Wydarzenia

współpraca:

Dealerski Przegląd Prasy: Rusza Poznań Motor Show 2019

„Rzeczpospolita” pisze o nowej edycji targów Poznań Motor Show, które potrwają do niedzieli. Tegoroczne targi odbywają się pod hasłem „Motoryzacja jutra”. W dzienniku czytamy, że w tym roku w Poznaniu zaplanowano 60 premier. „170 wystawców zajmie pięć salonów tematycznych (samochodowy, motocyklowy, caravaningowy, truck oraz nowość – salon detalingu), w sumie 12 pawilonów wystawienniczych” – informuje gazeta.

Ten sam dziennik publikuje też wywiad z prezesem BMW. Rozmowa dotyczy współpracy z Daimlerem, brexitu, oczekiwań młodych nabywców aut i zmieniających się realiów na rynku motoryzacyjnym. – Nie ma innego wyjścia: musimy być elastyczni jak nigdy dotąd. Kiedyś mówiliśmy, że rynkiem rządzi gotówka (cash is king), teraz „elastyczność jest królem”. Wszystko się może zmienić, warunki w jakich produkujemy, nastroje konsumentów, pojawiają się nowe wymagania regulatorów rynku – wylicza Harald Krueger.

Media przekazują kolejne informacje na temat produkcji polskich samochodów. – Na przełomie 2022 i 2023 roku ruszymy z masową produkcją polskich samochodów elektrycznych – powiedział prezes ElectroMobility Poland Piotr Zaremba. Budowa fabryki polskich aut elektrycznych ma kosztować 2 mld zł. Pod uwagę branych jest 17 lokalizacji.

„Rzeczpospolita”: Targi motoryzacyjne w Poznaniu

Rozpoczęła się tegoroczna edycja targów Poznań Motor Show. „Rzeczpospolita” pisze o zapowiedziach poznańskich premier. „Zaplanowano ich 60, w tym 10 przyjechało tu prosto z salonu w Genewie. 170 wystawców zajmie pięć salonów tematycznych (samochodowy, motocyklowy, caravaningowy, truck oraz nowość – salon detalingu), w sumie 12 pawilonów wystawienniczych” – czytamy w artykule. Dziennik wskazuje, że tegoroczne targi odbywają się pod hasłem „Motoryzacja jutra”. Imprezie będzie towarzyszył dwudniowy kongres Move Mobility & Vehicles poświęcony elektromobilności i temu, jak zmienia się motoryzacja i na jakim etapie przygotowań do tej rewolucji jest Polska.

W dalszej części artykułu opisano modele, które będzie można zobaczyć w Poznaniu. Dziennik informuje, że całą halę zajmie Grupa Volkswagena. „Będzie można zobaczyć najnowszą Skodę Kamiq, ale też koncepcyjną Vision iV. Na stoisku Audi znajdzie się koncepcyjny model PB18 i premierowy Q4 E-tron Concept, a w Volkswagenie przyszłościowe i elektryczne ID Crozz i ID Buzz. Poza tym oczywiście wszystkie rynkowe nowości, jak Scala, zmodernizowany Passat czy Seat Terraco. Na stoisku Porsche będzie można zobaczyć najnowszą generację modelu 911 oraz limitowany i pokazany w zeszłym roku wyścigowy model 935” – wylicza „Rzeczpospolita”. W Poznaniu będzie można zobaczyć także BMW. Koncern zaprezentuje m. in. nową serię 3, kabriolet serii 8, zmodernizowaną serię 7 czy X4 w wersji M (510 KM). Auto Fus zadba o ekspozycję Alpiny, Rolls Royce’a i McLarena.

„Rzeczpospolita”: W motoryzacji wszystko może się zmienić

„Rzeczpospolita” publikuje wywiad z prezesem BMW. Rozmowa dotyczy wyzwań, przed którymi stoi branża motoryzacyjna. – Niemal codziennie dowiaduję się czegoś nowego, co ma wpływ na prowadzenie firmy. Więc nie ma innego wyjścia: musimy być elastyczni jak nigdy dotąd. Kiedyś mówiliśmy, że rynkiem rządzi gotówka (cash is king), teraz „elastyczność jest królem”. Wszystko się może zmienić, warunki w jakich produkujemy, nastroje konsumentów, pojawiają się nowe wymagania regulatorów rynku – wylicza Harald Krueger.  Dziennik chce wiedzieć, czy BMW jest gotowe na brexit. – Jesteśmy przygotowani na każdy scenariusz. Nie zaskoczy nas nawet chaos, opóźnienie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej czy ponowne referendum. W każdym wypadku jesteśmy gotowi do dopasowania wielkości produkcji do sytuacji i już podjęliśmy decyzję o jej wstrzymaniu przez cały kwiecień. Zgromadziliśmy też zapas komponentów, który wystarczy na 3 do 7 dni, gdyby doszło do jakichś przesunięć. Zarezerwowaliśmy także dostawy lotnicze Antonowami, a gdybyśmy ich nie potrzebowali w kwietniu, będą do naszej dyspozycji później – mówi szef BMW.

Dziennik przypomina, że BMW zdecydowało się na współpracę z Daimlerem przy wspólnych projektach, jak również na wspólną inwestycję wartą miliard euro. – Chcemy mieć wspólny interfejs i wspólną aplikację pozwalającą zamawiać różne środki miejskiego transportu. Ale chcę zaznaczyć, że i BMW, i Daimler chcą na tym zarobić. Bo nie zależy nam, żeby pokazać, gdzie jest pole dla dalszego wzrostu. Oczywiście wzrost jest bardzo pożądany, ale musi przynosić zysk. W przypadku tego joint-venture połączyliśmy z Daimlerem siły, wspólnie stworzymy infrastrukturę do ładowania, parkowania i współużytkowania nie tylko aut, ale i np. miejskich hulajnóg. Mamy do tego wystarczające kompetencje i doświadczenie – mówi Krueger. Opowiada także o oczekiwaniach młodych klientów. – Nowa generacja naszych klientów większy nacisk kładzie na to, żeby nie tracić łączności z internetem, żeby auta były w jak największym stopniu cyfrowe. Tak, jak kiedyś w naszym przypadku zewnętrzny wygląd auta był podstawą, tak teraz liczy się wnętrze i zdolności komunikacyjne samochodu. W Chinach jest to w tej chwili pierwsze kryterium wyboru. To dlatego zdecydowaliśmy się na joint venture i współpracę z Daimlerem, bo wspólnie łatwiej będzie przygotować naprawdę topowy produkt – mówi szef BMW.

Wirtualny Nowy Przemysł: 2 mld zł na fabrykę polskich aut

Wirtualny Nowy Przemysł pisze, że prezes ElectroMobility Poland (EMP) Piotr Zaremba zapowiedział, że budowa fabryki polskich samochodów elektrycznych ma kosztować 2 mld zł. Jego zdaniem budowa fabryki potrwa 2-3 lata. Pod uwagę branych jest 17 lokalizacji. – W najbliższym czasie określimy 3-4 lokalizacje, które trafią na tzw. krótką listę – zapowiedział Zaremba. – Na przełomie 2022 i 2023 roku ruszymy z masową produkcją polskich samochodów elektrycznych. Początkowo z taśm zjedzie 100 tys. aut rocznie, docelowo produkcja wyniesie 200 tys. modeli w kilku segmentach – zapowiedział prezes EMP.

Interia: PE chce zaostrzenia norm emisji

Parlament Europejski odpowiedział się za ograniczeniem emisji CO2 z samochodów osobowych i dostawczych do 2030 roku. „Posłowie oraz Rada UE uzgodnili wyższy cel (37,5 proc.), niż zaproponowała Komisja Europejska (30 proc.), jeśli chodzi o zmniejszenie emisji nowych samochodów w UE do 2030 roku. Uzgodniono również cel redukcji CO2 dla nowych samochodów dostawczych na poziomie 31 proc. do 2030 roku” – pisze Interia. Przepisy zostały przyjęte w PE. Muszą one zostać oficjalnie przyjęte przez Radę przed publikacją w Dzienniku Urzędowym UE. Interia pisze, że producenci, których średnie emisje przekroczą limity, będą musieli uiścić opłatę z tytułu przekroczenia poziomu emisji.

„Puls Biznesu”: Segment premium napędza wzrost

„Puls Biznesu” przygląda się lutowym wynikom rejestracji aut. Dziennik przypomina, że w lutym w Centralnej Ewidencji Pojazdów pojawiły się 43 764 sztuki nowych samochodów osobowych, czyli o 3,9 proc. więcej niż w tym samym miesiącu 2018 r. „Jest to najwyższy lutowy wynik w ciągu ostatnich 10 lat. Liczba samochodów marek premium wyniosła 5,8 tys. szt., co oznacza wzrost o 18,2 proc. r/r oraz o 12,2 proc. w porównaniu ze styczniem” – czytamy w artykule. — Po wprowadzeniu nowelizacji przepisów leasingowych, w 2019 r. spodziewano się spadków sprzedaży najdroższych pojazdów. Jednakże wbrew obawom wróciliśmy na ścieżkę wzrostu z 2018 r., gdy segment marek premium rósł szybciej niż średnia rynkowa — zauważa Paweł Gos, prezes zarządu Exact Systems.

„Rzeczpospolita”: Branża wynajmu ma długi

„Rzeczpospolita” pisze o długach branży wynajmu pojazdów i maszyn. Według danych Krajowego Rejestru Długów zadłużenie firm wynajmujących samochody oraz maszyny i urządzenia wzrosło w ciągu trzech lat prawie 3-krotnie. „Jeśli w 2016 r. wynosiło nieco ponad 18 mln zł, to obecnie długi branży sięgają blisko 49 mln zł. Liczba firm z tego sektora notowanych w KRD zwiększyła się do 1223. Dłużnicy winni są 20 mln zł bankom, a 13,2 mln zł firmom windykacyjnym oraz funduszom sekurytyzacyjnym, do których trafiły długi pierwotnych wierzycieli” – informuje gazeta. Według KRD, branża wynajmu, występując w roli wierzyciela, ma do wyegzekwowania 115 mln zł.

„Rzeczpospolita”: Jaka część wydatków na auto może być firmowym kosztem?

W czwartkowej „Rzeczpospolitej” czytamy również o interpretacji Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej dotyczącej rozliczania auta służącego do działalności gospodarczej. Z pytaniem zwrócił się podatnik, który prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą i jest współwłaścicielem samochodu osobowego. Auto nie jest składnikiem majątku wnioskodawcy, ale jest przez niego wykorzystywane – choć nie wyłącznie – do celów związanych z działalnością – pisze dziennik. Dyrektor KIS przypomniał, że od 1 stycznia nie można odliczyć wydatków na auto należące do przedsiębiorcy, które nie jest składnikiem firmowego majątku, chyba że wykorzystuje się je także na potrzeby działalności gospodarczej. Wydatki na samochód osobowy niebędący składnikiem majątku oraz składki na jego ubezpieczenie są kosztami uzyskania przychodów tylko w 20 proc. „Dyrektor KIS zaznaczył, że przepis ten dotyczy zarówno własności, jak i współwłasności. Sam fakt jednak, iż przedsiębiorca jest właścicielem czy współwłaścicielem auta, nie uprawnia go do odliczenia kosztów. Musi faktycznie ponosić wydatki eksploatacyjne” – czytamy w artykule.

więcej „Rzeczpospolita” z 28 marca 2019, s. A16

„Rzeczpospolita”: Starsi właściciele firm mają problem z sukcesją

W dzienniku zamieszczono opis wyników najnowszego badania BNP Paribas Wealth Management dotyczącego sukcesji w firmach. Okazuje się, że ponad połowa zamożnych przedsiębiorców na świecie, w tym w Polsce, twierdzi, że ich następcy nie są jeszcze gotowi do przejęcia obowiązków w firmie. Co ciekawe, co siódmy nie potrafi nawet wskazać nikogo odpowiedniego do przejęcia biznesu. Badanie dowodzi, że wśród najmłodszych przedsiębiorców, którzy dopiero tworzą i rozwijają swoje firmy, jest najwięcej chęci do przekazania biznesu następcom. Starsze generacje zamożnych właścicieli firm częściej nastawiają się na ich sprzedaż. Łukasz Tylczyński, ekspert ds. Badań i Rozwoju Instytutu Biznesu Rodzinnego, uważa, że widoczne w badaniu BNP Paribas dysproporcje między planami sukcesyjnymi młodszego i starszego pokolenia właścicieli wynikają m. in. z tego, że starsi przedsiębiorcy w 67 proc. przypadków traktują swoją firmę jako główne zabezpieczenie emerytalne. Stąd też jak najdłużej trzymają się sterów biznesu, odwlekając emeryturę. Z kolei młodsi właściciele, wychowani już w innej Polsce, patrzą na swoje życie i biznes w sposób bardziej zbalansowany. – Nie chcą już tyle pracować, widzą też, że skracają się cykle trwania jednego pokolenia w firmie, spowodowane szybkim rozwojem technologii i nowymi trendami, za którymi w sposób naturalny lepiej nadąża młodsze pokolenie – dodaje Tylczyński.

więcej „Rzeczpospolita” z 28 marca 2019, s. A19

Dealerski Przegląd Prasy: Ile aut jeździ po polskich drogach?

Interia analizuje liczbę aut zarejestrowanych w Polsce, zwracając uwagę na znaczące rozbieżności. Według danych GUS na dzień 30 czerwca 2018 roku, w naszym kraju zarejestrowanych było 29 656 238 pojazdów wszelkich typów. Największą grupą są samochody osobowe. W połowie ubiegłego roku ich liczbę szacowano na ponad 22,5 mln. Portal podkreśla jednak, że GUS opiera się głównie na danych zawartych w Centralnej Ewidencji Pojazdów, a te mogą nie być aktualne.„Np. 38 tysięcy wciąż zarejestrowanych w naszym kraju samochodów marki Syrena albo 65 tysięcy samochodów marki Żuk… Razem to już jest 100 tys. pojazdów, które tak naprawdę dawno przestały istnieć” – czytamy w artykule.

W Długołęce powstaje salon Hyundaia firmy Nawrot. Oficjalna otwarcie salonu zaplanowano na maj 2019. Inwestycja liczy prawie 4000 m2 przestrzeni. W części ekspozycyjnej mieści się ponad 20 aut.

Dziennik „Financial Times”, powołując się na swoich informatorów, pisze, że Renault ma dążyć do fuzji z Nissanem, a następnie do wykupienia Fiata Chryslera. „Francuska firma chce siąść z Nissanem przy stole negocjacyjnym „tak szybko, jak to możliwe”, co wskazuje na poważne zamiary wprowadzenia dużych zmian w funkcjonowaniu sojuszu” – wskazały dwa źródła bliskie Renault.

Interia: GUS: ponad 22 mln aut osobowych w Polsce

Interia analizuje dane Głównego Urzędu Statystycznego dotyczące motoryzacji w Polsce. Według GUS (dane na dzień 30 czerwca 2018 roku) w naszym kraju zarejestrowanych było 29 656 238 pojazdów wszelkich typów. „Dla porównania, jeszcze dekadę temu było ich  22 024 697. Największą grupą są oczywiście samochody osobowe. W połowie ubiegłego roku ich liczbę szacowano na ponad 22,5 mln (22 514 047)” – czytamy w artykule. Serwis przypomina jednocześnie, że rok 2018 zamknął się importem ponad 1 mln używanych aut. W tym czasie na naszych drogach przybyło również blisko 532 tys. fabrycznie nowych aut.

Portal podkreśla, że GUS opiera się głównie na danych zawartych w Centralnej Ewidencji Pojazdów, a te mogą nie być aktualne. „Np. 38 tysięcy wciąż zarejestrowanych w naszym kraju samochodów marki Syrena albo 65 tysięcy samochodów marki Żuk… Razem to już jest 100 tys. pojazdów, które tak naprawdę, dawno przestały istnieć. Większe wrażenie robi jednak liczba niespełna 7 milionów samochodów, które od 8 lat nie pojawiły się na stacji kontroli pojazdów, a więc zapewne dawno wyszły już z eksploatacji” – wylicza serwis. I zastanawia się, ile więc tak naprawdę pojazdów porusza się po polskich drogach? „Wg danych CEP, w zeszłym roku badaniom technicznym poddano około 18,3 mln aut. Trzeba też pamiętać, że nowe samochody po raz pierwszy pojawią się w stacji kontroli pojazdów po trzech latach, a takich aut w Polsce jest około 1,5 mln. Sumarycznie daje nam to szacunkową liczbę 20 mln samochodów, które faktycznie wyjeżdżają na drogi. To wyraźnie mniej niż liczba 29,5 mln pojazdów (osobowych, ciężarowych i motocykli) widniejących w ewidencji CEP” – pisze Interia.

Nawrot: Hyundai Nawrot powstaje w Długołęce

Firma Nawrot, autoryzowany dealer marek Renault i Dacia, poszerza działalność o nową markę – Hyundai. Oficjalna data otwarcia salonu Hyundai Nawrot zaplanowana jest na maj. Nowy salon mieści się w Długołęce przy ul. Wrocławskiej, obok dotychczasowych salonów Grupy Nawrot. Inwestycja liczy prawie 4000 m2 przestrzeni, w ramach której przygotowano stanowiska sprzedażowe oraz oferujące usługi finansowania zakupu i ubezpieczenia, a także w pełni wyposażony autoryzowany serwis marki Hyundai (zajmujący niemal 2000m2 powierzchni, z czego ponad 1200 m2 zajmuje sam serwis, oferujący 11 podnośników i 6 stanowisk płaskich oraz prawie 800 m2 recepcji bezpośredniej). W części ekspozycyjnej mieści się ponad 20 aut.

Wirtualny Nowy Przemysł: Renault połączy się z Nissanem?

Wirtualny Nowy Przemysł pisze o artykule dziennika „Financial Times”, który informuje, że Renault ma dążyć do fuzji z Nissanem, a następnie do wykupienia Fiata Chryslera. W marcu powołano zarząd operacyjny sojuszu Renault-Nissan-Mitsubishi, który zdaniem informatorów dziennika, ma wskazywać na wzrost zaufania między partnerami i upewnić obie strony, że plan połączenia spółek może być kontynuowany. Jak czytamy, Renault chce ponownego rozpoczęcia negocjacji dotyczących połączenia firm w przeciągu najbliższych 12 miesięcy. „Francuska firma chce siąść z Nissanem przy stole negocjacyjnym „tak szybko, jak to możliwe”, co wskazuje na poważne zamiary wprowadzenia dużych zmian w funkcjonowaniu sojuszu” – wskazały dwa źródła bliskie Renault. W artykule czytamy, że w latach 2016-17 Carlos Ghosn prowadził rozmowy dotyczące fuzji ze spółką Fiat Chrysler (FCA), pomysł upadł jednak po wątpliwościach zgłaszanych przez francuski rząd.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Coraz więcej współdzielonych pojazdów w Polsce

W „Dzienniku Gazecie Prawnej” czytamy, że w Trójmieście wystartował największy w Europie system publicznych rowerów elektrycznych – Mevo. W ramach usługi dostępne są 1224 jednoślady. W ciągu kilku tygodni ta liczba ma wzrosnąć do ponad 4 tys. Z kolei w Warszawie 2 kwietnia z usługą car sharingu wystartuje firma Innogy. „Flota firmy w całości ma się składać z aut elektrycznych. Na początek będzie ich kilkadziesiąt, ale według zapowiedzi operatora z czasem ta liczba zwiększy się do 500. Innogy znacznie przebije zatem wrocławską Vozillę, która oferuje 200 aut na prąd. W Warszawie będzie można wypożyczać samochody BMW i3” – czytamy w dzienniku. Cennik usługi ma być ujawniony wraz z aplikacją internetową, która będzie dostępna w ciągu kilku dni.

więcej „Dziennik Gazeta Prawna” z 27 marca 2019, s. A10-A11

„Rzeczpospolita”: Inwestorzy wsparli Triggo

Polski startup Triggo testuje prototypy miejskiego mikrosamochodu elektrycznego. Triggo to dwuosobowy, lekki pojazd elektryczny budowany głównie z myślą o rynku wynajmu aut na minuty – pisze „Rzeczpospolita”. Jego prototyp spółka zaprezentowała w jesienią 2018 roku na Kongresie 590 w Rzeszowie. Firma dostała niedawno wsparcie inwestorów. „W ramach czwartej rundy finansowania spółka sprzedała walory za 2,5 mln zł. Wykupili je inwestorzy indywidualni związani z branżą przemysłową, wysokich technologii i finansową, a 20 proc. akcji objęli dotychczasowi akcjonariusze, wśród których jest fundusz Larq, zaangażowany także w firmę Nextbike” – pisze „Rzeczpospolita”. Firma chce przygotować pierwszą serię komercyjną, liczącą sto sztuk. Produkcja miejskiego autka ma się rozpocząć na przełomie 2019 i 2020 roku.

„Puls Biznesu”: Wypożyczalnie aut zmieniają sposób informowania o kosztach

„Puls Biznesu” pisze, że na skutek działań Komisji Europejskiej pięciu liderów w sektorze wypożyczania samochodów w Europie — Avis, Europcar, Enterprise, Hertz i Sixt – zmieniło lub wkrótce zmieni sposób informowania o kosztach. „Pięć sieci wypożyczalni, do których należy dwie trzecie rynku UE, zobowiązało się m. in. do włączenia wszystkich opłat do łącznej ceny podawanej przy rezerwacji, jasnego opisania kluczowych usług w warunkach najmu we wszystkich językach narodowych oraz podania cen i szczegółów dotyczących opcjonalnych dodatków, w szczególności ubezpieczeń zawierających tzw. udział własny” – pisze dziennik.

Dealerski Przegląd Prasy: „Elektryki” domeną firm

Europejski Fundusz Leasingowy przygląda się rynkowi aut elektrycznych w Polsce. Organizacja informuje, że z danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców wynika, że liczba pierwszych rejestracji aut elektrycznych w 2018 roku wyniosła 1176 sztuk. Właścicielami 63 proc. z nich zostały firmy, wśród których połowa to firmy leasingowe i CFM. Zdaniem Funduszu czynnikiem, który może nieco pobudzić rynek aut elektrycznych w Polsce, mogą być dopłaty do zakupu aut na prąd, o których mowa w projekcie rozporządzenia Ministra Energii.

Dziennik „Handelsblatt” pisze, że Daimler do końca roku zadecyduje o losach marki Smart, która osiąga słabe wyniki. „Jak podkreślają anonimowi rozmówcy „Handelsblatt” przyszły dyrektor generalny Daimlera Ola Kaellenius „nie ma doświadczeń ze Smartem” i w związku z tym „jeśli zajdzie taka potrzeba nie będzie miał skrupułów aby zamknąć firmę” – relacjonuje Wirtualny Nowy Przemysł.

Organy Unii Europejskiej porozumiały się w sprawie obowiązkowego wyposażenia aut. Zgodnie z założeniami, od 2022 roku w europejskich pojazdach obowiązkowe będą technologie bezpieczeństwa, niezależnie od wersji wyposażenia. Wirtualny Nowy Przemysł informuje, że obowiązkowe mają być m. in. systemy utrzymywania pojazdu na pasie ruchu i hamowania awaryjnego.

EFL: Auta na prąd kupują głównie firmy

Europejski Fundusz Leasingowy informuje, że z danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców wynika, że liczba pierwszych rejestracji aut elektrycznych w 2018 roku wyniosła 1176 sztuk. Właścicielami 63 proc. z nich zostały firmy, wśród których połowa to firmy leasingowe i CFM. – Sprzedaż nowych pojazdów w Polsce od wielu lat jest napędzana przez zakupy firmowe. W ubiegłym roku w Polsce, jak wynika z danych PZPM, ponad 70 proc. nowych samochodów osobowych zostało kupionych przez firmy, wśród których leasingodawcy i firmy CFM to aż 68 proc. Rynek aut elektrycznych rozwija się w podobny sposób i zakładamy, że nie zmieni się to w najbliższej przyszłości. Dlatego rząd we współpracy z instytucjami finansowymi powinien postawić na edukację w zakresie metod finansowania pojazdów elektrycznych. Ten model mobilności tworzy zupełnie nowy ekosystem użytkowania i korzystania z pojazdu, w którym nowoczesne formy finansowania, np. możliwość leasingu samej baterii, mogą mieć decydujące znaczenie, jeśli chodzi o ekonomiczny sens zmiany dominującego obecnie spalinowego środka transportu na elektryczny. W krajach zachodnich nawet 75 proc. samochodów elektrycznych jest leasingowana lub wynajmowana. W Polsce wskaźnik ten jest sporo niższy, co pokazuje że ten segment rynku ma bardzo duży potencjał wzrostu – mówi Radosław Kuczyński, prezes EFL. Zdaniem Funduszu czynnikiem, który może nieco pobudzić rynek aut elektrycznych w Polsce, mogą być dopłaty, o których mowa w projekcie rozporządzenia Ministra Energii w sprawie szczegółowych warunków udzielania oraz rozliczania wsparcia ze środków Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. EFL przypomina, że zakłada on między innymi do 36 tys. zł dopłaty do zakupu samochodu elektrycznego. „Przy średniej cenie ok. 150 tys. zł taki bonus oznacza oszczędność rzędu jednej czwartej wartości pojazdu. Sytuację mógłby poprawić impuls płynący z Ministerstwa Finansów w obszarze zmian regulacji dotyczących podatku VAT – w przypadku finansowania osobowego samochodu elektrycznego przedsiębiorcy przysługiwałoby prawo do odliczenia 100 proc. VAT, tak jak jest to obecnie stosowane w przypadku samochodów ciężarowych” – czytamy w komunikacie EFL.

Wirtualny Nowy Przemysł: Daimler zrezygnuje ze Smarta?

Według dziennika „Handelsblatt” Daimler do końca roku zadecyduje o losach marki Smart, która generuje straty finansowe. „Jak podkreślają anonimowi rozmówcy „Handelsblatt” przyszły dyrektor generalny Daimlera Ola Kaellenius „nie ma doświadczeń ze Smartem” i w związku z tym „jeśli zajdzie taka potrzeba nie będzie miał skrupułów aby zamknąć firmę” – relacjonuje Wirtualny Nowy Przemysł. W artykule czytamy, że w 2018 roku sprzedaż Smarta spadła o 4,6 proc. do poziomu niecałych 129 tys. egzemplarzy.

Wirtualny Nowy Przemysł: UE chce nowego wyposażenia w samochodach

Przedstawiciele państw członkowskich Unii Europejskiej, Parlamentu Europejskiego oraz Komisji Europejskiej porozumieli się w sprawie przepisów mających poprawić bezpieczeństwo na drogach – relacjonuje Wirtualny Nowy Przemysł. Zgodnie z założeniami, od 2022 roku w europejskich pojazdach obowiązkowe będą technologie bezpieczeństwa, niezależnie od wersji wyposażenia. Serwis informuje, że obowiązkowe mają być m. in. systemy utrzymywania pojazdu na pasie ruchu i hamowania awaryjnego. Samochody zostaną tez wyposażone w czarne skrzynki. „Kluczowy ma być tzw. aktywny tempomat, dzięki któremu auto ma zwalniać jeśli czujniki wykryją przed nim przeszkodę lub inny wolniej jadący samochód. Według ekspertów z Brukseli dzięki temu liczba ofiar śmiertelnych w UE zmniejszy się o 20 proc.” – czytamy w artykule. Unijne instytucje zgodziły się, by w samochodach osobowych, dostawczych, ciężarowych i autobusach obowiązkowe było ostrzeżenie o senności i rozproszeniu uwagi kierowcy, np. korzystaniu ze smartfona podczas prowadzenia pojazdu. Wszystkie pojazdy będą musiały mieć system inteligentnego dostosowania prędkości, a także zapewniający bezpieczeństwo cofania przy użyciu kamery lub czujników.

„Rzeczpospolita”: Prawo jazdy zostanie w domu

„Ministerstwo Cyfryzacji i Ministerstwo Infrastruktury pracują nad zmianami w przepisach. Modyfikacje mają dotyczyć zniesienia obowiązku posiadania przy sobie prawa jazdy, jak i likwidacji karty pojazdu oraz możliwości zachowania dotychczasowych tablic rejestracyjnych przez nowego właściciela pojazdu” – czytamy w „Rzeczpospolitej”. W artykule nie podano jednak dat wprowadzenia nowych regulacji, wiadomo tylko, że ma się to odbyć „już niebawem”. Dziennik informuje, że nawet po wprowadzeniu zmian w przepisach dokument prawa jazdy zniknie. Nie można go całkowicie zlikwidować, ponieważ jest potrzebny chociażby podczas wyjazdów za granicę.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Jak rozliczyć udostępnione pracownikom auta?

„Dziennik Gazeta Prawna” informuje o wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie firmy, która zamierzała wynająć służbowe samochody od podmiotu zewnętrznego i udostępnić je swoim pracownikom. „Mieli oni z nich korzystać zarówno w celach firmowych, jak i prywatnych, po godzinach pracy. Za użytek do własnych celów mieli płacić czynsz w wysokości 250 zł lub 400 zł, w zależności od pojemności silnika samochodu. Musieliby też prowadzić ewidencję przebiegu pojazdu w trakcie pracy” – czytamy w artykule. Firma sądziła, że będzie mogła odliczać 100 proc. podatku naliczonego z wydatków związanych z tymi samochodami. Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie miał inne zdanie. Zwrócił uwagę, że samochody będą wykorzystywane nie tylko do zadań służbowych, ale też do prywatnych celów pracowników, na podstawie odpłatnej umowy najmu. Ze sposobu ich użytkowania będzie więc wynikać użytek mieszany, co oznacza, że spółka może odliczyć jedynie 50 proc. podatku naliczonego. Sprawa trafiła do WSA a potem do NSA. „Firma, która odpłatnie udostępnia pracownikom służbowe samochody po godzinach pracy, może odliczyć tylko połowę podatku naliczonego z faktur dokumentujących wydatki związane z tymi pojazdami” – ocenił Naczelny Sąd Administracyjny.

więcej „Dziennik Gazeta Prawna” z 26 marca 2019, s. B2

SPRM: Co z dostępem do serwisu i części po wycofaniu marki z rynku?

Stowarzyszenie Prawników Rynku Motoryzacyjnego analizuje czy producent samochodów ma obowiązek zapewnienia dostępu do serwisu i części po wycofaniu marki z rynku. W artykule czytamy m. in. o gwarancji. „Treść samej gwarancji, z warunkami niezbędnymi wynikającymi z art. 577-581 Kodeksu cywilnego, wynika tylko i wyłącznie z oświadczenia gwarancyjnego (w naszej branży jest to najczęściej część książki serwisowej). Krótko mówiąc – tyle ile zobowiązania na siebie gwarant weźmie (okres gwarancji, jej zakres, dostępna sieć serwisowa), tyle będzie on musiał spełnić. Oznacza to, że wycofanie się marki z rynku nie może mieć wpływu na uprawnienia klienta z tytułu gwarancji” – tłumaczy SPRM. W artykule analizowane są także kwestie dotyczące napraw nieobejmowanych przez gwarancję, a także tych dokonywanych po zakończeniu gwarancji.„W branży często pojawiają się opinie wskazujące na prawny obowiązek zapewnienia dostaw ze strony importera lub producenta przez określony czas. Niestety, sprawa nie wygląda tak łatwo. Zapisu wprost wprowadzającego taki obowiązek – ani w umowach dealerskich (przynajmniej tych które widzieliśmy), ani na poziomie prawa powszechnego – nie ma. Ustawodawca uznał po prostu, że ta kwestia powinna być regulowana przez rynek. Czyli jeżeli są użytkownicy pojazdów, którzy potrzebują do nich części, to nawet, jeśli producent tego pojazdu ich nie produkuje, na jego miejsce mogą wejść inni i na tym zarabiać” – wyjaśnia SPRM. Organizacja wskazuje, że ustawodawca wprowadzając klauzulę napraw i liberalizując rynek części uznał, że problem ewentualnego braku dostępności części oryginalnych rozwiąże się sam, poprzez zagwarantowanie innym producentom prawa do wytwarzania części, a także ich sprzedawania.

„Rzeczpospolita”: Mało ładowarek do aut elektrycznych

„Rzeczpospolita” pisze o liczbie ładowarek do elektrycznych aut w Polsce. „Według Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych w końcu 2018 r. liczba publicznie dostępnych punktów ładowania w Polsce wzrosła do 845 ze 114 w roku 2014. Na tle innych krajów UE wyróżnia nas duży udział szybkich ładowarek o mocy przekraczającej 22 kW, stanowiących ponad połowę wszystkich punktów” – czytamy w dzienniku. Punktów ładowania przybywa, ale w porównaniu z wieloma krajami UE, w Polsce wciąż jest ich bardzo mało. Dla porównania, w Holandii jest 38,4 tys. ładowarek, w Niemczech 24,7 tys., we Francji 23,2 tys. – W ubiegłym roku w Polsce zrealizowano lub zapowiedziano liczne inwestycje. Np. Lotos uruchomił sieć ładowarek pomiędzy Trójmiastem a Warszawą, Tauron udostępnił 23 terminale w Katowicach. Plany operatorów są ambitne. Największe wyzwanie stanowi jednak obecnie zapewnienie dostępu do infrastruktury mieszkańcom domów wielorodzinnych. Łatwy i komfortowy dostęp do stacji ładowania, szczególnie w porze nocnej, stanowi niezbędny warunek rozwoju elektromobilności – uważa Maciej Mazur, dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych.

Dealerski Przegląd Prasy: Jakie auta używane oferują dealerzy?

„Auto Świat” odwiedził kilka punktów sprzedaży z samochodami używanymi zlokalizowanych przy ASO różnych marek. W artykule opisano oferty i sposób funkcjonowania sprzedaży aut używanych u różnych dealerów. Pismo wskazuje, że we wszystkich odwiedzonych salonach panują bardzo podobne zasady przyjmowania samochodów. Wszyscy organizują autom ścieżkę diagnostyczną, na której mechanicy sprawdzają ponad 100 punktów. „Czy skorzystanie z oferty salonów mieszczących się przy ASO daje gwarancję stanu prawnego oraz technicznego? Wiadomo, że będzie to kosztowna opcja, ale za spokój często warto zapłacić nawet sporo więcej” – czytamy już we wstępie artykułu.

Automotive News informuje, że Volvo spodziewa się, że do 2025 roku wyrównaniu ulegną marże aut tej marki w wariancie elektrycznym i spalinowym. – Bardzo trudno jest teraz powiedzieć czy będziemy mieć takie same marże w 2025 r. jak w 2015 r., ponieważ samochody elektryczne są bardzo drogie. Mogę być jednak absolutnie pewny, że w 2025 r. będziemy mieć te same marże dla pojazdów elektrycznych jak dla samochodów z silnikami spalinowymi – podkreślił w rozmowie z agencją Reutera dyrektor generalny Volvo Hakan Samuelsson.

„Rzeczpospolita” pisze z kolei o perspektywach na zacieśnienie współpracy między Grupą PSA a FCA. Dziennik wskazuje, że niedawno prezes Grupy PSA Carlos Tavares nie ukrywał, że jest gotów do rozmów o fuzji bądź o bardzo bliskiej współpracy, a może nawet przejęciu któregoś z konkurentów. „Podczas targów w Genewie szef PSA powiedział „Rzeczpospolitej”, że zysk Opla przyszedł wcześniej niż tego oczekiwano, więc można znów się zacząć rozglądać. Jako potencjalnych partnerów Tavares wymieniał nie tylko FCA, ale również Jaguara Land Rovera, który w tej chwili przeżywa poważne trudności. Wspominał także o Fordzie” – pisze dziennik.

„Auto Świat”: Jak dealerzy sprzedają „używki”?

„Auto Świat” odwiedził kilka punktów sprzedaży z samochodami używanymi zlokalizowanych przy ASO różnych marek – zarówno tych premium (Audi, Mercedes i Volvo), jak i popularnych (Ford, Renault, Skoda, Hyundai, Toyota). „Sprawdziliśmy, w jakich warunkach można obejrzeć samochody (czy rzeczywiście istnieją „salony” sprzedaży?), czy można liczyć na dodatkowe świadczenia gwarancyjne oraz czy rzeczywiście nie trzeba martwić się o stan techniczny oraz prawny prezentowanych aut” – czytamy w artykule. Pismo wskazuje, że we wszystkich odwiedzonych salonach bardzo podobne są zasady przyjmowania samochodów. Wszyscy organizują autom ścieżkę diagnostyczną, na której mechanicy sprawdzają ponad 100 punktów. Wszyscy też odkupują auta i biorą pełną odpowiedzialność za stan prawny samochodów.

W artykule opisano przykłady organizowania sprzedaży aut używanych u różnych dealerów. Jednym z nich jest dealer Audi – Rowiński i Wajdemajer. „Główne źródło pochodzenia aut używanych u tego dealera to pojazdy odkupione od klientów „salonowych”, ale nie brakuje też samochodów służbowych z… centrali Audi w Niemczech – często są one użytkowane rok czy półtora. Są też auta poleasingowe (najczęściej 3-latki kupione i serwisowane w firmie Rowiński-Wajdemajer). „W każdym aucie najważniejsze jest sprawdzenie prawne i techniczne – badaniu podlega 117 punktów, a klient ma wgląd do raportu. Niektóre auta otrzymują przedłużoną gwarancję fabryczną (nawet do 4 lat). Pozostałe (z przebiegiem maks. 150 tys. km i do 5 lat eksploatacji) mogą mieć wykupione 2-letnie ubezpieczenie od kosztów napraw (kilka poziomów). Wcześniej jednak trzeba usunąć usterki i np. wykonać przegląd” – informuje „Auto Świat”.

więcej „Auto Świat” z 25 marca 2019, s. IV

Wirtualny Nowy Przemysł: Volvo zrówna marże swoich aut?

Wirtualny Nowy Przemysł za Automotive News informuje, że Volvo spodziewa się, że do 2025  roku wyrównaniu ulegną marże aut tej marki w wariancie elektrycznym i spalinowym. – Bardzo trudno jest teraz powiedzieć czy będziemy mieć takie same marże w 2025 r. jak w 2015 r., ponieważ samochody elektryczne są bardzo drogie. Mogę być jednak absolutnie pewny, że w 2025 r. będziemy mieć te same marże dla pojazdów elektrycznych jak dla samochodów z silnikami spalinowymi – podkreślił w rozmowie z agencją Reutera dyrektor generalny Volvo Hakan Samuelsson. Jego zdaniem zrównanie marż może nastąpić wskutek redukcji kosztów związanych z komponentami, w tym baterii oraz spadku marż na samochody z napędem konwencjonalnym.

„Rzeczpospolita”: FCA i PSA zacieśniają współpracę?

„Francuska Grupa PSA chce przejąć europejską część FCA” – pisze „Rzeczpospolita”. Dodaje jednak, że ta wiadomość szybko została zdementowana przez powołujący się na „dobrze poinformowane źródła” „Wall Street Journal”. W artykule czytamy o perspektywach dalszej współpracy obu firm. Obydwie grupy są ze sobą w stałym kontakcie. Niedawno prezes Grupy PSA Carlos Tavares nie ukrywał, że jest gotów do rozmów o fuzji bądź o bardzo bliskiej współpracy, a może nawet przejęciu któregoś z konkurentów. „Podczas targów w Genewie szef PSA powiedział „Rzeczpospolitej”, że zysk Opla przyszedł wcześniej niż tego oczekiwano, więc można znów się zacząć rozglądać. Jako potencjalnych partnerów Tavares wymieniał nie tylko FCA, ale również Jaguara Land Rovera, który w tej chwili przeżywa poważne trudności. Wspominał także o Fordzie” – pisze dziennik. Na współpracę otwarty jest także FCA. – Chcę znaleźć pole do współpracy, niezależnie od tego, czy będzie to partnerstwo, czy też joint venture, bądź też bardziej pogłębione relacje finansowe pod warunkiem, że będzie to dla nas korzystne, pozwoli produkować lepsze samochody i da zysk naszym akcjonariuszom. Na taką opcję jestem otwarty. Rozglądamy się za każdą ofertą, która umocniłaby Fiata — mówił podczas salonu samochodowego w Genewie dyrektor generalny FCA Mike Manley. Dziennik, powołując się na Richarda Hilgerta, analityka finansowego z Morningstar Inc., pisze, że gdyby połączyły siły, to PSA/FCA produkowałyby wspólnie ok. 9 mln samochodów rocznie. „Na razie jedno jest pewne. Obydwie grupy już ze sobą współpracują, wspólnie budując auta dostawcze w fabryce w Sevel we Włoszech. W lutym tego roku FCA i PSA podpisały kolejne porozumienie w sprawie przedłużenia kooperacji do 2023 roku” – wskazuje dziennik.

„Strefa Biznesu Kujawsko-Pomorskie”: 25-lat firmy Uni-Car

„Strefa Biznesu Kujawsko-Pomorskie” publikuje wywiad z Mirosławem Sołtyszewskim, prezesem firmy Uni-Car SA, autoryzowanego koncesjonera marek Renault i Dacia. Od samego początku siedziba Uni-Car i salon Renault mieszczą się przy ul. Modrzewiowej w Bydgoszczy. Rozmowa dotyczy zbliżającego się 25-lecia firmy i jej początków w 1994 roku. – Przed 25 laty obowiązywały jeszcze tzw. kontyngenty sprzedaży, czyli były odgórnie określone limity sprzedaży pojazdów bez akcyzy. W praktyce oznaczało to, że sprzedawało się pojazdy np. do maja, a później były one około 20 proc. droższe. W związku z tym w drugiej połowie roku ta sprzedaż była bardzo niska, pracowaliśmy sezonowo – wspomina Mirosław Sołtyszewski. Opowiada także o skutkach, jakie dla motoryzacji miało wstąpienie Polski do Unii Europejskiej. Jednym z nich był wzrost importu aut używanych. – Sytuacja, którą widzimy dziś na ulicach, gdzie ciężko przejechać, a tym bardziej znaleźć miejsce do parkowania, to częściowo właśnie efekt wstąpienia do Unii. To pociągnęło za sobą większą dostępność, ale też określony styl życia. Dziś każdy chce posiadać samochód i choć mamy ich coraz więcej, trudno mówić o nasyceniu rynku. Sprzedaż cały czas wzrasta. Dziś sprzedajemy około 800 nowych samochodów rocznie, a do tego jeszcze auta używane, w związku z czym zatrudniamy coraz więcej osób. Obecnie mamy już 55 pracowników – mówi prezes firmy Uni-Car. Rozmowa dotyczy również planów firmy na przyszłość. – Ten rok będzie dla nas okresem inwestycji związanych z wizerunkiem marki. Następuje zmiana sygnalizacji zewnętrznej wszystkich obiektów Renault, więc również nasz salon będzie wkrótce wyglądał inaczej. W połowie roku obydwa budynki zyskają zupełnie nową elewację. Zmieni się również infrastruktura wokół obiektów. Co do planów na przyszłość, to przede wszystkim chcemy dalej podnosić jakość naszych usług. To niekończąca się praca, bo musimy stale stawiać czoła zmieniającym się potrzebom klientów. Każde nowe pokolenie konsumentów ma inne oczekiwania, zmienia się więc produkt, który oferujemy. Dziś wszystkie samochody to kopalnia multimediów. Podejrzewam, że w najbliższych latach rozpędu nabierze też program elektromobilności. Tym wyzwaniom też będziemy musieli sprostać. Świat się zmienia, a my musimy się do niego dostosować – uważa Sołtyszewski.

więcej „Strefa Biznesu Kujawsko-Pomorskie” s. 48

„Rzeczpospolita”: Kary umowne bez VAT

„Rzeczpospolita” pisze o wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie dotyczącym kar umownych związanych z wynajmem aut. „Sprawa dotyczyła spółki zajmującej się wynajem samochodów na terenie Polski. We wniosku o interpretację podatniczka wyjaśniła, że jej klienci (najemcy) zobowiązują się do zwrotu samochodu w stanie niepogorszonym. Zdarzają się jednak przypadki naruszenia przez najemców tego zapisu. W takim przypadku klienci są obciążani karami umownymi. Podstawą ich naliczenia są stwierdzone szkody w pojeździe, które wymagają napraw, a także drobne uszkodzenia, które nie podlegają naprawom np. zarysowania, wgniecenia, odpryski” – czytamy w artykule. Podatniczka zapytała fiskusa czy kary umowne podlegają opodatkowaniu VAT i czy powinny być dokumentowane fakturami.

Fiskus uważał, że pobierane przez spółkę opłaty za zwrot aut w stanie pogorszonym to wynagrodzenie należne z tytułu realizowania przez nią czynności opodatkowanej VAT, tj. odpłatnej usługi. Zdaniem fiskusa – w związku z zawartą umową cywilnoprawną – chodzi tu o świadczenia wzajemne, bezpośrednie i ekwiwalentne. Polegają one z jednej strony na „przejęciu zobowiązań najemcy”, a z drugiej na zapłacie określonego w umowie wynagrodzenia. Jak tłumaczyli urzędnicy, sporne należności nie są więc karą (odszkodowaniem), lecz wynagrodzeniem za świadczenie (czynność) związane z zaistniałym zdarzeniem. Inaczej sprawę ocenił sąd. „Warszawski WSA w wyroku z 13 marca 2019 r. (III SA/Wa 2099/18) zgodził się, że samo nazwanie danego świadczenia odszkodowaniem czy karą umowną nie przesądza o jego charakterze. Istotne jest czy świadczenie ma charakter odszkodowawczy, stanowi nie zapłatę, ale naprawienie szkody. Dla opodatkowania ważna jest ekwiwalentność (wzajemność) świadczenia, a w opisanym przypadku zapłata nie ma takiego charakteru. WSA tłumaczył, że w spornej sprawie fiskus nie wykazał żadnego świadczenia wzajemnego, jakie spółka miałaby świadczyć na rzecz najemcy” – pisze dziennik. Sędzia Dorota Dziedzic-Chojnacka tłumaczyła, że sporne wynagrodzenie to jedynie wynagrodzenie za zmniejszenie wartości przedmiotu najmu. – Niewątpliwie należy zgodzić się z wyrokiem WSA w Warszawie. Opodatkowaniu VAT podlegają co do zasady odpłatne świadczenia. Poza nieodpłatnymi świadczeniami wskazanymi w ustawie, świadczenia pieniężne niezwiązane z odpłatną dostawą towarów i świadczeniem usług nie mogą podlegać opodatkowaniu. Jak słusznie wskazywała spółka ubiegająca się o interpretację, nie nazwa świadczenia ma znaczenie, lecz jego charakter – ocenia Michał Wojtas, doradca podatkowy, wspólnik w kancelarii EOL.

„Dziennik Gazeta Prawna”: Kasy online coraz bliżej

„Dziennik Gazeta Prawna” informuje, że senatorowie nie wprowadzili żadnych poprawek do nowelizacji ustawy o VAT. Ustawa trafi teraz do podpisu prezydenta. Dzięki niej fiskus będzie na bieżąco otrzymywał informacje o ewidencji sprzedaży. Nowe kasy fiskalne będą stopniowo wymagane w kolejnych branżach. „Co do zasady nowelizacja ma wejść w życie 1 maja br., ale pierwsze kasy fiskalne online będą musiały zostać uruchomione od 1 stycznia 2020 r. Dotyczy to mechaników (również tych, którzy naprawiają i wymieniają opony) oraz stacji benzynowych” – czytamy w artykule.

więcej „Dziennik Gazeta Prawna” z 25 marca 2019, s. B4

SEAT: SEAT z najwyższym zyskiem operacyjnym w historii

Ubiegły rok był dla SEAT-a najlepszym w historii marki – czytamy w komunikacie. Hiszpański producent odnotował zysk operacyjny na poziomie 254 mln euro, co stanowi wzrost o 33,4 proc. w porównaniu z rokiem 2017 (191 mln euro). Jednocześnie obroty koncernu wzrosły o 3,1 proc. do 10,202 mld euro (9,892 mld euro w roku 2017). Marka informuje również o rekordowym wyniku sprzedaży osiągniętym w 2018 roku. W ubiegłym roku SEAT sprzedał 517 600 pojazdów, czyli o 10,5 proc. więcej niż w roku poprzednim.

Dealerski Przegląd Prasy: Konieczny: polski rynek ma potencjał wzrostu

Media wracają do wyników 12. edycji Listy TOP50. O wynikach ostatniej Listy, wyzwaniach stojących przed branżą dealerską, a także o prognozach na obecny rok Instytut Samar rozmawia z Markiem Koniecznym, prezesem Związku Dealerów Samochodów. Jego zdaniem na razie wszystko wskazuje na to, że w tym roku powtórzy się sytuacja z minionego roku. – Tym bardziej, że sprzedaż nowych aut zapewne nie wzrośnie więcej niż 3 do 5 proc. a kwestie typu uruchomienie dopłat do zakupu samochodów elektrycznych będą miały marginalny wpływ na rynek. Ostatnio wiele osób zastanawia się, kiedy sprzedaż nowych aut w Polsce przestanie rosnąć?  Przecież dealerzy wszystkie auta, które mieli kupić, już kupili… Sądzę jednak, że Polska ma takie opóźnienia w stosunku do Europy Zachodniej, a nawet Południowej, że mamy potencjał wzrostu na dobre kilka lat naprzód – ocenia Marek Konieczny.

Serwis Pit. pl pisze o wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego dotyczącym bonusów jakościowych. „Zdaniem sądu w przypadku usługi, za którą dealer samochodowy otrzymuje bonusy jakościowe, świadczenie dealera należy uznać za spełnione z momentem upływu ustalonego w umowie/porozumieniu okresu, w jakim świadczenia były realizowane i za jaki strony ustaliły rozliczenie pieniężne” – pisze serwis.

PZPM informuje o wynikach rejestracji aut użytkowych w Europie. W lutym rynek pojazdów użytkowych w UE nadal rósł (+4,7 proc.). Rejestracje zwiększyły się z 173 492 do 181 636 sztuk, a wzrost odnotowano we wszystkich segmentach pojazdów użytkowych. Wszystkie kluczowe rynki UE, z wyjątkiem Hiszpanii (-3,8 proc.), zanotowały w ostatnim miesiącu wzrost, a najbardziej znaczący zanotowały Niemcy (+15,2 proc.) i Francja (+ 7,1 proc.).

„Rzeczpospolita”, Samar: Najwięksi dealerzy rośli wolniej

Media wracają do wyników 12. edycji Listy TOP50 – zestawienia największych polskich dealerów i grup dealerskich. Lista została przygotowana przez firmę doradczą DCG Dealer Consulting oraz Instytut Badania Rynku Motoryzacyjnego Samar. „Największym dealerem pozostała Grupa Krotoski-Cichy, która w szesnastu punktach sprzedała 24 771 samochodów, o 9,53 proc. więcej niż rok wcześniej. Na drugim miejscu znalazła się Grupa PGD. Jej 16 punktów sprzedało 20 637 samochodów, o 2,7 proc. więcej niż w 2017 roku. Na podium załapała się Grupa PTH (poprawa o trzy oczka), sprzedając poprzez 19 punktów 12 662 aut, o 40,35 proc. więcej niż rok wcześniej” – przypomina „Rzeczpospolita”. Dziennik podkreśla, że łącznie pięćdziesięciu największych dealerów sprzedało w 2018 roku 298 887 samochodów, o 8,99 proc. więcej niż rok wcześniej.

O wynikach ostatniej Listy TOP50 i wyzwaniach stojących przed branżą dealerską Instytut Samar rozmawia z Markiem Koniecznym, prezesem Związku Dealerów Samochodów. – Z nie do końca zrozumiałych powodów w 2018 roku najwięksi dealerzy rośli znacznie wolniej niż w poprzednich latach. Przeważnie pierwsza pięćdziesiątka, a nawet setka przedsiębiorstw, rozwijała się znacznie szybciej niż cały rynek. Tymczasem w ubiegłym roku duży wzrost liczby sprzedanych samochodów nie przełożył się na zwiększenie przewagi największych firm nad resztą stawki. To drugi taki przypadek w historii notowań listy TOP50. Poprzedni raz, taka sytuacja miała miejsce w czasie kryzysowego 2012 roku – wskazuje prezes ZDS. Po ubiegłorocznym rekordzie wskaźnik konsolidacji rynku niespodziewanie spadł i wrócił do poziomu poniżej 50 proc. 50 największych grup dealerskich odpowiadało w zeszłym roku za 49,76 proc. rejestracji nowych samochodów w Polsce (-0,34 pkt. proc. r/r). – W 2018 roku rynek konsolidował się nie tyle w oparciu o organiczny wzrost największych dealerstw, ile wskutek przejęć. Tych ostatnich w pierwszej pięćdziesiątce także nie było jednak szczególnie dużo. Najbardziej spektakularną transakcją był zakup firmy Summit Group Poland przez Grupę PTH. To było prawdziwe wydarzenie w branży, bo spółka zajmująca w 2017 roku w rankingu miejsce szóste kupiła dealera z drugiej dziesiątki TOP 50, kiedyś goszczącego nawet w pierwszej dziesiątce. Tego typu duże przejęcia do tej pory zdarzały się w Polsce niezwykle rzadko. Sporych zakupów, w Warszawie i Poznaniu, dokonała także Grupa Bemo. Zapewne stopień konsolidacji rynku byłby w ubiegłym roku większy, gdyby doszło do oczekiwanej sprzedaży grupy Krotoski-Cichy, która ponownie zajęła pierwsze miejsce w TOP 50. Poza tym znaczących transakcji już nie było, natomiast jeszcze paru dealerów zainwestowało w uruchomienie kilkunastu nowych salonów – mówi Marek Konieczny.

Rozmowa dotyczy także prognoz na obecny rok. – Na razie wszystko wskazuje na to, że powtórzy się sytuacja z minionego roku. Tym bardziej, że sprzedaż nowych aut zapewne nie wzrośnie więcej niż 3 do 5 proc. a kwestie typu uruchomienie dopłat do zakupu samochodów elektrycznych będą miały marginalny wpływ na rynek. Tym niemniej, po bardzo dynamicznych wzrostach z ostatnich lat, kilkuprocentowy rozwój i tak może cieszyć. Ostatnio wiele osób zastanawia się, kiedy sprzedaż nowych aut w Polsce przestanie rosnąć?  Przecież dealerzy wszystkie auta, które mieli kupić, już kupili… Sądzę jednak, że Polska ma takie opóźnienia w stosunku do Europy Zachodniej, a nawet Południowej, że mamy potencjał wzrostu na dobre kilka lat naprzód – ocenia Marek Konieczny.

moto.rp.pl, samar.pl  

Pit. pl: NSA zabiera głos w sprawie rozliczania bonusu jakościowego

Serwis Pit. pl informuje o wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego dotyczącym bonusów jakościowych. W artykule czytamy, że bonusy jakościowe są co do zasady traktowane jako świadczenie usług w rozumieniu ustawy o VAT. „Zdaniem sądu w przypadku usługi, za którą dealer samochodowy otrzymuje bonusy jakościowe, świadczenie dealera należy uznać za spełnione z momentem upływu ustalonego w umowie/porozumieniu okresu, w jakim świadczenia były realizowane i za jaki strony ustaliły rozliczenie pieniężne” – pisze serwis. NSA podkreślił, że obowiązek podatkowy jest kategorią obiektywną i nie można go przesuwać w drodze umów cywilnoprawnych, ponieważ byłoby to niezgodne z przepisami prawa. „Obowiązku podatkowego nie można więc przyspieszać ani opóźniać. Momentem wykonania usługi jest moment faktycznego wykonania przez zobowiązanego wszystkich działań składających się na daną usługę. Bez znaczenia jest element akceptacji wykonanych prac przez beneficjenta świadczenia” – czytamy dalej.

PZPM, ACEA: Lutowe wyniki rejestracji w Europie

PZPM informuje, że w lutym rynek pojazdów użytkowych w UE nadal rósł (+4,7 proc.). Rejestracje zwiększyły się z 173 492 do 181 636 sztuk, a wzrost odnotowano we wszystkich segmentach pojazdów użytkowych. Wszystkie kluczowe rynki UE, z wyjątkiem Hiszpanii (-3,8 proc.), zanotowały w ostatnim miesiącu wzrost, a najbardziej znaczący Niemcy (+15,2 proc.) i Francja (+ 7,1 proc.).

Od stycznia do lutego br. rynek pojazdów użytkowych zwiększył się o 5,7 proc., i liczył 382 114 nowych rejestracji w całej UE. Wzrost popytu na pojazdy użytkowe w tym roku odnotowały: Niemcy (+ 15,5 proc.), Francja (+7,7 proc.), Wielka Brytania (+ 6,3 proc.), Hiszpania (+2,1 proc.) i Włochy (+ 1,2 proc.).

W lutym rejestracje lekkich samochodów dostawczych w UE wyniosły łącznie 150 040 sztuk, więcej o 4,4 proc. w porównaniu z lutym 2018 r. Niemcy były motorem wzrostu (+12,0 proc.), następnie Francja (+6,4 proc.), Włochy (+6,1 proc.) i Wielka Brytania (+1,8 proc.), podczas gdy popyt zmniejszył się w Hiszpanii (-3,0 proc.).W pierwszych dwóch miesiącach 2019 r. popyt w UE na samochody dostawcze wzrósł o 5,3 proc. Wszystkie pięć największych rynków UE odnotowało w tym roku wzrosty – najwyższy odnotowały Niemcy (+12,6 proc.), następnie Francja (+ 7,7 proc.), Wielka Brytania (+ 5,8 proc.), Włochy (+ 3,3 proc.) i Hiszpania (+ 2,2 proc.).

Interia: Marszałek Sejmu przeciw ograniczaniu prędkości aut

Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz’15) poinformował podczas konferencji prasowej w Sejmie, że w Parlamencie Europejskim trwają prace nad rozporządzeniem przewidującym obowiązkowe systemy automatycznie ograniczające prędkość. Miałyby one być instalowane we wszystkich nowych samochodach już od 2022 r. – Polegać to będzie na tym, że w momencie, gdy system skojarzony z GPS ustali, że na danym odcinku drogi z ograniczeniem prędkości, kierowca będzie na przykład dokonywał manewru wyprzedzania, to można się spodziewać, że ten system automatycznie go wyhamuje, jeżeli przekroczy dozwoloną prędkość – wyjaśnił polityk. W jego ocenie system ten stworzyłby zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego. Stanisław Tyszka poparł obywatelską petycję do Parlamentu Europejskiego o zaprzestanie prac nad obowiązkowym systemem, który automatycznie ograniczałby prędkość samochodów. Tyszka zapowiedział też, że ruch Kukiz’15 przedstawi projekt uchwały Sejmu, wzywający polski rząd do tego, aby „przeciwstawił się tym niebezpiecznym pomysłom”.

Traficar: Car sharing rośnie

Traficar przedstawia ciekawostki z podsumowania kolejnego roku działania usługi car sharingu, pokazując dane z rynku i własnej działalności. Rok 2018 był pełnym drugim rokiem działalności Traficara. Firma na początku 2018 roku udostępniała 1100 aut, a w styczniu 2019 osiągnęła liczbę 1705 aut we flocie. Zwiększyła się również liczba lokalizacji, w których działa usługa. Auta Traficar i TrafiCargo pojawiły się na Śląsku, a TrafiCargo w Lublinie, Łodzi i Bydgoszczy. Nowe kooperacje m. in. z sieciami sklepów IKEA, M1, Castorama i Leroy Merlin zaowocowały nowymi miejscami wypożyczenia i zwrotu aut na minuty w całej Polsce – czytamy w materiale. Traficar liczy już ponad 200 tysięcy zarejestrowanych użytkowników i ta liczba dynamicznie rośnie. Z raportu DataArt „Transport-sharing w Polsce” wynika, że na 2019 rok aż 86 proc. dostawców usług transport-sharinowych deklaruje powiększenie floty, 85 proc. chce wprowadzić do floty auta o napędach alternatywnych i prawie połowa z nich planuje wymienić auta na ich nowsze odpowiedniki. – Traficar również ma ambitne plany na 2019 rok. Jako lider w branży wprowadzamy nowe warianty działania usługi. Już w tym roku wprowadziliśmy kompleksową ofertę aut na minuty dla biznesu czyli fleetsharing. Przed nami kolejne atrakcyjne projekty, o których mamy nadzieję będzie głośno już niebawem – mówi Konrad Karpiński, dyrektor operacyjny Traficara.

„Rzeczpospolita”: Brexit się opóźnia

„Rzeczpospolita” informuje, że Wielka Brytania nie wyjdzie z UE 29 marca. Zebrani w Brukseli przywódcy 27 państw członkowskich postanowili złożyć brytyjskiej premier następującą propozycję: jeśli Izba Gmin przegłosuje niebawem wynegocjowaną już kilka miesięcy temu umowę o wyjściu z UE, to Wielka Brytania ma dodatkowy czas na jej ratyfikację i wyjdzie z UE w sposób uporządkowany 22 maja – pisze „Rzeczpospolita”. Drugi wariant zakłada, że jeśli umowa upadnie po raz kolejny, to Wielka Brytania musi do 11 kwietnia poinformować, czy organizuje wybory do Parlamentu Europejskiego. Jeśli nie, to wychodzi z UE w sposób nieuporządkowany 12 kwietnia. Jeśli zaś wybory zorganizuje, to wtedy UE odpowie propozycją przedłużenia brexitu na dłuższy czas. Dziennik relacjonuje, że w kuluarach mówiło się w tym wypadku o 9-12 miesiącach.  – Umowa o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej jest ważna. Ważne jest też, by było ono uporządkowane, a kwestie finansowe, jak i prawa naszych obywateli i przedsiębiorców – zabezpieczone – powiedział po zakończeniu spotkania premier Mateusz Morawiecki. – Z mozołem wypracowaliśmy kompromisowe, dobre stanowisko. Datą graniczną, którą uzgodniliśmy podczas dzisiejszego spotkania jest 12 kwietnia. Przede wszystkim podjęliśmy decyzję o tym, że do 12 kwietnia mamy możliwość uniknięcia kryzysu ratyfikacyjnego w Wielkiej Brytanii, która może przeprowadzić ten proces w sposób uporządkowany – mówił dalej polski premier.

rp.plrp.pl, rp.pl