenie wolumenu sprzedaży. Nasza działalność jest bardzo od tego zależna, ale ma ona opierać się na połączeniu wysokich wyników sprzedaży i zróżnicowanej oferty – mówi Bernard Loire.

Money: EMP planuje sieć sprzedaży polskich aut

Serwis Money. pl publikuje wywiad z Piotrem Zarembą, prezesem ElectroMobility Poland. Portal przypomina, że minął rok od czasu, gdy ElectroMobility Poland ogłosiła zakończenie postępowania na prototyp polskiego samochodu. Nikt nie został wtedy wybrany, spółka zadeklarowała, że sama zajmie się budową auta i fabryki. – Prowadzone przez nas postępowanie uświadomiło nam, jak trudno jest znaleźć podmioty z niezbędnym know-how i zapleczem inżynieryjno-biznesowym, które mogą poprowadzić takie przedsięwzięcie. Okazało się, że to EMP musi wszystko wypracować od zera – mówi Piotr Zaremba. Wskazuje, że EMP staje się pełnoprawnym producentem samochodów.– Jeżeli chcemy stać się graczem na tym rynku, nie ma miejsca na półśrodki. Chcemy zacząć w Polsce budować masowo samochody i stać się istotnym producentem w Europie. Mamy przy tym świadomość, że sam samochód nie wystarczy. Budujemy więc nie tylko produkt, ale również jego markę, sieć sprzedaży, sieć serwisową i wszystko, co pozwoli nam podjąć rywalizację z innymi graczami na rynku – zapewnia prezes ElectroMobility Poland.

W wywiadzie czytamy także, że spółka pracuje i nad samochodem, i nad fabryką produkującą auta.– Biznesplan EMP zakłada budowę własnej fabryki samochodów elektrycznych o wydajności 100 tys. szt. rocznie w pierwszym etapie. Chcemy w niej zacząć produkować trzy samochody z segmentu kompaktowego w oparciu o jedną platformę. Takie rozwiązanie pozwoli nam osiągnąć efektywność kosztową w zakresie zakupu komponentów. Jednocześnie te trzy modele o różnym typie nadwozia zaspokajają blisko 50 proc. obecnych potrzeb rynkowych. Pierwszą generację chcemy stworzyć, opierając się na partnerstwie i sprawdzonych technologiach. Mamy pomysł na sprzedaż tych samochodów w innowacyjnym modelu, ale nie mogę się na tym etapie dzielić szczegółami – zastrzega Zaremba. Kiedy polski samochód może trafić do sprzedaży? – W zakładanym przez nas scenariuszu moment tzw. Start of Production będziemy w stanie osiągnąć w 2022/23 roku – mówi szef EMP.

Interia: Dalsze prace nad zakazem „kręcenia” liczników

Interia informuje, że w środę w Sejmie przedstawiono sprawozdanie Komisji Infrastruktury w sprawie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy – Kodeks karny. „Projekt nowelizacji zabrania wymiany drogomierza. Jedynym wyjątkiem jest jego uszkodzenie. Zakłada również, że za sfałszowanie wskazania licznika kilometrów będzie groziło od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Za oszustwo odpowiadać ma zarówno ten, kto je zleca, jak i wykonawca, np. mechanik w warsztacie” – przypomina serwis. W artykule czytamy, że projekt popierają PiS, Koalicja Obywatelska, PSL i Unia Europejskich Demokratów. Posłowie klubu Kukiz’15 złożyli dwie poprawki. – Pierwsza dotyczy tego, aby spod ustawy „wyciągnąć” pojazdy zabytkowe, a w drugiej zwracamy uwagę na to, że to obywatel stwierdza stan licznika i podaje go to do stacji diagnostycznej, tak więc skoro to robi, to po co angażować w proces stacje diagnostyczne. To, czy mówi prawdę i tak zostanie zweryfikowane – podkreślał Paweł Szramka z Kukiz ’15. Ostatecznie projekt ponownie skierowano do Komisji Infrastruktury w celu przygotowania sprawozdania.

Automotive News, Mitsubishi: Loire: staram się sprowadzić pewną europejskość do Mitsubishi

Bernard Loire, prezes i dyrektor zarządzający Mitsubishi Motors Europe, rozmawia z Automotive News. Serwis przypomina, że Loire odszedł z Nissana jako dyrektor zarządzający w regionie Europy Zachodniej. Teraz dołącza do Mitsubishi. Automotive News chce wiedzieć dlaczego Mitsubishi zdecydowało się ustanowić sprzedaż i marketing w Europie. – Do tej pory mieliśmy tylko operacje posprzedażowe i logistyczne w Europie. Cała sprzedaż i marketing samochodów odbywała się z Tokio – zauważa rozmówca serwisu. Podkreśla, że Mitsubishi pracuje głównie z prywatnymi dystrybutorami. – Jest dużo łatwiej, gdy jesteś w tej samej strefie czasowej. Uważam też, że możemy być znacznie bliżej zrozumienia programów konsumenckich i programów marketingowych niż w przypadku siedziby głównej w Japonii – mówi przedstawiciel Mitsubishi. Serwis pyta również czy Europa jest opłacalna dla Mitsubishi. – Nie ujawniamy zysków na region. To oczywiste, że jeśli zdecydowaliśmy się zainwestować w Europie, nie możemy na tym stracić finansowo, zatem konieczne jest zwiększenie wolumenu sprzedaży. Nasza działalność jest bardzo od tego zależna, ale ma ona opierać się na połączeniu wysokich wyników sprzedaży i zróżnicowanej oferty – mówi Bernard Loire. Tematem rozmowy jest również porównanie Mitsubishi i Nissana. – Mitsubishi i Nissan mają ze sobą wiele wspólnego, ale Nissan to globalna firma, która może być europejska w Europie i amerykańska w USA, podczas gdy Mitsubishi jest firmą bardziej japońską. Staram się sprowadzić pewną europejskość do Mitsubishi – mówi Loire.

autonews.commitsubishi.pl

„Dziennik Gazeta Prawna”: Ładowanie samochodów to usługa

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, że umożliwiając ładowanie pojazdu elektrycznego, stacja paliw świadczy kompleksową usługę. Nie jest to dostawa energii elektrycznej.„Sprawa dotyczyła koncernu paliwowego, planującego zbudować sieć stacji do ładowania samochodów elektrycznych. Mają one się pojawić głównie na stacjach paliw, gdzie będzie można skorzystać z szybkiej ładowarki, dostosowanej do różnych systemów ładowania pojazdów. Na świadczenie będzie się więc składało kilka elementów: udostępnienie ładowarki, dostawa prądu i obsługa techniczna” – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Zdaniem spółki będzie to kompleksowa usługa, która powinna być opodatkowana tak jak świadczenie główne. Inaczej ocenił sprawę Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej, który zgodził się co prawda, że świadczenie będzie kompleksowe i jego rozdzielenie byłoby sztuczne. Uznał jednak, że głównym elementem nie będzie usługa, tylko dostawa prądu i że trzeba opodatkować całość tak jak dostawę prądu. „Innego zdania był Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Zwrócił uwagę na to, że zgodnie z ustawą o elektromobilności i paliwach alternatywnych (Dz.U. z 2018 r. poz. 317) ładowanie samochodu elektrycznego to usługa. Orzekł zatem, że świadczenie oferowane przez spółkę należy opodatkować jak usługę” – czytamy w dzienniku. – Nie można zgodzić się z organem, że celem ładowania pojazdu elektrycznego jest dostawa towaru, czyli energii – wyjaśniła sędzia Justyna Mazur. Wyrok jest nieprawomocny.

więcej „Dziennik Gazeta Prawna” z 14 marca 2019, s. B3

„Puls Biznesu”: Powolny rozwój elektromobilności

O autach na prąd pisze również czwartkowy „Puls Biznesu”, zwracając uwagę, że elektromobilność rozwija się bardzo powoli. Nie tylko w Polsce. W Niemczech pierwszy milion pojazdów elektrycznych miał pojawić się już w 2020 r. „Teraz — mimo ewidentnego przyspieszenia w rozwoju technologii EV oraz oferowania przez Niemcy atrakcyjnych dopłat do zakupu elektryków — niemiecka kanclerz przyznała, że celu najpewniej nie uda się zrealizować. Przewiduje się, że będzie to możliwe dopiero w 2022 r.” – czytamy w artykule. Dziennik ocenia, że także w Polsce trudno mówić  o prężnym rozwoju rynku aut na prąd. „W Polsce milion elektryków ma pojawić się w 2025 r. Na razie do osiągnięcia celu brakuje około 997 tys. Polski rząd przywiązuje do elektromobilności dużą wagę, widząc w niej potencjał dla polskiej branży motoryzacyjnej. Pomóc miała ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych, tworząca podwaliny pod rozwój infrastruktury dla napędów niskoemisyjnych. Zachętą mogą także okazać się zapowiedziane dopłaty do pojazdów elektrycznych w wysokości do 36 tys. zł na zakup pojazdu elektrycznego” – pisze „PB”.

„Rzeczpospolita”: Kiedy można odliczyć VAT od paliwa?

„W środę Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną spółki, której fiskus odmówił odliczenia VAT od paliwa do wyleasingowanych aut” – czytamy w „Rzeczpospolitej”. Sprawa dotyczyła spółki, która zajmuje się sprzedażą hurtową części i akcesoriów do aut, a także wynajmem i dzierżawą pojazdów. Model działania zakłada zawieranie umów agencyjnych. Agentami są osoby prowadzące własną działalność, które zajmują się m. in. pozyskiwaniem zamówień i pośredniczeniem przy zawieraniu umów. Dziennik pisze, że na podstawie umowy spółka przekazuje im np. samochód osobowy, co uwzględnia się przy kalkulacji wynagrodzenia. Spółka podkreśliła, że to ona ubezpiecza auta, opłaca od nich raty leasingowe i ponosi koszty zakupu paliwa. „Spółka chciała się upewnić m.in., czy ma prawo do pełnego odliczenia VAT od rat leasingowych, ubezpieczenia, zakupu paliwa oraz ewentualnie innych wydatków związanych z eksploatacją w okresie oddania pojazdów do odpłatnego używania agentom. Fiskus zasadniczo potwierdził prawo do pełnego odliczenia, a nawet to, że nie musi prowadzić ewidencji przebiegu pojazdu ani składać informacji z art. 86a ust. 12 ustawy o VAT. Kategorycznie jednak odmówił prawa do odliczenia od paliwa. Powodem okazało się to, że auta użytkują wyłącznie agenci, tj. osoby prowadzące własną działalność, czynni podatnicy VAT. A w takiej sytuacji, zdaniem fiskusa, trudno uznać, że zakup paliwa ma związek z czynnościami opodatkowanymi, wykonywanymi przez samą spółkę” – czytamy w artykule. Firma zaskarżyła rozstrzygnięcie, ale przegrała najpierw w WSA, a potem w NSA. Sędzia NSA Krzysztof Wujek tłumaczył, że agenci prowadzą własną działalność gospodarczą i są odrębnymi podatnikami VAT. „Przez to niejako zostaje zerwany związek paliwa z działalnością spółki. Służy ono działalności opodatkowanej, ale agentów. Wyrok jest prawomocny” – relacjonuje dziennik.

Wirtualny Nowy Przemysł: Zmiany w strukturach Mitsubishi

Wirtualny Nowy Przemysł za Automotive News informuje, że dyrektor operacyjny Mitsubishi Trevor Mann odejdzie ze stanowiska z końcem marca. Zastąpi go Ashwani Gupta, obecnie starszy wiceprezes ds. pojazdów użytkowych w sojuszu Renault-Nissan-Mitsubishi. „Mitsubishi opuści też dyrektor ds. strategii produktowej Vincent Cobee, także przydzielony do firmy z ramienia Nissana. Uprzednio sprawował on w większej japońskiej spółce rolę dyrektora ds. globalnych interesów firmy zależnej Datsun” – czytamy w artykule.

SEAT: SEAT Tarraco w nowej kampanii

Nowy spot telewizyjny SEAT-a pojawił się na ekranach 10 państw, w tym w Polsce. Przedstawia on nowy model SUV-a, jakim jest SEAT Tarraco. Reklama wskazuje na konfrontację sił natury z człowiekiem oraz jego motywację do przełamywania barier. W spocie SEAT-a symbolem tej siły jest podwodne nurkowanie w zimnej wodzie w wykonaniu kobiety w neoprenowym kombinezonie. – Wprowadzając na rynek nowego SEAT-a Tarraco chcieliśmy zainspirować wszystkich, którzy pewnego dnia pomyśleli o rezygnacji z aktywnego działania i nieustannego dążenia do rozwoju. Każdy czas jest odpowiedni do zrobienia czegoś, co daje nam poczucie spełnienia, a uciekanie się do wymówek to żadne rozwiązanie. Tarraco – nowy, flagowy model SEAT-a to idealny partner do wspólnego przeżywania tej przygody – mówi Susanne Franz, dyrektor marketingu SEAT-a. Pierwsza faza międzynarodowej kampanii objęła takie państwa jak Polska, Francja, Irlandia, Włochy, Wielka Brytania, Niemcy, Hiszpania, Portugalia, Szwecja i Meksyk. Spot telewizyjny poprzedza kampania zwiastunowa, która inspiruje do porzucenia usprawiedliwień od działania.