Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: „Rzeczpospolita”: auta będą drożeć

Piątkowa „Rzeczpospolita” pisze o największych problemach branży motoryzacyjnej i wymienia 4 powody prognozowanego wzrostu cen aut: elektryfikację, zmiany w wyposażeniu samochodów, problemy w handlu z USA i brexit. „Rzeczpospolita” przeprowadziła rozmowy na temat skutków brexitu z szefami kilku koncernów. – Każdy kolejny dzień to wielkie wyzwanie. Dlatego nie można mieć innej strategii, jak daleko posuniętą elastyczność w przemieszczaniu produkcji czy dostosowywaniu jej wielkości do panujących warunków – mówi Harald Krueger, prezes BMW.

„Flota” publikuje wywiad z Maciejem Mazurem, dyrektorem zarządzającym Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych. – Środki finansowe z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu zostaną przeznaczone na wsparcie m. in. budowy infrastruktury ładowania EV i tankowania wodoru czy wsparcie nisko- i zeroemisyjnego transportu zbiorowego oraz producentów pojazdów ekologicznych. Liczymy, że dzięki niemu elektromobilność w Polsce wrzuci wyższy bieg, ale przy obecnej formie polskich regulacji prawnych dotyczących elektromobilności trudno się jednak spodziewać prawdziwego boomu na rynku EV – mówi Mazur.

Tymczasem „Fleet” publikuje wywiad z Jakubem Farysiem, prezesem Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego oraz z Wojciechem Drzewieckim, prezesem Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar. Rozmowa dotyczy rynku nowych aut w Polsce. Miesięcznik pyta, czy istnieje jakieś maksimum dla polskiego rynku nowych pojazdów. – Zbliżamy się do historycznych maksimów sprzedaży, czyli do wyników z 1999 roku. Ale uwaga, trzeba pamiętać o tym, że większość aut wówczas sprzedawanych należała do najniższych segmentów rynkowych, w dodatku z wyposażeniem absolutnie spartańskim – mówi Jakub Faryś.

W piątkowym wydaniu Dealerskiego Przeglądu Prasy opisywaliśmy artykuł „Pulsu Biznesu” dotyczący m. in. liczby nowych aut w poszczególnych województwach na koniec ubiegłego roku. „PB”, pisząc o liczbie aut na 1 tys. mieszkańców, trochę się jednak rozpędził, wskazując tu aż 38 nowych samochodów. Przywołany wskaźnik dotyczy zapewne sumy pojazdów nowych i – stanowiących zdecydowaną większość – pierwszych rejestracji „używek” z zagranicy. W „Dealerze” staramy się trzymać rękę na… pulsie, dlatego informujemy, że w 2018 r. średnia liczba nowych aut osobowych na 1000 mieszkańców Polski wyniosła nie 38, a 14 aut. Ciekawostka: współczynnik 38 aut na 1000 mieszkańców osiąga np. Austria.

„Rzeczpospolita”: Liczne wyzwania w motoryzacji

„Prezesi koncernów samochodowych wiedzą jedno: nigdy jeszcze nie funkcjonowali w tak niepewnych czasach. I nie chodzi tylko o brexit… Konsekwencje tego stanu rzeczy będą dotkliwe także dla klientów – auta będą drożeć, niezależnie od rodzaju napędu” – pisze „Rzeczpospolita”. Dziennik wymienia 4 powody wzrostu cen aut. Pierwszy z nich to kosztowna elektryfikacja, wymuszona przez Unię Europejską. Dopuszczalne normy emisji CO2 w 2030 r. mają być o 37,5 proc. niższe niż te obowiązujące w 2021 r. „Rzeczpospolita” podkreśla, że na razie nie można im sprostać inaczej, niż przyspieszając produkcję samochodów z elektrycznych, co dla europejskiej motoryzacji oznacza miliardowe nakłady. Powód drugi – zmiany w obowiązkowym wyposażeniu aut i związane z tym koszty. „Europosłowie zagłosowali w ubiegłym miesiącu za tym, by od 2022 r. w każdym samochodzie znalazły się systemy: wykrywania i ostrzegania przed pieszymi i rowerzystami, automatycznego hamowania, inteligentnego utrzymywania pojazdu w pasie ruchu oraz inteligentnego organicznika prędkości” – przypomina dziennik. Trzecim powodem spodziewanego wzrostu cen są według „Rzeczpospolitej” problemy w handlu między UE a USA. Prezydent Donald Trump rozważa wprowadzenie 25-proc. ceł na samochody pochodzące z Europy. – Gdyby do tego doszło, nasz zysk zmniejszyłby się o 2,5 mld euro – nie ukrywa Herbert Diess, prezes Grupy Volkswagena.

Czwarty problem motoryzacji to coraz bardziej prawdopodobne widmo tzw. twardego brexitu i związane z brexitem trudności. „Rzeczpospolita” przeprowadziła na ten temat rozmowy z szefami kilku koncernów. – To wszystko, te całe negocjacje, to zwykła gra w pokera. Jestem urodzonym optymistą. I mam nadzieję, że brexit bez umowy nie jest możliwy – mówi prezes Daimlera Dieter Zetsche, jedyny rozmówca z takim optymizmem. W przypadku wystąpienia twardego brexitu branża liczy się z problemami w produkcji. Dziennik relacjonuje, że mówi się o milionowych kosztach, które trzeba będzie ponieść na stworzenie niezbędnych zapasów lub w skrajnym przypadku na przeniesienie produkcji. – Co tu mówić. Każdy kolejny dzień to wielkie wyzwanie. Dlatego nie można mieć innej strategii, jak daleko posuniętą elastyczność w przemieszczaniu produkcji czy dostosowywaniu jej wielkości do panujących warunków – mówi „Rzeczpospolitej” Harald Krueger, prezes BMW. Dziennik poprosił także o opinię Carlosa Tavaresa, prezesa Grupy PSA i przewodniczącego Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Samochodów. Mówi on otwarcie, że sytuacja motoryzacji jest bardzo zła: „Politycy nie zdają sobie sprawy w jak trudnej sytuacji postawili europejską motoryzację. Brexit daje nam poczucie, że żyjemy w celi śmierci,  czekając na wykonanie wyroku, ale jeszcze nie wiemy, w jaki sposób. Parlamentarzyści europejscy głosując za radykalnym obniżeniem emisji poziomu dwutlenku węgla w spalinach samochodowych wprowadzili w życie ustawodawstwo, które zagraża 20 tysiącom miejsc pracy w Europie. Chciałbym przypomnieć, że w naszej branży na kontynencie zatrudnionych jest ponad 13 milionów ludzi. Obniżanie emisji to zwiększenie produkcji aut z e-napędem. A baterie do aut elektrycznych wciąż pochodzą z Azji, głównie z Chin, gdzie producenci czekają na nasze zamówienia z szerokim uśmiechem. Czy o to chodziło Parlamentowi Europejskiemu? Można tylko pogratulować” – ocenia Tavares.

„Flota”: Rozwój elektromobilności trzeba przyspieszyć

„Flota” publikuje wywiad z Maciejem Mazurem, dyrektorem zarządzającym Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych. Jego zdaniem elektromobilność się rozwija, jednak tempo rozwoju rynku pojazdów elektrycznych trudno uznać za imponujące. – Według danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego w okresie od początku stycznia do końca września 2018 r. w Polsce zarejestrowano 958 osobowych pojazdów całkowicie elektrycznych oraz hybryd typu plug-in, co wiązało się ze wzrostem na poziomie 36,9 proc. r/r. Na tle większości państw członkowskich Unii Europejskiej taki wynik trudno jest uznać za zadowalający – mówi Mazur. Gazeta pyta, czy można się spodziewać sporych wzrostów sprzedaży aut elektrycznych w Polsce w 2019 roku. – Spodziewamy się, że wzrost będzie większy niż w 2018 r. Na rynek weszły lub wejdą nowe modele pojazdów elektrycznych należące do popularnych segmentów – wskazuje rozmówca gazety. Jego zdaniem pozytywny wpływ na rynek będzie miało również rozpoczęcie funkcjonowania Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. – Środki finansowe z FNT zostaną przeznaczone na wsparcie m. in. budowy infrastruktury ładowania EV i tankowania wodoru czy wsparcie nisko- i zeroemisyjnego transportu zbiorowego oraz producentów pojazdów ekologicznych. Liczymy, że dzięki niemu elektromobilność w Polsce wrzuci wyższy bieg, ale przy obecnej formie polskich regulacji prawnych dotyczących elektromobilności trudno się jednak spodziewać prawdziwego boomu na rynku EV – mówi Mazur.

„Fleet”: W tym roku możliwy jest dalszy wzrost

Miesięcznik „Fleet” publikuje wywiad z Jakubem Farysiem, prezesem Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego oraz z Wojciechem Drzewieckim, prezesem Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR. Rozmowa dotyczy rynku nowych aut w Polsce. Gazeta pyta, czego można się spodziewać na rynku w tym roku. – Pomimo perturbacji związanych z wprowadzeniem zmian w systemie podatkowym, w 2019 roku rynek powinien utrzymać trend wzrostowy. Zapotrzebowanie na wymianę aut i zakup nowych wynika ze stanu polskiej gospodarki. Jej rozwój stanowi czynnik napędowy, dopóki więc będziemy notowali wzrosty, dopóty zapotrzebowanie na samochody powinno się zwiększać. Niestety, w obecnych warunkach trudno liczyć na większe zakupy klientów indywidualnych – mówi Wojciech Drzewiecki. Miesięcznik chce także wiedzieć czy istnieje jakieś maksimum dla polskiego rynku nowych pojazdów. – Zbliżamy się do historycznych maksimów sprzedaży, czyli do wyników z 1999 roku. Ale uwaga, trzeba pamiętać o tym, że większość aut wówczas sprzedawanych należała do najniższych segmentów rynkowych, w dodatku z wyposażeniem absolutnie spartańskim. Odnosząc ich ceny do współczesnych czasów, takie auta powinny kosztować ok. 25 tys. zł. Gdyby dzisiaj jakakolwiek firma oferowała nowe auto, przyzwoicie jeżdżące, należące do klasy niższej średniej, a nawet auto miejskie, z wyposażeniem podstawowym akceptowanym współcześnie i z ceną poniżej 30 tys. zł, to jestem pewien, że takich pojazdów sprzedawałoby się rocznie od 100 do 150 tys. sztuk. Pobilibyśmy wówczas nasz rekord sprzed 20 lat. Niestety, takich samochodów na razie nie ma i nie będzie, bo choćby wymagania z obszaru bezpieczeństwa i ekologii znacznie podnoszą cenę samochodu – mówi Jakub Faryś.

Samar: Dacia Duster wygrywa w lutym

Samar publikuje ranking TOP30 nowych samochodów osobowych najczęściej rejestrowanych przez osoby fizyczne w lutym.

Czołowe miejsca w zestawieniu zajmują:

1. Dacia Duster: 814 egzemplarzy

2. Toyota Yaris: 767

3. Skoda Fabia: 562

4. Fiat Tipo: 540

5. Opel Corsa: 460

Samar: Mniej diesli w Europie

Według firmy LMC Automotive, na koniec stycznia tego roku udział diesli w całym rynku nowych samochodów osobowych Europy Zachodniej kształtował się orientacyjnie na poziomie około 34,1 proc. To o 5,7 pp. mniej niż w analogicznym miesiącu roku 2018.

Mototarget: Honda się elektryfikuje

Honda ogłosiła dalsze plany dotyczące elektryfikacji. Marka chce, by do 2025 roku 100 proc. europejskiej oferty koncernu stanowiły pojazdy elektryczne. „Od marca 2017 roku, kiedy złożyliśmy pierwszą obietnicę, zmiany w kierunku elektryfikacji nabrały szybkiego tempa. Wyzwania, jakie stawia ochrona środowiska, coraz mocniej napędzają popyt na czystsze rozwiązania w dziedzinie transportu. Rozwój nowych technologii jest nieubłagany, a ludzie zaczynają zmieniać swoje spojrzenie na samochód” – powiedział Tom Gardner, wiceprezes Honda Motor Europe. Honda spodziewa się, że nowoczesne systemy hybrydowe odegrają kluczową rolę w osiągnięciu celu 100-procentowej elektryfikacji oferty sprzedażowej do 2025 roku. Honda zamierza również stworzyć gamę produktów i usług zarządzania energią, oferując kompleksowe rozwiązanie zarówno dla klientów dysponujących samochodami elektrycznymi EV, jak i dla operatorów usług energetycznych w Europie.

„Rzeczpospolita”: Investindustrial przejął większościowy pakiet udziałów firmy Morgan

„Rzeczpospolita” pisze, że włoski inwestor Investindustrial przejął większościowy pakiet udziałów producenta samochodów Morgan. Morgan Motor Company to rodzinny, brytyjski producent samochodów. Firma został założona w 1909 roku. Auta do dziś budowane są ręcznie. Nabycie nieujawnionego pakietu większościowego przez Investindustrial ma zostać sfinalizowane w kwietniu 2019 roku. „Investindustrial chce pomóc Morganowi w jego nowych inwestycjach i rozwoju modeli. Produkcja ma zostać podwojona, mają się pojawić także pojazdy elektryczne. Inwestor jest jednak zgodny, że Morgan powinien nadal koncentrować się na swojej niszy i produkować swoje modele ręcznie” – czytamy w artykule.